Hiszpanie w ataku pozycyjnym, Francuzi chyba czekaja na okazje do kontry. Hiszpanie swietnie weszli w pole karne, ale wrazenie bylo, jakby kazdy chcial podawac. Kibice obu druyn - trudno ich nazwac fanatycznymi. Jak w operze czekaja na arie. A atakujacy Hiszpanie pchaja sie srodkim liczac na klepke.
Jak tylko Alba poszedl po skrzydle i po jego centrze, jakby "na negatywie" akcji Polakow z Grecja, Xabi Alonso strzela bramke glowa, jest 1:0 i francuska wzmocniona obrona w tym meczu to chyba "juz bylo". Blanc jakby w szoku po bramce, bo w przodzie tylko Benzema. Jeden zespolowy atak, ale chyba musza cos zmienic. Dwudziesta juz minuta.
Benzema dal sobie rade z murem przy wolnym, ale wyszlo za lekko i za wysoko. Sergio Ramos skosil Benzeme, zolta kratka, raczej slusznie. Casillas dwa razy ratuje Hiszapnie, raz wyjmujac klasyczne okienko Cabaye.
Pique glowa, a wlasciwie czupryna, ale niecelnie.
Pod koniec pierwszej polowy gra jakby przygasla. Jk gdyby obie strony juz chcialy do szatni. Do przerwy Hiszpania gora.


Komentarze
Pokaż komentarze