Troche nasi poszli do przodu, ale nie ma w tym mysli. No i atak pozycyjny - cos czego nie umiemy. Lewandowski coraz mniej widoczny, ale tez - ktory to juz raz - osamotniony. Piszczek dobrze sam na sam, ale nie ma, nie ma - i jeszcze raz nie ma bramki.
Obraniak przypomnial sobie jak sie strzela w okienko. Uru nas zlekcewazyli, moze nawet uspieni byli jacys. Strzal przedni. I odpowiedz Suareza jak w koszykowce. Jeden do , kurcze, trzech...
I znowu jak w meczu, czy tez dwumeczu z Anglia, druzyne mamy slaba, kibicow jak Ameryka: nic ich nie zraza. To oni maja tego niegasnacego ducha zwyciestwa. Niestety tylko oni.
Dobra akcja kombinacyjna - moze Urugwaj siada juz kondycyjnie, bo wiecej biegali - ale Blaszczykowski chwile po wejsciu - pudlo.
Kilka razy jakas akcja dziekei juzjednka zmeczeniu UR, czasem wyjdzie dobry strzal jal Blaszczykowskiemu z Rosja. Ale generalnie bieda jest.
Zawodnicy z polskiej ligi zyja w innym swieci niz grajacy w europejskiich lich Urugwajczycy.
I mimo wysilku i solidnosci Fornalik nie robi na razie roznicy.


Komentarze
Pokaż komentarze