Obroncy zwierzaa, takze fotografujacy i filmujacy ich niedole w kanadyjskim filmie "Duchy naszego systemu". Tymi "duchami" sa dla tworczyn filmu przede wszytskim zwierzta hodolane, trzymane na co dzien w czyms w rodzaju produkujacycyh kalorie dla czlowieka obozow koncentracyjnych.
Co ma zrobic czlowiek dobrego sumienia widzac bol i krzywde zwierzat, ktore - co podkresla film - nie dorastaja do czlowieka intelektualnie, ale maja podobny swiat emocji, w dodatku indywidualnych ?
Jak daleko mozna sie posunac, wychodzac od weganizm do coraz mniejszych istot ? Czlowiekowi wiec sprzyja prawo sily, sily, ktora miazdzy wartosci.
W ym swiecie isnieje tylko cierpienie zwierzat, czlowiek jeste tylko kolem ratunkowym dla spersonalizowanych i uczlowieczonych zwierzat. Gdzie jeste granica empatii, czy trzeba zamknac, a moze spalic wszystkie rzeznie ?
Duchy naszego systemu. Kanadyjski 2012. Planete" Doc Festival.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)