Pytaniem oczywistym, ale tez humorystycznym, a jednoczesnie wielka niewiadoma nazwal Sebastian Plociennik z PISM temat panelu ( w formie pytajacej) czy Europa wspolnotowa ma jeszcze przed soba przyszlosc. (jeden z kilku paneli byl to...)...
Przsyszlo z wielkiego DGF jakies 30 osob. Ale bylo ciekawie...
Grecka ekonomistka Elena Panaritis powiedziala, ze nie rjest czlonkinia rzadu, tylko go reprezentuje (?). Pytana o zmiane domamanty europejskiej polityki dzis. Acha ! Jest ekonomiczna doradczynia rzadu...
Wedlug niej trudnosci ekonomiczne Europy, to efekt bledow popelnionych przez amerykanskie korporacje finansowe....
Wedlug doradczyni Europa i Grecja nie jest winna kryzysowi
ZAchowanie panstw w obecnje trudnje sytuacji zalezy od liderow. WQedlug Greczynki mamy dzis deficyt prawdziwych przywodcow. I ten, a nie finansowy, jest istotny.
Po 1989 cieszylismy sie z obalenia muru berlinskiego i konca apartheidu. Ale tame nadziej zastapione dzis zostaly prze dzisijsze nowe wyzwania. I tamte "klucze", tak wydawalo sie uniwerslane, dzis okazuja sie bezuyteczne.
Wsord najbardziej nowwatorskich miasta swiata pod wzgledem gospdarczym i technologicznym nie ma prawei miast europejskich.
Co dzis ma wspolnego - pytala - niemiecki i grecki punkt widzenia w tak zjednoczonej Europie...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)