6 obserwujących
199 notek
87k odsłon
24 odsłony

Master. 23

Wykop Skomentuj

Chen siedział na podłodze, medytując. Naprzeciw niego stało czterech wartowników z karabinami.

Do sali wszedł Gi, za nim Bill, Michael, Ezah. Chen podniósł wzrok, siedział spokojnie z rękami na brzuchu.

Nie boisz się? Spytał zdziwiony Gi.

Mój przyjaciel powtarza taki tekst:

Choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę. - odpowiedział spokojnie Chen.

Jesteś chrześcijaninem?

Nie, ale podobają mi się te słowa.

Dlaczego tu jesteś?

Szukam przyjaciela. Boję się o niego.

Gi zaśmiał się - boisz się, że go dopadniemy?

Chen uśmiechnął się – wtedy to wy powinniście się bać.

Ja boję się, że stanie się taki jak wy.

Gi pociemniał na twarzy, ale wzrok Billa kazał mu być cierpliwym.

Bill zapytał – zdajesz sobie sprawę, że możemy cię zabić?

Wszystko jest możliwe.

Wiesz, że nie wchodzimy sobie w drogę, złamałeś układ.

To nie układ. Po prostu nasz Pan prosi, by być cierpliwym wobec działalności waszego Pana. Dlatego staramy się was nie widzieć. Czasami się nie udaje. Mogę tylko wyrazić ubolewanie.

Gi zapytał – co miałeś na myśli, gdy mówiłeś, że mój Pan nie jest dobry?

Wykorzysta cię i będziesz cierpiał.

Michael zpytał – co rozumiecie przez niską entropię słońca?

To podstawa komunikacji przez medium pieniądza.

Co to znaczy?

Nie jestem w stanie ci wytłumaczyć. Powiem tylko, że przez kilka milionów lat była dla ludzi podstawą ekonomii.

Nie rozumiem.

Zdziwiłbym się, gdybyś zrozumiał. Nie po to tu przyszedłem. Gdzie są dziewczyny?

Gi osłupial. Bill zapytał – oszalałeś?

Jesteś w naszej władzy i chcesz nam rozkazywać?

Świat jest zmienny, wydaje się wam, że macie władzę. Przybyłem tu po dziewczyny i z nimi wrócę.

Ezah skinął ręką, na ten znak strzelcy wymierzyli broń w Chena. Dzieliło ich pięć metrów, Chen był łatwym celem, strzelcy byli najlepsi. Zanim karabiny uniosły się na wysokość strzału, chen był cztery metry dalej. Przekoziołkował i ciosem pięści zabił Ezaha, potem złapał lufy karabinów zdezorientowanych strzelców z lewej strony. Jednym z karabinów uderzył w głowę jednego z pozostałych, tego, który szybciej zorientował się w sytuacji. Ostatniemu, uzbrojonemu strzelcowi wyrwał karabin i złamał lufę. Podobnie postąpił z resztą broni. Ten, który dostał w głowę, leżał jęcząc z bólu. W oczach Billa, Michaela i Gi dostrzegł przerażenie. Odwrócił się do dwóch strzelców i położył na karku jednego z nich rękę. Mężczyzna osunął się na ziemię, podobnie postąpił z drugim.

Gi był coraz bardziej przerażony, on, Michael i Bill stali na nogach, jeden ze strzelców też stał, ale uda mu drżały. Chen zbliżył twarz do jego twarzy i powiedział cicho. Poczekam dziesięć minut na dziewczęta, jeśli ich nie będzie – umrzesz. Gi powiedział do strzelca – przekaż to, dziewczyny mają natychmiast tu być. Drzwi uchyliły się i posłaniec wybiegł.

Kiedy Chen odszedł za posłańcem, Pierre prawie się załamał. Został przed całym światem uznany za oszusta. Podobno jakaś telewizja w Paryżu odnalazła Juliana. Internetowe wpisy kipiały hejtem. Nazywano ich błaznami, klaunami, cwaniakami, chcącymi zwrócić na siebie uwagę. Większość piszących podawała argument, że w praworządnym państwie nie może działać zorganizowana przestępczość na tak dużą skalę. Ludzie którzy uważali się za starannie wykształconych, nie podejmowali tego tematu, bojąc się, że nawet sama wzmianka o porywaniu dzieci, czy o niewolnikach w Brukseli wykluczy ich poza nawias racjonalnego towarzystwa.

Na ulicy zostało może kilkadziesiąt osób, niektórzy, odchodząc miotali obelgi w stronę Pierre'a.

Peter powiedział mu, że Chen niedługo wróci. Pierre uznał to za żart, siedział przygnębiony, panował jednak nad sobą na tyle, żeby nie okazać rezygnacji. Bianka i Andrei wpatrywali się w jego oblicze, był ich największą nadzieją. Oboje ciągle się modlili, Znali jedynie rumuński, ale, ponieważ jest trochę podobny do francuskiego, udawało im się w podstawowym zakresie porozumieć z Pierre'm. Czuł ten ciężar odpowiedzialności, czuł zwątpienie we własne siły, a jednocześnie nie mógł zawieźć tych ludzi.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale