6 obserwujących
227 notek
89k odsłon
  36   0

Master. 60

Janusz był socjologiem systemowym. Socjologia systemowa różniła się od akademickiej przede wszystkim wprowadzeniem postaci Szatana, jako systemu referencyjnego. Poza tym socjologia systemowa posiadała dwie poddyscypliny, socjologię złodziejstwa i socjologię oszustwa, które były nie do przełknięcia przez akademików. Socjologia autopejozy rozwoju społecznego, socjologia technologii i socjologia świadomości były akceptowane i nawet czasami cytowane. Ta ostatnia była nazywana socjologią świadomości proli na cześć Orwella.

Systemowcy badali języki urzędowe, ich zakresy znaczeniowe i zgodność z rzeczywistością. Porównywali biurokratyczny żargon z naturalnym językiem ludzi, wykształconym w ciągu milionów lat, oparty o gramatyki kontekstowe. Na samym początku odkryli że język urzędników został stworzony przez złodziei dla złodziei, dlatego głównym celem socjologii systemowej było wykrywanie semantycznych zakamarków, w których gniazdowały małe, złodziejskie diabły, szermujące oszustwami i kłamstwem. Na samym początku systemowcy podzielili się na dwie szkoły. Pierwsza za cel stawiała sobie nauczenie urzędników mówienia ludzkim głosem, druga uznała że to niewykonalne, dlatego postawili na stworzenie nowego systemu komunikacji społecznj, opartego o naturalny ludzki język. Stworzyli sieć alternatywnych, małych zakładów, które zaczęły się szybko rozrastać.

Kiedy Wiktor uslyszał że jest aresztowany, najpierw nie zrozumiał, potem wpadł w szał i chciał odejść, ale dwaj rośli strażnicy wybili mu z głowy ten pomysł. Miotał się przez kilkanaście minut, wreszcie zmęczony usiadł i wtedy zbliżył się do niego Janusz.

Powiedz mi przyjacielu, co miałeś na myśli, mówiąc że macie potężnych sojuszników, którzy pomogą wam nas pokonać?

Wiktor spojrzał zaskoczony i odpowiedział – nie jestem twoim przyjacielem. Kim ty w ogóle jesteś, adwokatem?

Nie.

To kim do diabła?

Zajmuję się badaniem działania diabłów.

Wiktor prawie ugryzł się w język. Przecież to najgłębiej skrywana tajemnica.

Dziwisz się że znamy wasze tajemnice? Dla nas to żadne tajemnice, po prostu używamy metod odpornych na celową dezinformację, bazujemy na big data analizowanym przez kilka prostych algorytmów.

Jakie to algorytmy? Wiktor zaciekawil się mimo woli, staral się okazywać wrogość przybyszowi, ale jego słowa wytrąciły go z równowagi.

Znają je wszyscy, ale w nie nie wierzą, dlatego nie działają. My wierzymy więc mamy rezultaty. Czy mówiąc o sojusznikach miałeś na myśli sześćdziesiąt sześć legionów diabłów, którzy nadlatują z głębi galaktyki?

Beriezow zamarł ze zgrozy, to była największa tajemnica, znało ją tylko sześciu najwyższych i kilka innych osób. - skąd to wiecie? - zapytał wzburzony.

To tylko teoretyczne założenie, ale twoja reakcja zdaje się je potwierdzać – powiedział Janusz z uśmiechem.

Adam potrzebował czasu, żeby dojść do siebie. Dla Alicji zrobi wszystko, ale jego dotychczasowe życie legło w gruzach. Był niewolnikiem, ale jego dzień byl zapełniony, teraz poczuł się bezużyteczny. Zwrócił się do Chena z pytaniem, czy miałby dla niego jakieś zajęcie, Chen powiedział że owszem, potrzebuje pomocy, ale pierwsze zadanie to takie, że należy się porządnie wyspać, od kilku godzin trwał najważniejszy dzień ludzkości. Dzisiejsza noc będzie nocą wielkiej bitwy.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale