9 obserwujących
166 notek
96k odsłon
165 odsłon

Plusy dla lewicy

Wykop Skomentuj2

Przez cały kraj przetoczyła się wiadomość: 500+ na każde dziecko! Blady strach padł na opozycję szczególnie tę lewicową, bo przecież tego już nie da się rozsądnie przelicytować. Liberalna strona opozycji zastanawia się, czy mówić: „Nie stać nas na to, budżet się nie dopnie a gospodarka padnie” itp. Już raz tak mówili i jakoś się nie sprawdziło. Niech tzw. liberałowie zastanawiają się jak zareagować na propozycję PiS, lewica nie powinna mieć kłopotów z odpowiedzią. To do niej kierowana jest ta notka.

Autobus+

Pisałem już, że wiele miejscowości – szczególnie na tzw. ścianie wschodniej – pozbawionych jest transportu zbiorowego. Nie wszyscy mają samochód, PKSy popadały/zostały zlikwidowane – pod tym względem najczarniejszy był chyba rok 2018. Cóż mają robić ludzie, którzy muszą dostać się do miasta powiatowego, by załatwić ważne, życiowe sprawy? Prosić bogatszego sąsiada o pomoc.

Pamiętam jeszcze czasy, gdy rozkład jazdy tramwajów czy autobusów miejskich był postaci: „Kursy średnio co 20 minut”. I wcale nie oznaczało to, że jak odczekałeś już 20 minut, to możesz spodziewać się przyjazdu. Dziś nie jest lepiej, jeśli chodzi o busiarskie kursy międzymiastowe. Czarodziejska różdżka wolnego rynku wyprodukowała jeszcze jeden monopol, który – jak to monopol – jest drogi i zawodny.

Wprowadzenie powszechnego transportu autobusowego  jest wielkim wyzwaniem dla XXI-wiecznej Polski. Tak wielkim, że obecne kadry zarządzające nie są w stanie z nim poradzić. Może lewica będzie w stanie złamać ten imposybilizm III i IV RP.

Zdrowie+

Na wrzesień szykowane są kolejne protesty lekarzy rezydentów. Studenci uczelni medycznych coraz częściej planują rozpoczęcie pracy poza Polską. Pielęgniarki są zawodem wymierającym. Beztroska kolejnych rządzących elit jest niezrozumiała – wszak chodzi o nasze zdrowie i życie.

Leczenie specjalistyczne (okuliści, dentyści, ginekolodzy, kardiolodzy itp.) jest już w dużej mierze poza NFZ. Leczą się ci, których na to stać. Wiadomo – zdrowie najważniejsze – jesteśmy w stanie zapłacić dużo. Niestety nie wszyscy. Szczególnie dotyczy to wielu starszych osób, których kontakt z służbą zdrowia zaczyna się i kończy się na lekarzu rodzinnym.  Dochodzenie do zdrowia staje się coraz bardziej iluzoryczne.

Osobną sprawą jest lista leków refundowanych. Ujawniane kontakty osób odpowiedzialnych za tę listę z koncernami farmaceutycznymi sugerują, że to te ostatnie mają najwięcej do powiedzenia przy tworzeniu tej listy.

Wygląda to kiepsko. Ale może jednak da się przełamać „zdrowotny” imposybilizm? Ponieważ hasło „Damy radę” jest już zajęte, proponuję: „To się da zrobić!”. Droga lewico wpisz sobie do programu hasło: „Poprawa stanu służby zdrowia? To się da zrobić!”

Seniorzy+

Skoro mowa była o osobach starszych – dlaczego nie wprowadzono darmowych leków dla seniorów? Powiecie że wprowadzono? Otóż nie wprowadzono. „Darmowe leki dla seniorów” polegają na tym, że to co było refundowane, teraz jest darmowe, ale tylko to. Czyli starszy człowiek, który przed 2015 rokiem, co miesiąc zostawiał w aptece 270zł, teraz zostawia 250zł.

Społeczeństwo się starzeje, a geriatrów jak na lekarstwo. Opieka nad zniedołężniałymi staruszkami regulowana jest przez wolny rynek usług prywatnych. Dobrze, że nie mamy jeszcze dziadowania, ale jeśli nic się nie zmieni, to raczej nas ono nie ominie.

Mieszkanie+

Aż się chce sformułować taki komunikat przedwyborczy: „Zmienimy prawo wprowadzone przez PiS, które faworyzuje deweloperów i w praktyce uniemożliwia realizację słusznego programu Mieszkanie+. To się da zrobić!”

Sądy+

Mało co wzbudziło takie emocje jak tzw. reforma sądownictwa. Celem zmiany były: sądy powszechne, SN i KRS. SN i KRS są ciekawe medialne, ale dotykają typowego użytkownika sądów dość rzadko. Wyborcę powinien zainteresować stan sądów powszechnych. Przypomnę, że odpowiednia ustawa PiSu została wprowadzona w życie, bez weta prezydenta, udziału UE, bez kłopotów. Nikt nie przeszkadzał. I co? Zgadnijcie: polepszyło się czy pogorszyło? Odpowiedzi na to pytanie udzielił aktualny wiceminister Ł. Piebiak, przyznając, że średni czas trwania spraw sądowych po reformie się wydłużył się o 24 dni.

A więc może należy wprowadzić jakieś zmiany w sądach powszechnych, który ten czas skrócą? Kolejne hasło do programu lewicy: „Usprawnienie działania sądów? To się da zrobić!”

Szkoła+

W przyszłym roku będziemy mieli dwa, zwykle niespotykane, „fenomeny” oświatowe – tzw. podwójne roczniki. Pierwszy z nich to skutek zmuszenia 6-latków do nauki szkolnej (aktualnie jest to 4 klasa). Drugi to skutek likwidacji gimnazjów (to przyszłoroczni pierwszoklasiści szkół średnich). Beztroska rządzących, która doprowadziła do takich patologii, pokazuje, że mają oni gdzieś edukację w Polsce. Kolejni ministrowie zdają się konserwować pogląd „Jak głupio bym nie rządził(a), szkoły jakoś sobie z tym poradzą”. A może już czas poważnie potraktować nasze dzieci i nauczycieli, którzy je uczą?

Przecież podstawy programowe nie muszą być tworzone metodą Kopiego-Pasta, dla niepoznaki przypudrowane patriotycznym proszkiem. Zmieniający się świat wymaga zmian metod pracy, co nie robi się samo – kiedyś napisałem, że smartfon w ręku ucznia poddaje w wątpliwość „tradycyjne” metody działania nauczyciela w klasie, obiecuję notkę na ten temat. Od lat płace nauczycieli nie rosły, a ostatnie zmiany (wydłużenie stażu) skutecznie odstraszają chętnych do zawodu.

Szkoły prywatne i coraz powszechniejsze korepetycje są protezami dla coraz gorzej działającego systemu oświaty. Mówiąc wprost: oświata dostępna jest tylko dla dzieci bogatszych rodziców. Dorzucając do tego brak prawdziwego systemu stypendialnego, możemy oczekiwać zabetonowanie kast społecznych w Polsce. Wśród nich będą takie, których dotyczy pojęcie stref „no-go”.

* * *

PO wydawało się, że jak powstanie sieć autostrad i dróg szybkiego ruchu, to wyborcy już zawsze będą na tę partię głosować. Okazało się jednak, że fakt istnienia jakieś eSki w okolicy, nie likwidował zagrożenia podstaw bytu związanego ze spłatą kredytu mieszkaniowego. Choć możliwość szybkiego dotarcia na drugi koniec Polski rzeczywiście była wygodna. Pieniądze z 500+ efektywnie zmieniły Polskę. Znakomicie ułatwiają codzienne życie – nastał ciężki czas dla lombardów i firm pożyczkowych. Ale pieniądze te nie skrócą terminu oczekiwania na operację jaskry. Nie pomogą też skończyć studiów na politechnice w dużym mieście.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka