Lewastronamocy Lewastronamocy
228
BLOG

To będzie niepodległość!

Lewastronamocy Lewastronamocy Polityka Obserwuj notkę 6
11 listopada zbliża się wielkimi krokami. Nową tradycją staje się organizowanie tzw. "Marszów niepodległości", na których pojawia się skrajna prawica. Tegoroczny może okazać się dużym szokiem dla wielu komentatorów i społeczeństwa.

 Niestety doprowadziliśmy do sytuacji, w której nasze społeczeństwo znacznie się zradykalizowało. Zarówno w lewą, jak i w prawą stronę. Żadne radykalizmy nie są dobre, jednak te prawicowe dużo bardziej niebezpieczne. Środowiska związane z NOP, ONR i Młodzieżą Wszechpolską, od której odcina się nawet Roman Giertych rosną w siłę. Oczywiście nie widać tego w sondażach, bo to wciąż formację o poparciu znacznie niższym, aniżeli błąd statystyczny. Niestety działają one jednak coraz sprawniej.

Tegoroczny "Marsz niepodległości", który z niepodległością ma tyle wspólnego co Polska z tworzeniem obozów koncentracyjnych będzie marszem bardzo dużym. Większym, aniżeli spodziewa się większość publicystów i obserwatorów. Jego organizatorzy sprytnie zagrali na antyrządowych nastrojach wielu grup - szczególnie pokrzywdzonych przez rządy PO kibiców (piszę bez ironii). Setki, jeśli nie tysiące z nich przyjadą do Warszawy, aby wyrazić swoje niezadowolenie pod przykrywką świętowania niepodległości.

Oczywiście szykowane są też kontrmanifestacje, których osobiście nie pochwalam. Cóż. Faszyzm nie przejdzie - piękne hasło, ale tylko nakręcające reklamy marszu. Liczba jego uczestników najprawdopodobniej znacznie przewyższy liczbę kontmanifestantów. Marsz niepodległości firmowany jest twarzami wielu polityków i dziennikarzy z prawej strony sceny politycznej. Idą tam, reklamują go, więc ponozszą odpowiedzialność moralną za to co się na nim wydarzy. Jeśli stanie się cokolwiek, wówczas osoby takie powinny zostać trwale napiętnowane. W przypadku organizowania kontrmanifestacji tak łatwo nie będzie. Zawsze będzie można mówić o prowokacjach. Samonakręcającej się spirali nienawiści i tego typu podobnych zjawiskach.

Szkoda, wielka szkoda, że ogoleni na łyso panowie, wśród których 11 listopada na pewno nie zabraknie między innymi zwolenników partiotów spod znaku Redwatch działają coraz sprawniej. Szkoda, że rząd Donalda Tuska bagatelizuje tak poważny problem i nie potrafi nawet wziąć się za porządne rozpracowanie tej grupy. Cóż. Wieczorne serwisy 11 listopada będą nadawały w jednym, oburzonym i zaniepokojonym tonie. Wspomnicie mój dzisiejszy wpis. Nic tylko współczuć Warszawiakom mieszkającym w centrum.

 

Bezpartyjny. "Na lewo od PO"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka