Lewastronamocy Lewastronamocy
633
BLOG

Brzęczy i trzeszczy u Palikota

Lewastronamocy Lewastronamocy Polityka Obserwuj notkę 2

Janusz Palikot i niektórzy z jego posłów upodobali sobie bieganie po mediach i bardzo bezkrytyczne opowiadanie na lewo i prawo co to złego w SLD się dzieje. Ten odchodzi, ten dzwonił, że chce odejść, a tamten powiedział, że u niego w kole... i tak dalej, i tak dalej.

Gdyby wierzyć prognozom - jakby nie patrzeć - jednego z największych wygranych minionych wyborów, wówczas SLD rozleci się nie dalej niż w przeciągu kilku następnych miesięcy. Czy tak się stanie, tego nie wiem,  wiem za to, że dobrze zająć się własnym podwórkiem, bo wiele wskazuje na to, że jest czym. Postać Romana Kotlińskiego        -  niewątpliwie jednego z najbardziej kontrowersyjnych posłów - budzi łagodnie mówiąc duży dystans także tych, których poglądy umiejscowione są zdecydowanie po lewej stronie polskiej sceny politycznej.

No właśnie... po lewej, a nie po "palikotowej". Dzisiaj dowiadujemy się, że Roman Kotliński na stronach swojego wybitnego pisma atakuje Monikę Olejnik jakimiś materiałami teczkowymi - może wiarygodnymi, może nie, na pewno jednak nie wypada tego robić człowiekowi, który nie dalej niż dwa tygodnie temu miał tego typu  problemy natury agenturalnej, z których musiał się na konferencjach prasowych tłumaczyć. Nie wypada teczkami atakować komuś, kto rzekomo umiejscawia się po lewej stronie polskiej sceny politycznej i z założenia powinien być tego typu wyciąganiem spraw - czy to prawdziwych, czy nie - obrzydzony.

Czemu się jednak dziwić. Taki Andrzej Piątak - poseł Ruchu Palikota ze Szczecina. Najpierw opowiada niewiarygodne bzdury w jednej z lokalnych rozgłośni radiowych - zobaczcie tutaj, twierdząc między innymi, że musi pokazać organizacjom ekologicznym, że hodowla norek na futra, to w sumie fajna sprawa (ciekawe co na to Zieloni 2004, których Janusz Palikot próbuje czarować), a potem udziela żenującego wywiadu dla Gazety Wyborczej, w którym śmieje się w twarz nie tylko swoim wyborcom, ale także wszystkim Polakom.

Co mówi poseł, którego partia opowiada się jednoznacznie za reformą KRUS i brakiem obłudy?

- 15 listopada odbieram klucze - mówi Piątak. - Chcę otworzyć jeszcze biura wNowogardzie,Świnoujściu i Stargardzie.

Andrzej Piątak zdecydował, że będzie posłem zawodowym. A co w takiej sytuacji stanie się z hodowlą norek?

- Kolizji nie ma. Ta działalność gospodarcza od początku zarejestrowana jest na moją żonę. Ona jest rolnikiem, ona płaci podatki - mówi Piątak.

 
Żona rolnik?! Już widzę Panią Piątak żyjącą w rolniczym trudzie i znoju. Swoją drogą gdzieś mi ona przemknęła w materiale TVN na temat nowych posłów. Niewiarygodnie spracowana. Cóż. Nie chcę nawet wiedzieć jak duże podatki pan poseł Piątak płaci.
 
Swoją drogą ma gość rozmach z otwieraniem biur. Ciekawe jak rozliczy je z diety sejmowej. Chyba przy pustych ścianach będzie siedział. Proponuje jeszcze ze cztery dodatkowe...
 
W każdym razie będzie wesoło - Kotliński szafujący aktami i teczkami, Piątak walczący z organizacjami ekologicznymi, będący zapewne w KRUS (sorry, jego żona). Partia spójna programowo i ideowo. Nie ma co.

 

Bezpartyjny. "Na lewo od PO"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka