Lewastronamocy Lewastronamocy
609
BLOG

Marszałek miłości

Lewastronamocy Lewastronamocy Polityka Obserwuj notkę 0

Z dużym ubawieniem oglądałem wczoraj zachowanie posłów Platformy Obywatelskiej, odnośnie sytuacji z wyborem na stanowisko marszałka Wandy Nowickiej. Szczególne zadowolenie spowodował u mnie Stefan Niesiołowski, były wicemarszałek Sejmu, który powinien być chyba ostatnią osobą, mającą prawo do wypowiadania się na temat predyspozycji oraz kultury osobistej poszczególnych kandytatów do omawianej funkcji.

Gdy sięgam pamięcią do historycznych obrad Sejmu, przypominam sobie, że Stefan Niesiołowski od zawsze musiał mieć jakiegoś wroga. Gdy był jeszcze zatwardziałym, prawicowym członkiem ZCHN, wówczas uchodził za jednego z bardziej krewkich pogromców komuny. Jego marsze z tylnych ław sejmowych, aby prawie fizycznie wyjaśniać wszelkie niedomówienia z politykami SLD pamięta chyba każdy.

Jeszcze w 1992 roku Niesiołowski tak tropił agentów poprzedniego ustroju:

"Moim zdaniem wracamy, czy budujemy czasy pełne nadziei. No nareszcie Polska przestanie być krajem gdzie konfidenci, donosiciele, współpracownicy policji politycznej, komunistycznej, ludzie odpowiedzialni za tą całą zbrodnię, ci ludzie pełnią, czy mogli pełnić funkcje publiczne. Moim zdaniem ta uchwała przynosi nam zaszczyt. Moim zdaniem ta uchwała wreszcie wyrównuje sytuację pomiędzy nami, a innymi krajami postkomunistycznymi. Polska była fenomenem, który do tej pory takiej uchwały nie przeprowadził. Moim zdaniem ta uchwała jest zgodna z prawem. I moim zdaniem te zastrzeżenia Unii, to jakby te obiekcje są drugorzędne, nieprzekonywujące i niezrozumiałe. "

W następnych kadencjach Stefan Niesiołowski złagodnial, a ideologicznego wroga znalazł o dziwo bardziej po prawej stronie. Giertych i jego Wszechpolacy, chamski Lepper z zastępem specjalistów od blokad, a przede wszystkim PiS. O tak! Nikogo Marszałek Niesiołowski nie nienawidził tak jak braci Kaczyńskich, których uwielbiał obrażać na wszelkie możliwe sposoby. Co mówił Niesiołowski o obrońcach krzyża?

Ano chociażby:

 

"Część z tych, którzy stoją tam i rzekomo pilnują krzyża, to rzeczywiście kandydaci do kliniki psychiatrycznej. Ostatnia stacja tej ich procesji to Tworki. "

"Pan Bóg tak stworzył kurczaki, że są inteligentniejsze od kaczek. Podobno kaczki są dość tępe" -Radio Zet, 16 kwietnia 2007.

Jak na byłego członka ZCHN dość ostre słowa - łagodnie mówiąc. Teraz dla Stefana Niesiołowskiego nadeszły trudne czasy. Jego konstrukcja psychiczna chyba nakazuje mieć jakiegoś poważnego wroga ideologicznego. Bez tego funkcjonowanie Niesiołowskiego w polityce nie ma większego sensu. Skąd te trudne moim zdaniem czasy? Ano z jednej strony po prawej dalej znienawidzony PiS, a z drugiej głupi, nikczemy (tak zapewne by powiedział polityk PO) Palikot. Wojna na dwa fronty, czy raczej któryś z wrogów zostanie wybrany? To pokaże dopiero czas.

Co do Niesiołowskiego i jego moralnego prawa do wypowiadania się na temat kandydatury Nowickiej. Sam był jednym z bardziej aroganckich, chamskich i nieprzestrzegających zasad parlamentarnych marszałków Sejmu i można się zastanawiać jakim cudem tak długo przetrwał na swojej funkcji. Teraz ocenia on innych, popisując się zresztą niesamowitą niekonsekwencją. Jeszcze po pierwszym głosowaniu, podczas którego sprzeciwiał się kandydaturze Wandy Nowickiej, zarzekał się w sejmowym studiu TVN24, że na Nowicką nie zagłosuje. Jak zrobił. Wiemy.

Cóż. Nadchodzą ciężkie czasy dla naszego wielkiego marszałka, który pokazał nową jakość i styl prowadzenia obrad. Choćby nie wiem jak Wanda Nowicka się starała, do poziomu Stefana Niesiołowskiego nie doszusuje.

 

 

Bezpartyjny. "Na lewo od PO"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka