Wszedłem dzisiaj rano na strony serwisu z nadzieją, że emocje trochę już opadły. Nic bardziej mylnego, ale nie ułatwiają tego również media, które ciągle podkręcają atmosferę. Mamy niedzielę - dobry dzień do refleksji, oddechu, większego dystansu do piątkowych wydarzeń, które w swoim wydźwięku były złe dla całego naszego społeczeństwa i wizerunku naszego kraju poza jego granicami.
W przypływie emocji wiele osób traci chyba zdolnośc racjonalnego łączenia faktów i przeglądania treści już wcześniej zawartych na łamach Salonu24. Te same filmy, te same zdania, te same "sensacje". Lewica atakująca rekonstruktorów, prawica atakująca policje, policja prowokująca zwykłych, niewinnych obywateli.
Swoją drogą zadziwia mnie pewna antysystemowość naszego społeczeństwa, które w dużej części nie obudziło się chyba jeszcze po 1989, uważając że wciąż żyjemy w państwie bez reguł demokratycznych. Najłatwiej za brak odpowiedzialności ze strony uczestników obydwu marszów oraz dziennikarzy podkręcających atmosferę obarczyć policję, która przecież winna jest wszystkiemu. Wyobraźcie więc sobie co by było, gdyby nie policja. Podpowiem tylko, że nie byłoby wówczas spokoju...
Napiszę jeszcze raz - mamy niedzielę. Kilka dobrych filmów w telewizji, są kina, galerie, muzea, bliscy. Zamiast dokonywać pseudoanaliz spróbujmy nabrać więcej dystansu.


Komentarze
Pokaż komentarze