Dzięki Twitterowi i podrzucanym z różnych stron sceny politycznej źródeł mam okazję czytać wszelkie możliwe komentarze dotyczące Marszu Niepodległości płynące od lewa, do prawa. Tomasz Terlikowski - sympatyczny człowiek, jednak można powiedzieć, że raczej na prawo od niego to już tylko ściana. Tak myślałem do dziś. Okazuje się jednak, że nie. Pierwszy obrońca życia poczętego w RP śmiał spojrzeć na 11 listopada w miarę obiektywnym wzrokiem i nagotował niezłego bigosu.
Oczywiście nie obyło się bez docinek w lewą stronę, ale jak na Tomasza Terlikowskiego to super obiektywny kawałek dziennikarskiej pracy i kiwałem głową z uznaniem. Jak przypuszczałem jego wierni czytelnicy wpadli w osłupienie i nie dotarło do nich, że ktokolwiek z prawej strony powinien uderzyć się w pierś i powiedzieć: "zawaliliśmy!".
Gdzie tam! Powiedział Terlikowski i wywołał lawinę komentarzy o podobnym tonie, z której wyłowiłem kilka prawdziwych perełek, na temat dziennikarza, który chyba na sam dźwięk słowa lewica dostaje drgawek. Nic to jednak - czytelnik wie lepiej:
"Napisz Matole list do Merkel-prześlił go przez ambasade Niemiec w W-wie.P. KANCLERZ NIEMIEC ANGELA MERKEL--Z CAŁEGO SERCA DZIEKUJEMY ZA PRZYJAZD DO POLSKI NA ŚWIETO NIEPODLEGŁOSCI NAJLEPSZYCH CÓR I SYNÓW NIEMIEC-JESTEŚMY WDZIĘCZNI ZA ICH POSTAWE-MOZE BYC PANI Z NICH DUMNA-NIGDY PANI TEGO NIE ZAPOMNIMY-WARSZAWIACY-POLACY " - czyli wiadomo - sługus niemiecki z tego Terlikowskiego - całkiem sprytnie i długo się ukrywał...
"Panie TT, bardzo Pan się myli, a pańska postawa jest godna ubolewania. Teraz nie moglem, później nie będę chciał. po co więc zawracać sobie głowę jakimiś śmiesznymi artykulikami. To pan przegrał." - dokładnie. po co się kłopotać jakimiś tam wątpliwościami. To Terlikowski przegrał, bo uderzył w swoich.
"Panie Terlikowski ___ jest pan kłamcą ! , byłam z rodziną na Marszu , idąc od Metra Politechnika do Pomnika Dmowskiego . Po drodze śpiewaliśmy , wznosiliśmy patriotyczne hasła , nie było żadnych !!!!! incydentów !!!! . Dopiero przed Pomnikiem Dmowskiego dowiedzieliśmy się , że ktoś podpalił samochód i nie będzie przemówienia . Przeszliśmy więc pod Pomnik Piłsudskiego , grała pięknie orkiestra z Mogielnicy , Pani Katarzyna Łaniewska recytowała strofy pięknego wiersza . _________ Więc kłamco Terlikowski : nie oczerniaj Marszu ani nas , tylko zaapeluj do policji aby ujęła prowokatorów !!!!!"- czyli zaprzaniec mówiąc krótko...
i perełki:
"Co za nonsensy. Zupelnie jakby je agentura pisala"
"Czy szykuję pan sobie posadkę w tfałszenie. Chyba nie był pan na Marszu. Oglądał pan tylko media."
Cóż można na zakończenie powiedzieć. Chyba Tomasz Terlikowski właśnie został wykluczony z grona prawdziwych Polaków i patriotów. Co do samych komentarzy, podpowiem jedynie, że wynalezienie ich pod udostępnionym tutajartykule nie było zbyt żmudną pracą.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)