Lewastronamocy Lewastronamocy
4186
BLOG

Prawie lewacka paraprowokacja

Lewastronamocy Lewastronamocy Polityka Obserwuj notkę 38

Hit! Sensacja! Kawał dobrej dziennikarskiej pracy! Tak komentowano zidentyfikowanie osoby, która podczas Marszu Niepodległości uderzyła fotoreportera. Zadymiarz, który dokonał tego jakże bohaterskiego i patriotycznego czynu widziany był dwa lata wcześniej podczas lewicowej demonstracji i od razu przyporządkowano go jako prowokatora, który w imię krzewienia złego, lewicowego zamętu, pojawił się na Marszu Niepodleglości, aby burzyć wewnętrzny porządek.

Cóż. Nikogo nie zainteresowało, że na filmie sprzed kilku lat, na którym chuligan doczepia się do chłopaków z serwisu Pyta.pl napastnik jest na rowerze. Nie skłoniło to do refleksji, że na manifestacji lewicowej był mocno przypadkowo i raczej z niego czubek, który znalazł się w takim, a nie innym miejscu, aniżeli ktoś z ludzi o zdeklarowanych lewicowych poglądach. Pierwsze bowiem słyszę, aby na jakąkolwiek manifestację poza Masą Krytyczną przyjeżdżać na rowerze. Nie pasowało to jednak do budowanej teorii, więc trzeba było pominąć.

Nic to jednak. O tym, że to lewak wiedzieli wszyscy prawicowi politycy i dziennikarze. Wiedział to Krzysztof Bosak, którego wpisów na ten temat nie znalazłem niestety już na Twitterze, wiedziało też kilku dziennikarzy z Gazety Polskiej Codziennie, którzy obwieścili sukces. Wszystko było takie oczywiste. To lewacy wtapiali się w tłum patriotów, aby dokonywać czynów karalnych, które potem miały spadać na karb pacyfistycznego, biało-czerwonego pochodu.

Niektórzy szli jeszcze dalej sugerując, że zapewne pomimo serii twarzówek i całkowitej widoczności twarzy napastnika, nie zostanie on odnaleziony ponieważ jest pracownikiem policji. Policji, której funkcjonariusze  na pewno współpracowali ze środowiskami liberalno-lewicowymi, w celu zdestabilizowania sytuacji wewnątrz marszu. W końcu mamy w kraju drugi PRL, a wszystko co się tam działo, nawiązuje do najgorszych czasów minionej epoki.

Jakież musiało być wielkie zaskoczenie i smutek twórców teorii, gdy dziś przeczytali, że policja zwinęła 38-letniego Norberta B. Kibola znanego dobrze policji między innymi z zadym pomiędzy kibicami Legii i Lecha na stadionie w Bydgoszczy. Cóż. Zawsze można ciągnąć teorię, że lewicowy kibol-prowokator wmieszany w tłum, bo z policjantem to już raczej nie. Nie brzmi to jednak tak wiarygodnie i dobrze jak w minionych dniach.

A ja radzę twórcom całego tego zamieszania kubeł zimnej wody na ochłodę i wstrzemięźliwość w wydawaniu wyroków, szczególnie w kierunku władz państwowych.

 

Bezpartyjny. "Na lewo od PO"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (38)

Inne tematy w dziale Polityka