„Misją PSL w wyborach samorządowych jest poprawa jakości życia mieszkańców każdej gminy, miasta, powiatu i województwa oraz zbudowanie Polski nowoczesności i dobrobytu dla wszystkich obywateli, a także działanie dla dobra wspólnego oraz dobra każdej Polki i Polaka, w każdej miejscowości, na ternie całego kraju” ( Deklaracja programowa Polskiego Stronnictwa Ludowego – wybory samorządowe 2006).
Już niedługo dowiemy się czy w najbliższe wybory samorządowe PSL będzie posługiwać się podobną misją. Już niedługo się dowiemy się na ile sprawne są lokalne struktury partii, która nieodłącznie od ponad 20 lat uczestniczy w życiu politycznym kraju, zarówno na szczeblu krajowym jak i lokalnym. Wybory samorządowe 2010 będą testem na sprawność PSL-u, skuteczność w walce o wyborcę, zarówno na wsi jak i małych miastach. Najbliższe wybory samorządowe będą nie tylko ważne nie tylko dla samej partii, z których ma wyjść wzmocniona, albo przynajmniej nie poobijana skutecznie przez przeciwników politycznych, wybory będą także być albo nie być dla Waldemara Pawlaka.
Po żenująco niskim wyniku Waldemara Pawlaka – wybory samorządowe pokażą czy PSL jest jeszcze mocne na wsi i w małych miasteczkach. Czy dotychczasowy elektorat PSL- u jest wierny czy wybrał Prawo i Sprawiedliwość. Dla samego przewodniczącego Waldemara Pawlaka słaby wynik w wyborach samorządowych może być początkiem końca przewodniczenia partii koalicyjnej.
Waldemar Pawlak jest młodym politykiem, ale już z dużym bagażem doświadczeń.
Od 1990 Waldemar Pawlak należy do połączonego PSU-u (od czerwca 1991 do października 1997 był prezesem Naczelnego Komitetu Wykonawczego partii).
5 czerwca 1992 został desygnowany przez prezydenta Lecha Wałesę i Sejm na urząd premiera. 10 lipca 1992 misja stworzenia chrześcijańsko-ludowo-liberalnego rządu zakończyła się niepowodzeniem. Ponownie został premierem po wyborach parlamentarnych w 1993 roku i stworzeniu rządu koalicyjnego SLD-PSL. Do dymisji podał się w lutym 1995 po kryzysie politycznym.
W 1995 po raz pierwszy kandydował na urząd Prezydenta RP (po rezygnacji z kandydowania Józefa Zycha, ówczesnego marszałka Sejmu). W 1. turze wyborów uzyskał 4,31% poparcia (5. miejsce, 770 417 głosów). 29 stycznia 2005 został ponownie wybrany na prezesa PSL, a 1 października 2005 objął stanowisko przewodniczącego klubu parlamentarnego PSL.Jesienią 2008 r. PSL wybrało Pawlaka na szefa partii na kolejną kadencję. Trzymany w tajemnicy do ostatniej chwili konkurent prezesa Marek Sawicki zebrał 135 głosów, wobec 677 dla Pawlaka.
Po przedterminowych wyborach 2007 roku i zawiązaniu przez PSL koalicji rządowej z Platformą Obywatelską 16 listopada 2007 objął urząd ministra gospodarki i wicepremiera . 21 kwietnia 2010 zadeklarował start w przedterminowych wyborach prezydenckich z ramienia PSL. W pierwszej turze uzyskał 294 273 głosy (1,75%), zajmując 5. miejsce spośród 10 kandydatów. To właśnie po ostatnich wyborach prezydenckich odezwały się głosy wśród samych ludowców domagające się zmian.
Zdaniem Eugeniusza Kłopotka w wypowiedzi dla PAP stronnictwo przestało być współkreatorem bieżącej polityki, a jedynie dostosowuje się do tego, co zaproponują inni. W wypowiedzi dla PAP stwierdził:"Straciliśmy dynamizm, ten ciąg do przodu, czego nam nigdy nie brakowało. Jesteśmy jakby w lekkim uśpieniu".Kłopotek ponadto jest przekonany, że zarówno wynik wyborów prezydenckich jak i nienajlepsze sondaże powinny wybudzić PSL z uśpienia.
Wyniki z PSL-u z poprzednim wyborów samorządowych są dobre, żeby nie powiedzieć bardzo dobre.
W wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów PSL osiągnął 10,28%. Był to drugi wynik po komitetach lokalnych (81,87%). W wyborach do sejmików wojewódzkich Polskie Stronnictwo Ludowe osiągnęło trzeci wynik – 14,80%. W wyborach do rad powiatów – 13,80%, w wyborach do rad gmin 9,74%. Co ważne PSL ma najwięcej w kraju radnych – 4840, PiS ma po wyborach w 2006 roku – 4491 radnych, a PO - 2749 radnych. Procentowo PSL ma 10,34 proc. ogólnej liczby radnych (ogółem w Polsce jest 46 790 radnych). Czy w tym roku uda się powtórzyć ten wynik? Same sondaże coraz częściej dają PSL-owi mniej niż 5% poparcie. Jednak w przypadku PSL-u te sondaże bywają zwykle niedoszacowane.
Obecnie jest PSL wyraźnie przeżywa kryzys. Obecność PSL-u w rządzie jest właściwie niewidoczna. Poza pomysłami Jolanty Fedak dotyczącymi przekazywanych składek do OFE, oraz podpisaniem przez resort gospodarki umowy z Rosją na długoletnią dostawę do gazu, brakuje wyrazistości PSL-owi w rządzie. Można czasem odnieść wrażenie, że właściwie rządu PO (co zresztą nie jest dalekie od prawdy). PSL w rządzie niczym szczególnym się niw wyróżnia, brakuje sygnałów dla społeczeństwa co takiego dobrego robi PSL w rządzie. Brakuje sprawnego PR-u.
„Sam nieraz jestem zaniepokojony tymi +cieniutkimi sondażami+, bo taka tendencja utrzymuje się przez dłuższy okres czasu, ale trudno, do wyborów trzeba wytrzymać" - mówi polityk.Jeśli jesienią okazałoby się, że wynik wyborów samorządowych jest słaby, wówczas- zdaniem Kłopotka -konieczne będzie zorganizowanie nadzwyczajnego kongresu partyjnego, który oceni działalność dotychczasowego kierownictwa ugrupowania (PAP).
Poseł przewiduje, że w przypadku niesatysfakcjonującego wyniku PSL utrzymanie fotela szefa partii przez Pawlaka "nie będzie takie proste".
Sam Waldemar Pawlak w wywiadzie udzielonym dla„Newsweek’a”pytany czy nie obawia się utraty przywództwa wyznaje„ Patrzę na to bez stresu, oglądałem ten świat z wielu różnych stron”.Na pytanie o słaby wynik w wyborach prezydenckich odpowiada„Są sytuacje, kiedy - mówiąc językiem młodzieżowym - trzeba to brać na klatę. Po katastrofie smoleńskiej nie mieliśmy wielkiego pola do finezyjnych projektów i pomysłów, dlatego stało się to, co się stało.”Trudno się z tym nie zgodzić. Kampania wyborcza PSL-u była mało widoczna, mało wyrazista, w mediach praktycznie nie istniała. Zabrakło sprawnego marketingu politycznego i dobrego PR-u.

Swoją "wewnętrzną" kampanię wyborczą rozpoczął już Janusz Piechociński, który otwarcie krytykował to, w jaki sposób Pawlak starał się o prezydenturę. Piechociński powiedział w poniedziałek PAP, że na najbliższym kongresie partii, niezależnie od tego kiedy on będzie, ma zamiar starać się o fotel jej prezesa. Po ujawnieniu zamiaru kandydowania na fotel prezesa Janusza Piechocińskiego, Eugeniusz Kłopotek na swoim blogu obwieścił; „Za sprawą kol. Janusza Piechocińskiego, który wprost zapowiedział, że chce rywalizować z kol. Waldemarem Pawlakiem o przywództwo w Polskim Stronnictwie Ludowym, by m.in. zrealizować jego wizję funkcjonowania Stronnictwa, w partii następuje wyraźne ożywienie, a dyskusja nabiera kolorów. Kiepski wynik w wyborach prezydenckich, nawet uwzględniając to, iż nie są one naszą specjalnością oraz swoisty ferment zainicjowany przez kol. Piechocińskiego mogą w konsekwencji okazać się zbawiennymi dla PSL. Teraz skoncentrujmy się wszyscy na wyborach samorządowych, które dotychczas były przede wszystkim naszą specjalnością, a później, w zależności od ich wyniku, zwłaszcza w wyborach do sejmików województw, zorganizujmy wczesną wiosną 2011 roku konferencję programową, by odświeżyć nasz program, urealnić nasze cele i zweryfikować krąg adresatów /gdy z tych wyborów wyjdziemy z tarczą/ lub zwołajmy w tym samym terminie Nadzwyczajny Kongres PSL o charakterze sprawozdawczo-programowo-wyborczym /gdy z wyborów samorządowych wyjdziemy na tarczy”Tak więc duch walki nie zanika w Polskim Stronnictwie Ludowym. Więcej, władze partii wierzą – jak przy każdych wyborach – w doskonały wynik.
„Wierzę, że nas - Ludowców stać na to, by nie dopuścić do zmarginalizowania naszej pozycji na politycznej mapie kraju”(http://eugeniuszklopotek.blog.onet.pl/)
W poprzednich wyborach na fotel prezesa PSL w 2008 roku, inny lider partii Marek Sawicki zebrał 135 głosów, wobec 677, jakie uzyskał Waldemar Pawlak. Tym razem jak powiedział w wtorkowej „Gazecie Wyborczej” nie zamierza startować. Choć dyplomatycznie stwierdza „Polityka jest dynamiczna, sytuacja się cały czas zmienia. Dziś zastanawiamy się, czy Pawlak jest zagrożeniem dla Stronnictwa przed wyborami samorządowymi i parlamentarnym.”
Waldemar Pawlak, jako wytrawny gracz nie daje poznać, że PSL jest słabe jak nigdy przedtem. Tą słabość ujawniły ostatnie wybory prezydencki i wynik z zaledwie 1,75% poparciem (blisko 300 tys. oddanych głosów). Mimo że samodzielne listy ludowców będą nie tylko do sejmików wojewódzkich ale i także na poziomie powiatów, Waldemar Pawlak może się obawiać słabych wyników i utraty władz. Miejsce PSL-u na wsiach zaczyna przejmować Prawo i Sprawiedliwość, grając nie tylko na nucie socjalnej ale i narodowej.
Jaka recepta na dorny wynik w najbliższych wyborach samorządowych? Po ostatniej, sobotnie radzie naczelnej Waldemar Pawlak wyjawił sposób na dobry wynik : „Chcemy postawić na samorządowców nie tylko z naszego stronnictwa, ale także tych, którzy wykazali się w ostatniej kadencji. Będziemy wspierali ludzi z dobrymi pomysłami, choćby przychodzili z innych środowisk, a nawet i z innych ugrupowań”. Janusz Piechociński dodaje: „Musimy połączyć indywidualne kampanie w gminach i powiatach z kampanią partyjną, wyciągnąć rękę do samorządowców z komitetów lokalnych, zwłaszcza tam, gdzie PSL jest słabsze. PO i PiS się radykalizują, SLD ucieka w antyklerykalizm, otwiera się pole dla partii” („Gazeta Wyborcza” 23.08.2010). Tak więc PSL widzi się na fali wznoszącej. Dobry wynik PSL-u w nadchodzących wyborach samorządowych, zwłaszcza w sejmikach wojewódzkim będzie także dobrą wiadomością dla Platformy. Umożliwi tworzenie bez większych sporów koalicji na szczeblu wojewódzkim.
Słaby wynik PSL-u w wyborach samorządowych będzie jednak lampką ostrzegawczą dla władz PSL-u. W przyszłorocznych wyborach parlamentarnych może się bowiem okazać, że partii zabraknie w parlamencie, a tego Waldemarowi Pawlakowi nie wybaczy nikt z PSL-u. Warto zastanowić się czy w ogóle PSL jest poza PO i PiS-owi komukolwiek potrzebny? Czy formuła partii skierowanej głównie do rolników i mieszkańców małych miast ma jeszcze sens? Czy wyborcy sami pokażą czerwoną kartkę PSL-owi i każą zejść z boiska?
Były członek PSL-u Janusz Wojciechowski, dziś euro poseł prorokuje „PSL stoi dziś nad politycznym grobem, ale jeszcze nie musi się w nim kłaść. Powinno się znad niego cofnąć. Odejść ze złej koalicji i powrócić do wartości ludowych, narodowych, do ideałów Witosa i Mikołajczyka. One wcale się nie zestarzały. Odwoływał się do nich Jarosław Kaczyński i na polskiej wsi wygrał zdecydowanie, odbierając Pawlakowi niemal wszystkich jego dawnych wyborców.Tylko czy powrót do wartości, wykonany przez tych samych polityków, którzy im zaprzeczyli, będzie dla wyborców wiarygodny?”(http://januszwojciechowski.salon24.pl/208530,psl-nad-politycznym-grobem)
Tegoroczne wybory samorządowe będą dla PSL-u walą o przetrwanie, będą także walką Waldemara Pawlaka o dalsze przewodniczenie partii. Szczerze mówiąc szkoda by było gdyby na polskiej scenie politycznej zabrakło takiej partii jak PSL i samego Waldemara Pawlaka.
W 2006 roku PSL startowało do kampanii samorządowej pod hasłem „Polska nowoczesności i dobrobytu”, jakim hasłem w tym roku przyciągnie wyborców w tym roku? Czy dopływ środków unijnych dla polskich rolników zapewni dobry wynik partii we wsiach i małych miasteczkach? Panie Waldku, Pan się nie boi!Cała straż za Panem stoi!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)