Michał Kot Michał Kot
313
BLOG

Debata publiczna dla mas.

Michał Kot Michał Kot Polityka Obserwuj notkę 5
W mediach trwa wymiana listów między prawdopodobnymi uczestnikami debaty publicznej dotyczącej zmian w OFE, Leszkiem Balcerowiczem, a ministrem finansów Jackiem Rostowskim.
 
Wczoraj media podały o planowanej debacie telewizyjnej w trakcie której nastąpiłoby stracie zwolenników i przeciwników zmian w OFE. Dziś, na temat debaty publicznej z udziałem jednego z ministrów rządu a prof. Leszkiem Balcerowiczem wypowiedział się przed odlotem do Hiszpanii sam premier Donald Tusk.
 
„Wszyscy narzekaliście, że nie ma debaty, albo że są na błahe tematy, a teraz będzie poważna debata. Minister Rostowski od dłuższego czasu proponuje taką debatę. Czy będzie ostro? Chcę żeby było przede wszystkim jasne, o co się spieramy, bo ludzie mają prawozrozumieć o czym mówimy- mówił premier.
 
Sam pomysł debaty publicznej dotyczących fundamentalnych zmian w OFE jest dobrym rozwiązaniem. Jednak nie trudno oprzeć się wrażeniu, że jest to spóźniona debata. Debata, której jedynym celem tak naprawdę będzie przedstawienie dwóch odmiennych stanowisk dotyczących zmian w OFE, wymiany poglądów gospodarczych dwóch osobistości życia gospodarczego w Polsce i na tym zakończy się debata. Sama debata publiczna toczyła się w mediach od momentu, kiedy rząd zapowiedział przeprowadzenie zmian. Z większą lub mniejszą intensywnością docierały do społeczeństwa informacja o zmianach, jakie ma zamiar przeprowadzić rząd. Odezwali się gremialnie przeciwnicy demontażu obecnego II filaru, w swoje argumenty uzbroili się także sami pomysłodawcy: minister Michał Boni, Jacek Rostowski czy minister pracy Jolanta Fedak. Nad wszystkim zdawał się czuwać premier. Dziś słyszymy o zapowiedzi debaty publicznej z udziałem ministra finansów (ewentualnie Michał Boniego oraz Jana Krzysztof Bieleckiego) ze strony rządowej i twórcy terapii szokowej Leszka Balcerowicza. Co przyniesie debata?
 
Jaki jest cel debaty publicznej skoro rząd przyjął już projekt zmian w OFE i niedługo nastąpią głosowanie w sejmie? Czy wyłącznie chodzi o wyjaśnienie społeczeństwu proponowanych zmian?
 
Może stoi za  pomysłem debaty telewizyjnym  po prostu dobry PR rządu, aby dać społeczeństwu jasny przekaz:   debata o zmianach w OFE jest prowadzona, nic nie dzieje się ponad głowami ludzi.Chcecie przejrzystości to ją macie. Premier mówi „Minister Rostowski od dłuższego czasu proponuje taką debatę”. Uściślijmy od stycznia bieżącego roku, dopiero po zmasowanych atakach ekonomistów (także lobbystów), publicystów na proponowane zmiany, rząd zdał sobie sprawę, że trzeba społeczeństwu w jakiś bardziej obszerny sposób przedstawić reformę OFE.  
 
Może debata jest środkiem mających zaspokoić rządnych dyskusji o zmianach wyborców Platformy Obywatelskiej i przed ich potencjalnym odpływem?
 
Ta zapowiedziana debata nie wniesie nic nowego. Jedynie stworzy wrażenie prawdziwej debaty. Każda ze stron pozostanie przy swoich poglądach.   „Chcę żeby było przede wszystkim jasne, o co się spieramy, bo ludzie mają prawozrozumieć o czym mówimy”mówi wręcz zadowolony premier. Społeczeństwo ma nie tylko prawo znać zmiany, starać się je zrozumieć ,ale poznać jej koszty społeczne i emertylne, poznać także utracone korzyści wynikające z jej przeprowadzenia. Społeczeństwo powinno także poznać straty wynikające z zaniechania rządu rzeczywistego reformowania finansów publicznych oraz wpływ zadłużenia Polski na sytuację gospodarczą i przyszłe pokolenia. Gdyby rząd chciał prawdziwej, otwartej debaty publicznej zaproponowałby ją przed przyjęciem projektu, w trakcie projektowania zmian. Poza tym nie zapominajmy, że zmiany w OFE są jedynie częścią większego problemu jakim jest zadłużenie Polski. Także to powinna obejmować debata, jak wyjść z matni zadłużenia i w jaki sposób zreformować choćby finanse publiczne i  administrację.
 
Debata zakończy się zapewnieniami ministra Rostowskiego, że „po naszej reformie system emerytalny w Polsce będzie taki sam bezpieczny, emerytury będą takie same lub nieco wyższe, skutki dla wzrostu gospodarczego będą wyższe (…), dzięki regule wydatkowej i nowemu ładowi gospodarczemu Unii Europejskiej przyszłe rządy ( bo przecież nie rząd Donalda Tuska) będą dalej musiały wprowadzić wszystkie możliwie oszczędności” ( z listu ministra Jacka Rostowskiego do prof.L.Balcerowicza –źródło: http://www.mofnet.gov.pl/_files_/aktualnoci/2011/list/list.pdf )
 
Michał Kot
O mnie Michał Kot

Kto to wie?!!;-) Już nie młody, ale jeszcze nie stary...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka