Michał Kot Michał Kot
529
BLOG

Donald, Angela i atom.

Michał Kot Michał Kot Polityka Obserwuj notkę 3

 

                 Zaczęło się. Awaria elektrowni atomowej Fukushima w Japonii na skutek trzęsienia ziemia spadła przeciwnikom energetyki atomowej jak prezent z nieba. Do tej pory straszakiem była awaria w Czarnobylu, teraz sztandarowym argumentem za zamykaniem elektrowni atomowych będą wydarzenia, jakie miały i mają miejsce w Japonii.
            Choć w połowie lat 90-tych wydawało się, że program nowych elektrowni atomowych w Europie zostanie skutecznie zahamować, zwłaszcza przez Niemcy, w ostatnich latach Z powodu wysokich cen ropy i gazu oraz niechęci do węgla nowe elektrownie powstają m.in. we Francji, w Finlandii, Chinach. Chęć budowy elektrowni jądrowej zgłosiła także Polska
W wyniku jednak awarii w japońskiej elektrowni zaczęła się ponownie debata, na ile potrzebne są nowe elektrownie. · Władze wielu europejskich państw zarządziło kontrole elektrowni m.in. w Wlk. Brytanii, Rosji, Niemczech i we Francji.
               Oczywiście największe emocje po wydarzeniach w Japonii widać w Niemczech. W sobotę w Badenii-Wirtembergii demonstrowało 65 tys. osób. Wczoraj z kolei rząd Angeli Merkel nakazał wyłączenie siedmiu najstarszych reaktorów, mimo że we wrześniu ten sam rząd zdecydował, że reaktory będą pracować, co najmniej do 2030 r.
          Trudno nie myśleć, że decyzja Angeli Merkel o wyłączeniu reaktorów był już wcześniej podjęta, a teraz nadarzył się ku temu dobry moment. Ponadto, ze względów czysto politycznych - za dwa tygodnie kanclerz czekają wybory lokalne w Badenii, które musi wygrać.
         Pocieszający jest fakt, że Donald Tusk stanowczo i zdecydowanie wypowiedział się na temat budowy polskiej, pierwszej elektrowni jądrowej.
            Jeszcze w 2008 roku premier złożył "atomową" deklarację na prowizorycznej konferencji prasowej, która odbyła się zaraz po uroczystości wręczenia dyplomów   absolwentom gdańskiej Akademii Medycznej. - "Nie mówimy o jednej elektrowni, ale przynajmniej - w pierwszym etapie - o dwóch" – mówił Donald Tusk. Po czym zaznaczył, że to dopiero początek. - "Gdy patrzymy na świat, to widać, że jeśli chodzi o energetykę, to bezpiecznie czują się te kraje, które nie mają kilku elektrowni atomowych, ale kilkadziesiąt" ( za portal trójmiasto.pl)
 
"Jesteśmy zdeterminowani realizować program jądrowy" - mówiła z kolei wczoraj w Brukseli wiceminister gospodarki Hanna Trojanowska.
 
            Tymczasem władze Brandenburgii i Berlina wezwały Polskę do rezygnacji z budowy elektrowni atomowej. Zaczyna się lobbing na rzecz wstrzymania projektu budowy w Polsce elektrowni jądrowej. Czy Angela Merkel będzie -interweniowała u Donalda Tuska na rzecz porzucenia planów budowy elektrowni? Z pewnością naciski będą rosnąć, nie tylko ze strony Niemiec, ale i polskich ekologów, którzy polską energetyką najchętniej oparliby na wiatrakach i energii słonecznej. Czechy posiadają 2 elektrownie ( 6 reaktorów), Słowacja również 2 elektrownie, we Francji 75% energetyki osiągana jest przy pomocy elektrowni jądrowych (21 elektrowni), w Niemczech czynnych jest 18 elektrowni. Dlaczego Polska ma być pozbawiona energetyki jądrowej? W myśl interesów niemieckich ekologów? Polska twardo i stanowczo musi artykułować swoje interesy nie może ustąpić nawet na milimetr w sprawie budowy elektrowni. Im bliżej, bowiem będzie rozpoczęcia jej budowy tym głośniejsze będą wezwania Niemiec i lobby ekologicznego wzywającego do porzucenia programu budowy elektrowni jądrowej przez Polskę. Musimy być zdeterminowani w kwestii budowy eletrowni jądrowej, wszystkie siły polityczne powinny jasno wyraźić poparcie w tej sprawie. Choć kto wie, czy ze strony SLD nie padnie pomysł np. zorganizowania w tej sprawie ogólnonarodowego referendum. Oby tylko Europa (Niemcy) nie przeszkadzały nam w tym projekcie. 
 
 

  
Michał Kot
O mnie Michał Kot

Kto to wie?!!;-) Już nie młody, ale jeszcze nie stary...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka