Koalicja państw zachodnich mając mandat ONZ przeprowadziła atak na wojska Kadefiego. Koalicja przystąpiła do operacji "Świt Odysei", mającej powstrzymać ataki wojsk Kadafiego na ludność cywilną. Amerykańskie i brytyjskie okręty wystrzeliły w sobotę 112 pocisków Tomahawk do ponad 20 celów na libijskim wybrzeżu. Po wielu tygodniach przyglądania się świata na wojnę domową w Libii świat w końcu zareagował. To dobrze, choć jest to poniekąd spóźniona reakcja.
W związku z przeprowadzaną akcją powstaje kilka ważnych pytań, na które dziś nie ma odpowiedzi, i co gorsza nie widać by Zachód postawił sobie takie pytania i na nie odpowiedział.
Co bowiem przyniesie atak na Kadafiego? Mandat ONZ na interwencją zbrojną zakłada ochronę ludności cywilnej przez barbarzyństwem Kadafiego. Sama interwencja jest jednak głównie wymierzona przeciwko Kadafiemu i ma być jasnym sygnałem, że takie rządy nie będą tolerowane przez współczesny świat. Jaki jednak będzie porządek w Libii po tej interwencji. Kto i w jaki sposób będzie przeprowadzał wprowadzenie w ten kraj elementów demokracji? Jak plan na Libię ma Zachód? Tych planów jeszcze nie znamy. W przypadku zwycięstwa rebeliantów i ofensywy sił zachodnich, kto będzie reprezentował Libię?Czy istniej plan pomocy gospodarczej i odbudowy zniszczonej konfliktem Libii?
To na wniosek Brytyjczyków i Francuzów Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję w sprawie zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Libią i na podjęcie "wszelkich koniecznych środków" mających na celu ochronę ludności cywilnej przed atakami sił zbrojnych wiernych libijskiemu przywódcy.
Głosując w Radzie Bezpieczeństwa mandat interwencji zbrojnej Niemcy, Chiny i Rosja wstrzymały się od głosu. Co ciekawe dziś ministerstwo spraw zagranicznych Rosji wypowiedziało się zdecydowanie przeciwko samej interwencji.„Ponownie stanowczo wzywamy zarówno wszystkie libijskie strony, jak i uczestników operacji wojskowej do uczynienia wszystkiego dla niedopuszczenia do cierpień wśród ludności cywilnej, a także jak najszybszego przerwania ognia i przemocy”– powiedział rzecznik rosyjskiego MSZ Aleksandr Łukaszewicz.Kto zyska, a kto straci na nowych porządkach w Libii? Gdzie i czyj interes jest w samej interwencji? Trochę trudno uwierzyć, że państwa Zachodu zdecydowały się na interwencję aby jedynie bronic ludność cywilną przed Kadafim. To są pytania, na które powinniśmy poznać odpowiedz w najbliższych dniach. Kto będzie rzeczywistym wygranym tej interwencji?


Komentarze
Pokaż komentarze (22)