Interwencja zbrojna na mocy mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ zaczęła się wczoraj od nalotów francuskich samolotów. Jak długo będzie trwała i czy będzie zmieniała swój charakter militarny trudno dziś wyrokować. Warto się jednak zastanowić nad możliwym scenariuszem dla Libii po zakończeniu całej operacji.
Interwencja ma w zamierzeniu nie tylko ochronić Libijczyków przed działaniami Kadafiego, mają przede wszystkim odsunąć dyktatora od władzy. Podkreślana jest także głównie przez Sarkozego humanitarna (?) pobudka samej interwencji. Pomoc powstańcom, niedopuszczenie do tego, aby siły Kadafiego okupowały Bengazi i Tobruk, udzielenie wsparcia uchodźcom i zatamowanie fali imigracji to wszystko to cele jakie chce osiągnąć Zachód dzięki interwencji.
Sama decyzja o podjęciu interwencji nie była przez Zachód podjęta jednomyślnie, to głównie dzięki Sarkozemu została przełamana niemoc, a wstrzymanie się od głosu w Radzie Bezpieczeństwa Chin i Rosji umożliwiło podjęcie rezolucji.
Załóżmy jednak, że po kilku dniach nalotów sił zachodnich, Kadafi osłabnie. Siły rebeliantów będą nadal okupowały główne miasta wschodniej części Libii - Cyrenajce. Kadafi jednak mimo nalotów nadal będzie rządził w zachodniej części Libii i samym Trypolisie. Zachód zapomina trochę, że nie wszyscy Libijczycy są zgodnie co do obalenia samego Kadafiego.
Co po interwencji może Zachód zaproponować Libii? Sam jej los jest bardzo niepewny. Nie wiemy dziś jak zakończy się interwencja zbrojna. Kto będzie reprezentował na forum międzynarodowym dzisiejszych powstańców?Obecnie nie ma żadnego lidera, żadnych sił opozycyjnych, z którymi można by rozmawiać.
Poza interwencją polegającą na zbombardowaniu instalacji wojskowych i kontrolowani strefy zakazu lotu, Zachód nie ma dziś żadnej wizji Libii po interwencji. Nie ma politycznego planu wobec Libii. Poza frazesami dotyczącymi obrony społeczeństwa przed barbarzyństwem Kadafiego Zachód nic nie proponuje Libii.
Libia to Dżamahirijja, a w luźnym tłumaczeniupaństwo ludu, czy rzeczywiście nowy porządek jaki masz szansę wyłonić się po obaleniu Kadafiego, wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom Libijczyków, i będą mogli oni sprawować władzę we własnym kraju?
Czy w wyniku interwencji możliwy jest scenariusz podziału kraju na dwie, zachodnią i wschodnią cześć?Jedną ze stolicą w Trypolisie, druga ze stolicą w Bengazi.Kadafi będzie zmuszony w końcu do odejścia, ale co dalej z Libią? Czy zapanuje chaos w kraju?
Zachód poza wysyłaniem kolejnym samolotów w rejon Libii powinien zacząć konstruować plan dla tego państwa. Ważne aby po odsunięciu Kadafiego, społeczeństwo libijskie samo dokonało wyboru w jaką stronę chce iść. Instalacji elementów demokratycznych, wolnych wyborów, wzmocnienia mediów w Libii, niewykluczone, że będzie potrzebny plan gospodarczy dla państwa. Ważne, aby pola roponośne i instalacje przemysłu roponośnego nie były pierwszym łupem Francji, Wielkiej Brytanii czy USA, aby licencje na wydobycie ropy w Libii nie były ceną za udzieloną przez te państwa pomoc militarną. Niestety w przeszłości wiemy, że często tak jest. Czy ta interwencja to znów wyprawa po ropę? Ważne aby społeczeństwo libijskie nie miało wrażenia, że w nowej rzeczywistości są pozbawiani głosu we własnym kraju.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)