Michał Kot Michał Kot
1454
BLOG

"Ofensywa" Donalda Tuska czyli powrót Jozina z Bazin

Michał Kot Michał Kot Polityka Obserwuj notkę 5

Pamiętają Państwo tekst piosenki Kabaretu Pod Wyrwigroszem „Jozin z Bazin”(polską wersję)?„…Donald marzy  żeby było miło, Donald marzy żeby się spełniło. Donald marzy żeby polskie ludzie, Donald marzy taplali sie w cudzie. Do Donaldamarzeńdorzućmy jeszcze to, żeby do kosmosu doszedło sie pieszo….”

 

Donald dalej marzy, tylko nic z tego dla przeciętnego Kowalskiego nie wynika. Wszystko na to wskazuje w najbliższej kampanii wyborczej premier będzie karmił wyborcy tymi samymi marzeniami co 4 lata temu. Wcześniej polityka miłości dominowała w kampanii wyborczej PO, teraz osią kampanii wyborczej zdaje się być polityka marzeń o Polsce nowoczesnej, innowacyjnej, mlekiem i miodem płynącej, a jedyna partią, które jest w stanie to zapewnić jest oczywiście Platforma Obywatelska.

Gdy tak czytam ostatnie artykuły w„Gazecie Wyborczej”premiera podsumowujące 4 letnie rządy PO i PSL-u i wezwania Donalda Tuska na wyjazdowym spotkaniu PO w Jachrance mamdeja vu. Już gdzieś słyszałem podobne słowa i zapewnienia. 4 lata temu podczas kampanii wyborczej oraz w expose premiera. Zamiast ofensywy legislacyjnej, ofensywa premiera w roli „publicysty”, propagandzisty własnego rządu.

 

„Najważniejszym zadaniem mojego rządu, jak już wspomniałem, jest poprawa jakości życia Polaków. (…). „Trzeba przyznać premierowi, że temu rządowi „udało się to znakomicie”.Podwyżka VAT o jeden punkt procentowy, szalejące ceny żywności i paliwa, słabnąca złotówka pomagają gospodarstwom domowym z pewnością. Ktoś zapyta czemu rząd Tuska ma być obwiniany o wzrost cen cukru czy paliwa. Z tego samego powodu, z jakiego rząd Kaczyńskiego był obwiniany przez PO w 2007 o wzrost cen żywności, a Jarosław Kaczyński o nieznajomość ile kosztuje kg jabłek.

Premier pisze także, że za kadencji obecnego rządu program budowy dróg i autostrad ruszył pełną parą. Trudno przynajmniej w części nie przyznać premierowi racji. Każdy kto jeździ po Polsce jest świadkiem, że trwa budowa dróg i autostrad, wiele nowych odcinków dróg ekspresowych zostało oddanych,trwa budowa i modernizacja ponad 1400 km autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic.„Już oddaliśmy do użytku 195 km autostrad, 400 km dróg ekspresowych i 134 km obwodnic”.Szkoda tylko, że dla samej uczciwości premier nie przyznaje, że wiele kontraktów na budowę odcinków autostrad, przebudowy dróg ekspresowych zostało podpisanych w poprzednich latach, gdy rząd sprawował PiS. Wymagała tego przyzwoitość.

 

„Przeforsowana przez nas reforma tak zwanych pomostówek przyniosła budżetowi państwa miliardy oszczędności.”.To prawd to jedna, z niewielu, jeśli nie jedyna reforma , którą udało się przeprowadzić temu rządowi. Szkoda tylko, że premier w swoich wywodach nie wspomina, że praca nad reformę pomostówek zaczął jeszcze poprzedni rząd, a prace nad reformą monitował i negocjował ze związkami zawodowymi śp. wicepremier Przemysław Gosiewski, jeszcze w lipcu 2007 roku. Fakt, ten jest nie bez znaczenia, ale pomijany przez premiera.

 

Dziwnym trafem premier w swoim artykule w ogóle nie porusza kwestii bezrobocia. Jakby w Polsce zjawisko bezrobocia w ogóle nie występowało. Nie analizuje, nie podnosi walki z bezrobociem jako priorytetu polityki społecznej rządu. Możliwe, że ze względu na porażkę rządu w tym obszarze. W grudniu 2010 r. bez pracy pozostawało blisko 2 mln ludzi (12,3%). Dla przypomnienia warto odnotować, że w grudniu 2008 roku wynosiło 9,5%. Dramatycznie rośnie w Polsce bezrobocie wśród młodych , wykształconych ludzi. Jak podaje Eurostat, stopa bezrobocia w Polsce wśród osób w wieku 15-24 lata wynosi 23 proc. To więcej niż średnia unijna. Tego problemu zdaje się nie zauważać premier.„Młoda generacja może stworzyć unikalną siłę trzeciej fali nowoczesności. Żeby tak się stało, musimy pokonać największą barierę, która może osłabić nasz impet rozwojowy. Tą barierą jest niesprawność państwa. Bo kolejnym źródłem energii trzeciej fali nowoczesności jest efektywne, sprawnie działające państwo.”-pisze premier. Zdaje się jednak nie zauważać, że dzisiejsza młodzież, nie ma gdzie pracować, często podejmuje się bezpłatnych stażów, nisko płatnych zajęć, a często pracuje na czarno. Premier marzy o innowacyjności, a młodzież o stałej pracy. Polskę omijają kolejne inwestycyjne z branży motoryzacyjnej, a upadek polskich stoczni czy niedawne bankructwo żerańskiej FSO to przykłady nieudolności tego rządu.

 

Donald Tusk pisze w swoim artykule„Obejmując rządy, obiecywaliśmy pragmatyczną i skuteczną politykę zagraniczną. Obiecywaliśmy proeuropejskość, lepszą niż w czasach poprzedników współpracę z unijnymi partnerami i instytucjami”.To prawda, trudno odmówić obecnemu rządowi proeuropejskości. Tylko co wynika z tej polityki zagranicznej. Ocieplenie relacji z Niemcami i Rosją na poziomie gestów i ciepłych słów, bez załatwienia istotnych interesów Polski. Szkoda tylko, że premier nie wspomina, że grozi nam, że zostaniemy skutecznie zmarginesowani przez Niemcy i Francję. Polska będzie liderem, ale w grupie państw poza strefą euro. Coraz bardziej widać, że tworzy się twarde jądro wewnątrz Unii z dominującą rolą Niemiec, Francji czy Włoch. Nie przewiduje się niestety roli Polski w tym projekcie, a sama Polska ma szansę pozostać na długi czas na peryferiach Unii Europejskiej. To jest realna porażka tego rządu w dziedzinie polityki gospodarczej. Radosław Sikorski nie potrafi zadbać aby Polska zajmowała właściwe miejsce w Unii.Najsilniejsi aktorzy kształtują swe państwowe czy też międzypaństwowe centra wpływów w ramach UE i budują swe strefy aktywności. Polska w tej grze interesów nie uczestniczy.

 

„Dziś, gdy nasza gospodarka przyspiesza, mamy gotowy plan redukcji deficytu budżetowego do poziomu 3 proc. PKB już w 2012 r. Został on przekazany Komisji Europejskiej”pisze w swoich wywodach premier. Problem polega na tym, że Bruksela nie wierzy w wyliczenia polskiego rządu.Z wyliczeń Brukseli wynika, iż planowany przez nasz resort finansów spadek poziomu deficytu na poziomie 3,2 proc. jest mało realny. Zdaniem ekspertów KE, wyniesie on ponad pół punktu procentowego więcej, czyli ok. 3,75 proc. PKB.

 

„Budowa wzajemnego zaufania wymaga, by polityka gospodarcza rządu oparta była na realnych podstawach, by jej horyzont wybiegał poza termin kolejnych wyborów” mówił w expose blisko 4 lata temu premier. Dziś te słowa, zwłaszcza po dokonywanych zmianach przy OFE brzmią jak żart. Tylko, że nie śmieszą te słowa nikogo. Premier dziś powinien powiedzieć to co wiedzą wszyscy, że najbliższe wybory i rachunek wyborczy sprawiają, że mój rząd nie planuje podjąć w najbliższym czasie ( i czy w ogóle) żadnych reform, które w długoterminowym okresie wpłynęłyby na poprawię finansów publicznych, warunków gospodarczy i poprawy warunków życia Polaków.

 

przyszłość stawia przed nami kolejne wyzwania. Czeka nas poważna debata, której efektem będzie nowy plan. To zadanie na najbliższe tygodnie dla wszystkich odpowiedzialnych ludzi i środowisk. Podejmiemy je.”

 

Tylko kto jeszcze jest w stanie uwierzyć w kolejne obietnice i puste słowa bez pokrycia? Społeczeństwo jest zwyczajnie zmęczone kolejnymi pięknymi słowami, które nijak mają się do codzienności, ma już dość szalejących cen żywności, bezrobocia, zamykania zakładów pracy, pogorszania się sytuacji w oświacie (zamykania szkół zwłaszcza w małych miejscowościach),młodzi ludzie są zniechęceni brakiem perspektyw, przedsiębiorcy nie malejącymi barierami administracyjnymi. Polska to kraj także zmęczonych ludzi, którzy mają dość bezradności rządzących i filozofii „jakoś to będzie”. Polacy chcieliby żyć w kraju ustabilizowanym ekonomicznie ze sprawnie działającym rządem, popularnymi politykami, w kraju, gdzie podatki nie duszą aktywności gospodarczej, gdzie państwo pomaga, a nie przeszkadza, gdzie urzędnik nie traktuje przedsiębiorcy jak złodzieja, gdzie młode rodziny mogą optymistycznie planować przyszłość, gdzie na operację w szpitalu nie trzeba czekac miesiącami.

 

Cierpliwość zwykłych ludzi zbliża się do granic wytrzymałości, a…”Donald marzy, żeby było miło,Donald marzy, żeby się spełniło, Donald marzy, żeby polskie ludzie,Donald marzy, taplali się w cudzie.Żeby mu dopomóc pomarzcie razem z nim:Chcieliście Irlandię, a macie czeski film!...”

 

Michał Kot
O mnie Michał Kot

Kto to wie?!!;-) Już nie młody, ale jeszcze nie stary...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka