Wczorajsza wizyta Jarosława Kaczyński w jednym z warszawskich sklepów i zrobione zakupy, by udowodnić jak za rządów Platformy Obywatelskiej wzrosły ceny żywności, doczekały się nie tylko komentarzy ze strony dziennikarzy ale i premier dziś odniósł się do akcji zakupowej Jarosława Kaczyńskiego
Na wczorajsze słowa Kaczyńskiego dlaczego akurat w sklepie przy Żwirki i Figury robi zakupy „Oczywiście moglibyśmy iść do "Biedronki", ale to jest jednak sklep dla najbiedniejszych. Poszliśmy do sklepu przy osiedlu, który jest wygodny, gdzie z łatwością można kupować, takiego sklepu, z którego chociażby z pośpiechu ludzie muszą korzystać” odpowiedział dziś Donald Tusk.
Oświadczył też, że jego rodzina i znajomi kupują w Biedronce. – „Nie są szczególnie bogaci, ale też nie cierpią jakiejś szczególnej biedy, więc muszę sprostować te fałszywe pogłoski dotyczące tej sieci"
I kto jest bliżej ludzi? Jarosław Kaczyński czy Donald Tusk? Premier chwali się, że robi zakupy w Biedronce i nie jest to żadną ujmą dla jego rodziny. Wzruszające.
Premier odniósł jak także do rosnących cen żywności „Nie mógłbym spać spokojnie i nie miałbym prawa zajmować ludziom czasu, ani uwagi swoją osobą, gdybym nie przejmował się, ani nie zajmował tym, co się dzieje dzisiaj w polskich sklepach”. Troska premiera zdumiewa. Tylko co do tej pory zrobił rząd aby ulżyć polskim rodzinom. Dosłownie nic. Dołożył VAT-tem to potrafi.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)