Problemem PJN jest brak wyrazistości tej nowej partii. PJN nie potrafi przebić się do świadomości wyborców. Jedyną cechą wyróżniająca PJN od Pis-u jest brak w jej szeregach Jarosława Kaczyńskiego dla jednych, dla drugich od PO odróżnia ich braku Donalda Tuska. Sama partia widzi się gdzieś pomiędzy PO a PiS. Co to w praktyce oznacza, nikt jeszcze nie wyjaśnił.
PJN jak do tej pory nie zaprezentował społeczeństwu programu gospodarczego, wizji Polski, nie odróżnił się od innych partii, nie potrafi przekonać wyborców w czym ta partia jest inna od pozostałych. Liberalna? Na czym ten liberalizm polega? Konserwatywna? Naprawdę staram się zrozumieć ideowe założenia partii lecz przychodzi mi to z dużym trudem.
Hasło „Polska jest Najważniejsza”, nowe, zaprezentowane logo (na amarantowym -jasna czerwień wpadająca w róż z odcieniem fioletowym-tle, biały orzeł unosi się do lotu, to zdecydowanie za mało aby partia zaistniała medialnie.
Jestem całym sercem przy tej partii, jednak nie wróżę jej długiej przyszłości. We wczorajszym programie „Młodzież kontra” Marek Migalski nie brał pod uwagę nie dostanie się do sejmu w wyborach parlamentarnych. Partia nie ma nawet planu B gdy znajdzie się poza Sejmem. Czy Marek Migalski , skąd inąd sympatyczny bloger będzie lokomotywą PJN, czy poświęci posadę w Brukseli na rzecz niepewnej przyszłości w Polsce? Czy PJN to jedynie partia założona przez frustratów, a tym co ich łączy to niechęć do Jarosława Kaczyńskiego.
Ta partia to więcej pytań niż odpowiedzi. To partia dużej niepewności. W przypadku jednak dostania się do sejmu (niektórzy wierzą w cuda) może być na polskiej scenie politycznej języczkiem uwagi w przyszłym rozdaniu.
Odejście Adama Bielana, zamieszanie z kodami do strony internetowej, zamieszanie wokół Pawła Kowala ośmieszają tylko PJN. Choć Joanna Kluzik-Rostkowska mówi, że „powstanie PJN spowodowało bardzo pozytywny zamęt. Do Sejmu wróciła polityka, ale w tym dobrym rozumieniu, nie emocji, tylko racji” to raczej nie zachwyca wyborców, nie budzi zawistnych spojrzeń przeciwników politycznych, a wśród posłów PiS wzbudza śmiech i politowanie.
Brak struktur w regionach, brak medialnego przebicia, brak wyrazistości i funduszy na skuteczną i większą akcję promocyjną wśród społeczeństwa nie wróży JPN-owi wyniku wyborczego pozwalającego na dostanie się do Sejmu. W sondażach partia nie przekracza 5 % progu wyborczego, osiągające zaledwie 2-3% poparcia, a do wyborów pozostało tylko pól roku.
Poza optymizmem, który wyrażają założyciele partii potrzeba jeszcze dużo pracy aby przebić się do świadomości wyborców, tak więc Panie i Panowie zostaje tylko zakasać rękawy bo inaczej po wyborach pozostanie wam tylko zaśpiewać „widziałam orła cień…”


Komentarze
Pokaż komentarze (10)