Michał Kot Michał Kot
386
BLOG

Rocznica jako początek kampanii

Michał Kot Michał Kot Polityka Obserwuj notkę 2

 

Wczorajsze i dzisiejsze rocznicowe uroczystości tragedii smoleńskiej zostały zdominowane przez jedną narrację. Tą narracją jest twierdzenie nie tylko o nieudolności i naiwności polskich władz w wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej, ale także oskarżanie rządzących o zdradę narodową. Uroczystości nie są tylko wyrazem hołdu i czci, tym którzy zginęli 10 kwietnia są głównie polityczną manifestacją jedności części społeczeństwa dla Jarosława Kaczyńskiego.

Przed nami kampanii wyborcza i już dziś wiemy, że sprawa katastrofy smoleńskiej będzie wykorzystywana przez jedną partię polityczną do rozgrywek wyborczych. Obciążenie rządu Donalda Tuska winą za katastrofę i uległość wobec Rosji było nie tylko widoczne we wczorajszej manifestacji przed ambasadą Rosji w Warszawie, ale i dziś jest naznaczone transparentami na Krakowskim Przedmieściu. Uroczystości rocznicowe nie są bowiem jedynie wyrazem żałoby, modlitwy, składania kwiatów i zniczy, ale są wyrazem politycznego poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego. Wielu ze zgromadzonych na manifestacji i Krakowskim Przedmieściu to przecież twardy elektorat wyborczy Prawa i Sprawiedliwości, trudno zatem nie oczekiwać, iż dzisiejszy dzień nie będzie wykorzystany do politycznych sympatii oraz pokazania wrogości wobec Donalda Tuska.Rocznica 10 kwietnia nie jest już tylko kolejną odsłoną epopei rozgrywającej się od miesięcy na Krakowskim Przedmieściu, lecz także symbolicznym początkiem politycznej ofensywy PiS.

"Musimy w październikowych wyborach wybrać nowy, prawdziwy polski rząd. Wtedy śledztwo podejmiemy na nowo, winnych tragedii postawimy przed sądem i będą ukarani"- mówił wczoraj do zgromadzonych pod rosyjską ambasadą do zgromadzonych warszawski radny PiS Andrzej Melak, którego brat, Stefan, zginął w katastrofie smoleńskiej.

 

 

Ewa Stankiewicz autorka filmu „Krzyż” i „Solidarni 2010” prosiła z kolei , by dziś przyjść przed Pałac Prezydencki i tam zostać. "My, Solidarni 2010, nie odejdziemy stamtąd. Uważamy, że rządzą nami zdrajcy stanu i my się na to nie godzimy" - podkreślała. "Nie odejdziemy z Krakowskiego Przedmieścia dopóki ten rząd nie poda się do dymisji. (...) Rząd polski, premier Donald Tusk dopuścił się zdrady stanu, oddając śledztwo ws. śmierci naszego prezydenta w ręce Rosjan". Wielu ze zgromadzonych podziela te opinie, które usłyszymy jeszcze niejednokrotnie w trakcie zbliżającej się kampanii wyborczej.

Tragedia Smoleńska będzie głównym orężem w walce wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, pociągnięcie do odpowiedzialności politycznej Donalda Tuska będzie niejednokrotnie powtarzane, a wina za nieudolnie prowadzone śledztwo (poniekąd) słusznie będzie przerzucana na rząd. 

 

 

Żałoba, hołd i upamiętnianie pamięci ofiar tragicznego lotu z 10 kwietnia 2010 r. ustąpi miejsca walce politycznej, w której Smoleńsk będzie odgrywała znaczącą rolę i ustawi także kampanię wyborczą Platformy Obywatelskiej. O ile PO będzie chciało przekonać społeczeństwo, że Smoleńsk należy już do historii i należy się zając sprawami gospodarczymi, przyszłością o tyle Prawo i Sprawiedliwości podejmie się gry Smoleńskiej, której częścią będzie także umacniania mitu Lechu Kaczyńskiego. 10 kwietnia to godzina W dla Prawa i Sprawiedliwości, to początek kampanii wyborczej.

 

 

Michał Kot
O mnie Michał Kot

Kto to wie?!!;-) Już nie młody, ale jeszcze nie stary...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka