Kampania wyborcza wystartowała. Otworzył się swoim przemówieniem na Krakowskim Przedmieściu Jarosław Kaczyński. O czym będzie kampania prowadzona przez PiS? Będzie opierała się na dwóch rzeczach: sprawie tragedii smoleńskiej i rozliczeniu rządzących z nieudolności oraz powrocie projektu IV RP.
W krótkim przemówieniu na Krakowskim Przedmieściu powrócił Jarosław Kaczyński z kampanii wyborczej 2007 roku. Jego wypowiedz cechuje podział na Polaków: tych, którzy byli roku temu na Krakowskim Przedmieściu i tych, którzy zostali w domach. Na dobrych patriotów i tych, którzy albo wstydzą się patriotyzmu, albo się do niego nie przyznają.
Dziś w przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego padło wiele emocjonalnych i ostrych słów, nacechowanych podziałem. Jarosław Kaczyński ma prawo do takich słów. Jednak niektóre są niepokojące. „Ten dom musi być solidny. Musi być mocny. I musi być NASZ!”,a czyj jest obecnie? Rosjan? Jesteśmy pod okupacją, zniewoleni?Nie jesteśmy wg słów prezesa gospodarzami we własnym kraju?„Wiemy o tym, co zdarzyło się rok temu przed tym pałacem - najlepsza część narodu była zjednoczona. Ale są tacy, których ta jedność przerażała. Zostawmy ich z ich strachem, zostawmy ich z ich niewiarą w Polskę”.Dzielenie narodu na lepszą i gorszą cześć? Na taką retorykę nie może być zgody. To słowa walki i podziału narodu.
Prezes Kaczyński w trakcie kampanii wznowi projekt budowy IV RP i sanacji życia publicznego.„Ale jeśli chcemy zobaczyć pomniki Lecha Kaczyńskiego, musimy przypomnieć sobie to, co nie nasza formacja nazwała IV RP. (...) Tak dalej być nie może. (...) Ale przyjdzie taki czas, gdy będziemy składać kwiaty pod powstałymi pomnikami i będziemy wspominać ten dzień, jako dzień straszliwy, ale i dzień przebudzenia Polaków. Polska się budzi i będziemy mieli nową, lepszą Polskę”. Nowa lepszą Polską może zbudować tylko PiS. Ta nowa Polska będzie oparta na sanacji życia publicznego, wcielaniu w życie dorobku Lecha Kaczyńskiego, nieudanego projektu IV RP.
Jarosław Kaczyński wierzy, że polskie społeczeństwo obudziło się z marazmu i żąda zmian na szczeblach władzy. W tłumach na Krakowskim Przedmieściu widzi nie tylko zwolenników ale także wyborców, tą cześć społeczeństwa, która jest zmęczona rządami Platformy Obywatelskiej i chce radykalnych zmian. Na Krakowskim Przedmieściu są ludzie, którzy mówią myślą tak jak prezes Jarosław Kaczyński i tak jak on chcą rozliczenia Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu.
Najbliższa kampania wyborcza będzie zatem brutalna i agresywna, będzie walką o nową Polskę wg projektu Prawa i Sprawiedliwości. Smoleńsk i IV RP będzie na sztandarach kampanii wyborczej. Narracja wyborcza będzie pełna języka emocji i podziału, wykluczeń i oskarżeń.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)