Michał Kot Michał Kot
2297
BLOG

Czy Katyń był ludobójstwem?

Michał Kot Michał Kot Polityka Obserwuj notkę 40

Sławna tablica smoleńska, która została zdjęta w nocy z piątku an sobotę i zamieniona na bardziej poprawnie polityczną zawierała słowo  „ludobójstwo” na co nie mogą i nie zgodzą się nigdy Rosjanie. Wczoraj obchodziliśmy 71 rocznicę tej strasznej zbrodni oraz trwały uroczystości w Katyniu z udziałemBronisława Komorowskiego i Dmitrija Miedwiediewa. Dziś minister kancelarii prezydenta . Roman Kuźniar wywiadzie dla Polskiego Radia odnosząc się do sprawy Katynia stwierdził autorytarnie „Mamy konwencję międzynarodową ONZ i zbrodnia katyńska nie spełnia kryteriów ludobójstwa, prawo międzynarodowe jest jednoznaczne, musimy się czegoś trzymać”. Jeśli tak jest czemu Komorowski nie złożył kwiatów pod nową tablicą, tylko pod symboliczną brzozą. Skoro Rosjanie mieli rację usuwając tablicę smoleńską po co to oburzenie?

Przy dyskusji o tym, czy Katyń to ludobójstwo czy nie, warto zajrzeć do    artykułu II oenzetowskiej „Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa” z 1948 r.:

„W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych,etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:

a) zabójstwo członków grupy,

b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,

c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,

d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,

e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.”

 

     Czyżby polscy oficeriowie nie kwalifikowali się jako "cześć grupy narodowej"  ani "członkowie grupy" czy też celem sowieckich katów nie było ich "zabójstwo'?

 

    Warto także przy tym zauważyć, że konwencja z 1948 roku jest wyraźnie ułomna i nie przewiduje ludobójstwa w ramach klas społecznych, Bolszewikom nie chodziło całkowitą o eksterminację narodu polskiego, a  „tylko” o eliminację tych warstw, które mogłyby utrudnić w przyszłości sowietyzację podbitych obszarów. Wśród sowieckich ofiar znaleźli się przedstawiciele różnych narodowości, ras i religii. Łączy ich jedno – byli przedstawicielami klas „wrogich”. Używając komunistycznego języka, do rozwałki przeznaczono „burżuazyjną inteligencję”, „obszarników”,  wrogi element, wszelkiej maści „pasożytów” i „wyzyskiwaczy”. Naszych oficerów zabito tylko dlatego, że byli solą polskiego narodu. I dlatego powinniśmy mówić precyzyjnie i głośno: Katyń nie był żadną zbrodnią wojenną mającą znamiona ludobójstwa, a po prostu: ludobójstwem. Trzeba w końcy widzieć Katyń jako element większej całości. Tylko tam zginęło około 25 tys. polskich oficerów i żołnierzy. Miejsc kaźni było jednak o wiele więcej. Nie wszystkie zostały do dzisiaj odkryte. Sowieci dokonali eksterminacji polskich oficerów po pierwsze: ze względu na ich narodowość, po drugie: z uwagi na funkcje, jakie sprawowali oni w swojej ojczyźnie.To były nasze elity naukowe, kulturowe i intelektualne. , Fizyczna eliminacja tych osób miała zapobiec w przyszłości odrodzeniu, z wykorzystaniem ich potencjału intelektualnego, polskiej państwowości, a więc decyzja o rozstrzelaniu polskich jeńców wojennych została podjęta w zamiarze zniszczenia siły Narodu Polskiego, unicestwienia jego elit. W takim ujęciu zbrodnia ta podpada pod obowiązującą kwalifikację prawną ludobójstwa

Sami Rosjanie wypowiedzieli się w jasny sposób czym nie jest Katyń, a nie jest wg nich ludobójstwem. W opracowanym w sierpniu 1993 r. przez rosyjskich ekspertów: .„Orzeczeniu w sprawie karnej nr 159 o rozstrzelanie polskich jeńców wojennych" :stwierdzono, że „Zgodnie z konwencją o zapobieganiu zbrodni ludobójstwa i karaniu za nią z 9 grudnia 1948 roku, ratyfikowaną przez ZSRR 18 marca 1954 roku, pojęcie ludobójstwa obejmuje działania dokonywane z zamiarem całkowitej lub częściowej likwidacji jakiejkolwiek grupy narodowościowej, etnicznej, rasowej lub religijnej jako takiej. Państwa uzgodniły, że karalne jest ludobójstwo, zmowa w celu ludobójstwa, podżeganie do ludobójstwa, próba ludobójstwa i współudział w ludobójstwie". Problem polega na tym, że Rosjanie mówią że konwencja podpisana została w 1954 roku, a Katyń miał miejsce w 1940 roku, tak więc w świetle prawa rosyjskiego nie można mówić o ludobójstwie.

 

 

 

Dla Rosjan sprawa jest bezdyskusyjna i zamknięta. Katyń to nie było ludobójstwo i nie stwierdzi tego żaden urzędnik rosyjskiej administracji. Skoro do dziś nie uznają działań Stalina zmierzających do wielkiego głodu na Ukrainie w latach 30-tych, za celową i eksterminację Ukraińców, to nie uznają za ludobójstwo zbrodni katyńskiej. Choć widać, że Rosjanie coraz bardziej są otwarci na współpracę w ramach przekazywania akt katyńskich, dopóki nie nastąpi rehabilitacja ofiar zbrodni oraz jakaś forma zadośćuczynienia, dopóki Rosja nie nazwie zbrodni katyńskiej ludobójstwem trudno będzie można mówić o pełnych zamknięciu sprawy katyńskiej w dwustronnych stosunkach.

W 2009 spór o to, czy Katyń był ludobójstwem czy nie wybuchł w samej Federacji Rodzin Katyńskich. Andrzej Skąpski, Prezes Zarządu Federacji Rodzin Katyńskich wypowiedział się, że zbrodnia katyńska nie była ludobójstwem, na co ostro zareagowali członkowie Federacji:

"Sprzeciwiamy się, by w naszym imieniu, bez naszego upoważnienia wypowiadał  się prezes Federacji Rodzin Katyńskich pan Andrzej Skąpski, prezentując swoją niewiedzę i ignorancję, a także brak zrozumienia polskiej racji stanu, tak jak my ją rozumiemy"

Dla mnie niezależnie od sporów na gruncie prawa międzynarodowego Katyń był ludobójstwem, nie mam do tego najmniejszych wątpliwości. Katyń był nie tylko zbrodnią wojenną, był zbrodnią przeciwko ludzkości, zbrodnią na narodzie polskich, ludobójstwem najlepszych elita II RP. Zbrodnia Katyńska była największą zbrodnią popełnioną na polskich jeńcach wojennych w czasie II wojny światowej. Jako zbrodnia wojenna i zbrodnia przeciwko ludzkości nie podlega przedawnieniu. Kto twierdzi inaczej, niczego nie zrozumiał lekcji historii.

 

Na koniec fragment niewygłoszonego  przemówienia Śp. Prezydenta RP Lech Kaczyńskiego, które  miał wygłosić 10 kwietnia 2010 roku na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu podczas uroczystości w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej:

„Polskich oficerów, duchownych, urzędników, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i służby więziennej zgładzono bez procesów i wyroków. Byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych. Ziemia przykryła ślady zbrodni, a kłamstwo miało wymazać ją z ludzkiej pamięci”

 

Michał Kot
O mnie Michał Kot

Kto to wie?!!;-) Już nie młody, ale jeszcze nie stary...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (40)

Inne tematy w dziale Polityka