Ciekawe co sprawiło, że prezydent Bronisław Komorowski jednak przyjął sprawozdanie KRRiT. Wyglądało bowiem na to, że Platforma chce się pozbyć SLD z Rady i przejąć w całości media publiczne. Jednak prezydent nie odrzucił sprawozdania i tym samym KRRiT działa w tym samym składzie co dotychczas, a SLD nadal może blokować decyzje PO.
Chciałbym wierzyć, że zwyciężył zdrowy rozsądek, ale za długo żyję w Polsce aby wierzyć w cokolwiek. A to oznacza, że PO prawdopodobnie udało się jednak dogadać z SLD i lada moment zobaczymy jakie będą efekty działania medialnej koalicji PO-SLD.
Ponieważ równolegle do decyzji prezydenta doszły wieści, że Donald Tusk jednak zaakceptuje tezy Ryszarda Kalisza z raportu komisji sejmowej do sprawy śmierci Barbary Blidy, można założyć, że Platforma zdecydowała się na próbę postawienia Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu w zamian za to, że SLD nie będzie jej przeszkadzać w mediach publicznych.Pozornie byłby to ruch niekoniecznie dobry dla SLD.
Partia ta jest namiętnie lekceważona bądź ignorowana w mediach i potrzebuje tego, by mówiono o niej choćby w neutralnym kontekście. Na co nie może liczyć w mediach prywatnych (chyba że w mającej minimalny zasięg Superstacji). Choćby śladowy udział w kontrolowaniu mediów publicznych jest więc SLD potrzebny jak powietrze.
Jednak sprawa Barbary Blidy i kwestia postawienia winowajców przed Trybunałem Stanu wydaje się być ważniejsza. Szczególnie, że oznacza to również częste pojawianie się Ryszarda Kalisza w mediach i przedstawianie SLD jako ofiary PiS. Co ma znaczenie w momencie, w którym bycie antyPiS jest jedynym pomysłem Platformy na kampanię wyborczą poza wykorzystaniem prezydencji w celach propagandowych.
Pytanie tylko czy PO znów nie złamie danego słowa. Jak to już bywało wcześniej przy niemal każdej umowie z SLD.
Do następnego,
Intel-e-gent


Komentarze
Pokaż komentarze (13)