intel-e-gent intel-e-gent
385
BLOG

Mój błąd?

intel-e-gent intel-e-gent Polityka Obserwuj notkę 1

Wczorajsza notka o Radosławie Sikorskim i papierze czerpanym ze specyficznym znakiem wodnym spotkała się z Waszym, kochani Czytelnicy krytycznym odzewem. Z przyjemnością obserwowałem jak wytknęliście mi, że za pomocą "wujka Google" można znaleźć dowody na to, że taki papier jest powszechnie dostępny w firmach, które takim handlują.

Na nic zdały się więc moje telefony do sklepów papierniczych, w których nie zalegają ryzy takiego papieru. Tradycyjne metody nie wytrzymały zderzenia z wyszukiwarkami. Sadzę, że to dobrze. I jest to dla mnie nauczka na przyszłość.

Niemniej nadal mam wątpliwości. Wróbelki twierdzą bowiem, że zdawały sobie sprawę z faktu, że taka marka papieru istnieje. Co więcej, wskazują na fakt, że w czasie gdy mi o tym ćwierkały ten papier był w WYŁĄCZNYM użyciu ministra. Nikt inny nie miał ponoć prawa używać papieru z takim znakiem wodnym.

Co więcej, zastanawiające, nawet tym bardziej, jest milczenie MSZ z marca. Czemu nie można było udzielić takich odpowiedzi jak teraz, od razu? Mogę nie przepadać za ministrem Sikorskim (ROP, PiS, PO), ale ci, którzy mnie znają, wiedzą, że zakładam zawsze dobrą wolę każdego. I naprawdę uwierzyłbym, że jest tak, jak MSZ twierdzi.

Choć mogę nadal się czepiać, że akurat w dyplomacji, powinno się nawet takich drobiazgów pilnować. Nie w każdym kraju taka linia papieru może być dostępna.

Zakładam jednak, że mogłem mieć do czynienia z typową burzą w szklance wody. Ale tak naprawdę, zostawiam sprawę Waszemu osądowi.

Do następnego,

Intel-e-gent

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka