Mariusz Błaszczak rozśmieszył mnie, sugerując, że Donald Tusk będzie wprowadzać stan wojenny. Powodem wprowadzenia stanu wojennego miałyby być wypowiedzi polityków PiS i reakcja polityków PO na nie. Oczywiście w związku ze Smoleńskiem.
Wiadomo, że Jarosław Kaczyński od dawna sugeruje, że jego brat został "zdradzony o świcie". Z kolei Antonii Macierewicz zasugerował wręcz, że jesteśmy w stanie wojny z Rosją. Oczywiście w związku ze Smoleńskiem. Politycy PO oburzeni są także tym, że na demonstracjach PiS-u pali się kukły Donalda Tuska i mówi różne nieciekawe rzeczy na temat polityków PO (a nawet ich matek).
Co więcej, politycy PO są tak oburzeni tym co mówią PiSowcy, że sprawą chce się zająć sam Donald Tusk, a reszta polityków PO przebąkuje już nie tylko o wnioskach do sejmowej komisji etyki, ale i do prokuratury.
A ja pytam - po co? Kierowanie jakichkolwiek wniosków, a już szczególnie do prokuratury, to tylko karmienie trolla i przydawanie wagi bzdetom jakie wygadują Jarosław Kaczyński i (szczególnie) Antoni Macierewicz. Owszem, zdarza się Kaczyńskiemu mówić całkiem rozsądnie (serio, serio), ale w sprawie Smoleńska odjechał już dawno i to tak daleko, że nie sposób już go doścignąć. Poza tym, choć jego wypowiedzi oczywiście podżegają jego zwolenników do dziwnych działań, nie ma on większego wpływu na to co robią. Nie słyszałem, by bił brawo z okazji palenia kukły czy pochwalał takie działania.
Zresztą, w latach 2005-2007 politycy PO brali udział w licznych demonstracjach, w czasie których może i nie palono kukieł, ale za to hasła kierowane pod adresem polityków PiS przyjemne nie były. Co więcej, we wcześniejszych latach, politycy PO, tak troszczący się teraz o spokój na ulicach, razem z politykami PiS organizowali manifestacje przeciwko SLD i nie przeszkadzało im jak ich zwolennicy niemalże nawoływali do eksterminacji członków i zwolenników SLD. I jakoś kraj się specjalnie nie zawalił od tych demonstracji.
PiSowsko-platformerski konflikt przybiera więc coraz bardziej absurdalne formy. Które byłyby nawet śmieszne gdyby nie to, że obie partie demokrację mają w głębokim poważaniu. I jak poczują, że mogą, to wezmą nas za mordę.
I chyba temu służy karmienie pisowskiego trolla przez PO. Bo innego sensu nie widzę.
Do następnego (?)
Intel-e-gent


Komentarze
Pokaż komentarze (50)