intel-e-gent intel-e-gent
1148
BLOG

Geniusze zarządzania

intel-e-gent intel-e-gent Gospodarka Obserwuj notkę 33

Zarządy dużych polskich firm wpadły na genialny pomysł. Większość z nich ma, wciąż, dobre wyniki finansowe, ale te będą w naturalny sposób słabły - ludzie bombardowani zewsząd informacjami o kryzysie zaczynają zaciskać pasa, a poza tym skończyło się Euro i nie budujemy już autostrad. Wobec tego zarządy postanowiły wziąć się za zwolnienia grupowe, które ślicznie poprawią (choć nieznacznie) statystyki. Ciekawe czy nasi geniusze zarządzania po wpadnięciu na ową genialną myśl wstali się uściskali, że są tacy genialni?

Dzięki tym zwolnieniom ich przepowiednia, że będzie kryzys, prawdopodobnie się sprawdzi. Bezrobotny, przy polskich zasiłkach, nie kupuje nic, albo prawie nic, bo nie ma za co. Co prawda, w przypadku np. pracowników Tesco (planuje zwolnić 1000 osób, choć przeważnie czynne jest 10% kas) różnicy akurat nie będzie, bo przy wynagrodzeniach jakie mają i tak nic nie są w stanie kupować, ale kto wie jak wygląda sytuacja w przypadku innych firm planujących zwolnienia?

Zwalniać chcą banki, które niemal dosłownie śpią na forsie i w których wystarczyłoby obciąć apanaże zarządów. Zwalniać chce, co akurat naturalne i nie można mieć o to pretensji budowlanka. Potiomkinowskich autostrad już nie budujemy, więc robotników potrzeba jakby mniej. Poza tym sezon powoli się kończy, na szczęście wiosna już za pół roku. Zwalniają też inne firmy.

Wszystko to negatywnie odbije się na konsumpcji, która stanowi spory procent PKB. Kiedy ludzie przestaną konsumować, to spadnie sprzedaż, wzrośnie wskaźnik złych długów (co odbije się, w końcu, na wynikach banków) i zarządy będą mogły sobie, za rok, gratulować, że tak udanie przygotowały się do kryzysu. Wypłacą sobie sowite premie, zwolnią następne tysiące i z okien limuzyn będą się przyglądać ludziom na ulicach. Ludziom, którzy nie będą mieli za co jeść.

A potem część z tych ludzi zatrudnią za jeszcze mniejsze niż obecnie pieniądze i wycisną z nich jeszcze więcej nadgodzin. Bo przecież "wolny rynek".

Chyba czas na zmiany. Czas, by zarządy rozpoczynały oszczędności od siebie. Buntujcie się, nie dajcie sobie wmawiać, że "restukturyzacje" to jedyne wyjście. Bogaci muszą oszczędności zaczynać od siebie.

Do następnego (?)

Intel-e-gent

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Gospodarka