Chemia, kawa i słodycze mocno w górę. Tak zmieniły się ceny w sklepach

Redakcja Redakcja Pieniądze Obserwuj temat Obserwuj notkę 20
W maju zdrożało aż 14 z 17 najczęściej kupowanych kategorii produktów. Najmocniej wzrosły ceny chemii gospodarczej, używek oraz słodyczy i deserów. Za podwyżkami stoją m.in. wysokie koszty energii, zmiany klimatyczne, akcyza oraz wygaszanie agresywnych promocji w sklepach.

Co najbardziej drenuje portfele Polaków?

W maju spośród 17 najczęściej kupowanych kategorii produktów najbardziej zdrożała chemia gospodarcza – o 9,1 proc. rok do roku. Tak wynika z raportu „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych”, przygotowanego przez UCE Research i Uniwersytety WSB Merito. Analizą objęto ponad 90 tys. cen detalicznych.

Drugie miejsce pod względem wzrostu cen zajęły używki (kawa, herbata, piwo i wódka), które podrożały o 8,6 proc. Trzecie były słodycze i desery ze wzrostem cen o 5,8 proc.

Chemia gospodarcza drożeje najszybciej

– Zauważalny wzrost cen chemii domowej, której produkcja pochłania dużo energii, nie zaskakuje mnie. Podwyżka cen surowców energetycznych podbiła koszty produkcji w tym sektorze. W przypadku używek oraz słodyczy widzimy stopniowe wygasanie szoków podażowych, które zwiększyły ceny kawy i czekolady w minionych kwartałach. Spodziewam się, że dynamika wzrostów tych dwóch kategorii dalej będzie się obniżała i przesuwała je niżej w rankingu – mówi Marcin Luziński, ekonomista Erste Banku.

Zdaniem Piotra Araka, głównego ekonomisty VeloBanku, wzrost cen kawy i herbaty wynika przede wszystkim z wahań kursów walut oraz zmian klimatycznych wpływających na zbiory. Z kolei wyższe ceny piwa i wódki są efektem podwyżki akcyzy, która weszła w życie na początku 2026 roku.

– Choć kakao na rynkach światowych tanieje od kilku miesięcy, sklepy zazwyczaj reagują na spadki z dużym opóźnieniem, podobnie jak wcześniej reagowały na wzrosty. Drożejącą chemię gospodarczą trzeba natomiast tłumaczyć wygaszaniem promocji po agresywnych akcjach dyskontów w poprzednich kwartałach. Wyższa baza porównawcza statystycznie pompuje obecne wzrosty rok do roku – wyjaśnia Arak. 


Napoje i ryby wyraźnie podrożały

W pierwszej piątce kategorii z największym wzrostem cen znalazły się także napoje (4,9 proc.) oraz ryby (4,5 proc.). Dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito wskazuje, że napoje bezalkoholowe drożeją przede wszystkim z powodu wysokich cen cukru. Dodatkowo sezon wiosenno-letni zwiększa popyt, co daje producentom i sieciom handlowym większą swobodę w utrzymywaniu wyższych cen.

– Polska coraz wyraźniej wpisuje się w europejski trend rosnącego spożycia ryb, co przekłada się na stale wysoki popyt na tę kategorię. Sieci handlowe mogą zatem prowadzić tu relatywnie swobodniejszą politykę cenową. Do tego dochodzą rosnące koszty połowów, transportu i przetwórstwa – tłumaczy ekspert.

Dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu DSW Merito zwraca uwagę, że ryby należą do produktów szczególnie wrażliwych na koszty transportu, przechowywania i importu. Znaczenie mają również ceny energii, które wpływają na cały łańcuch dostaw – od połowów i hodowli po magazynowanie i dystrybucję.

Nie wszystkie produkty drożeją. Masło mocno potaniało

Podwyżki objęły jeszcze dziewięć analizowanych kategorii. Karmy dla zwierząt podrożały o 4,1 proc., dodatki spożywcze o 3,9 proc., pieczywo oraz środki higieny osobistej po 3,5 proc. Ceny owoców wzrosły o 3,1 proc., warzyw o 2,7 proc., a mięsa i wędlin – po 2,6 proc. rok do roku. Artykuły dla dzieci były droższe o 0,3 proc.

Na drugim biegunie znalazły się produkty tłuszczowe, których ceny spadły aż o 11,3 proc. W tej kategorii samo masło potaniało o 36,8 proc. rok do roku. Tańszy był również nabiał (-0,6 proc.) oraz produkty sypkie, takie jak cukier czy mąka (-0,1 proc.).

– Spadki cen nabiału oraz produktów sypkich świadczą o stopniowym równoważeniu się rynku żywności. W przypadku nabiału kluczowe znaczenie miała większa dostępność surowca oraz stabilizacja kosztów produkcji. Z kolei produkty sypkie korzystały z relatywnie dobrej sytuacji na rynku zbóż i surowców rolnych, a także z silnej konkurencji cenowej pomiędzy sieciami handlowymi – podsumowuje dr inż. Anna Motylska-Kuźma.  

 

Fot. Zakupy w sklepie/East News 

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj20 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Gospodarka