12,2 tys. upadłości konsumenckich w pół roku
Mimo danych wskazujących na poprawę sytuacji finansowej gospodarstw domowych liczba upadłości konsumenckich nie spada. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku sądy ogłosiły upadłość 12,2 tys. osób. To o ponad 800 więcej niż w poprzednim półroczu.
Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów, łączna wartość nieuregulowanych zobowiązań analizowanej grupy wynosiła 297,3 mln zł, czyli o 10 mln zł więcej niż pół roku wcześniej.
Problemy nie pojawiały się jednak nagle. Co druga osoba spośród bankrutów odnotowanych w KRD znajdowała się w rejestrze dłużników już co najmniej trzy lata przed ogłoszeniem upadłości.
– Upadłość konsumencka dotyczy zwykle osób, które borykają się z problemami finansowymi już od dłuższego czasu. Ostatnie lata nie były łatwe dla gospodarstw domowych i teraz obserwujemy konsekwencje tej sytuacji. Jeszcze w 2023 roku mieliśmy do czynienia z bardzo wysoką inflacją średnioroczną, wynoszącą 11,4 proc. Do tego doszły drogie kredyty. Stopa referencyjna NBP jesienią 2023 roku wynosiła 5,75 proc. Wysoki poziom stóp utrzymywał koszt kredytów na podwyższonym poziomie, zwłaszcza tych o zmiennym oprocentowaniu. Obecna poprawa sytuacji gospodarczej nie powinna usypiać czujności firm. Bankructwa klientów i związane z nimi straty mogą pojawić się z dużym opóźnieniem, dlatego warto na bieżąco monitorować ich sytuację finansową – wyjaśnia Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Najwięcej pieniędzy do odzyskania mają instytucje finansowe
Największą część zadłużenia stanowią zobowiązania wobec instytucji finansowych – ich wartość sięga 81 mln zł.
Ponad 16 mln zł wynoszą natomiast zaległości wobec organów administracji państwowej i samorządowej. Niemal 10 mln zł z tej kwoty stanowią należności alimentacyjne, a 3,62 mln zł – należności sądowe.
W przypadku alimentów sytuacja jest szczególna. Takie zobowiązania nie podlegają umorzeniu w postępowaniu upadłościowym. Samo ogłoszenie upadłości nie uniemożliwia również sądowego dochodzenia alimentów ani wystąpienia o podwyższenie świadczenia.
Nieuregulowane należności mają również przedsiębiorstwa z innych sektorów. W przypadku firm telekomunikacyjnych chodzi o 2,75 mln zł, energetycznych – 391,1 tys. zł, a podmiotów związanych z nieruchomościami, takich jak spółdzielnie, firmy obsługujące nieruchomości czy zakłady gospodarki komunalnej – o 383,4 tys. zł.
Znaczna część wierzytelności została wcześniej sprzedana podmiotom zajmującym się zarządzaniem wierzytelnościami, w tym firmom windykacyjnym. Ich wartość wynosi 195,3 mln zł.
– Już przy pierwszych problemach ze spłatą zobowiązań warto skorzystać ze wsparcia firmy windykacyjnej i nie unikać kontaktu z wierzycielami. Im wcześniej dłużnik podejmie dialog i wspólnie z nimi wypracuje realny plan spłaty zadłużenia, tym większa szansa na uniknięcie najpoważniejszych konsekwencji, w tym upadłości konsumenckiej. Brak reakcji sprawia, że niespłacane zobowiązania zaczynają się nawarstwiać, rosną odsetki, a ignorowanie wezwań do zapłaty i niepodjęcie działań naprawczych często prowadzą do egzekucji komorniczej. Ogłoszenie upadłości konsumenckiej nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów – nie oznacza automatycznego umorzenia długów – tłumaczy Jakub Kostecki, wiceprezes zarządu firmy windykacyjnej.
Mężczyźni z większym zadłużeniem
Wśród osób uwzględnionych w danych KRD przeważają mieszkańcy miast. Jest ich 3,93 tys., a mają łącznie 12,9 tys. przeterminowanych zobowiązań o wartości 156,4 mln zł.
W analizowanej grupie znalazło się również 996 mieszkańców wsi. Ich ponad 3,1 tys. niezapłaconych zobowiązań opiewa na 37,6 mln zł.
Wyraźne różnice widać również w podziale na płeć. W KRD figuruje ponad 4 tys. mężczyzn, którzy ogłosili upadłość. Łącznie nie uregulowali oni 12,8 tys. zobowiązań o wartości blisko 178,4 mln zł.
W przypadku kobiet chodzi o 3,28 tys. osób, 10,3 tys. nieuregulowanych zobowiązań i niemal 119 mln zł zadłużenia.
Najliczniejszą grupę w danych KRD stanowią osoby w wieku od 36 do 45 lat. Jest ich 2,13 tys., a wartość 7,23 tys. ich zobowiązań wynosi 86,1 mln zł.
Na drugim miejscu znajdują się osoby w wieku od 26 do 35 lat. W tej grupie odnotowano 1,78 tys. konsumentów z 6,37 tys. niespłaconych zobowiązań o łącznej wartości 65,7 mln zł.

Największe zadłużenie na Mazowszu
Pod względem łącznej wartości nieuregulowanych zobowiązań na pierwszym miejscu znajduje się województwo mazowieckie. Zadłużenie sięga tam 55,9 mln zł. Taką kwotę zgromadziło 1,19 tys. osób, które nie uregulowały łącznie 3,6 tys. zobowiązań.
Drugie miejsce zajmuje województwo śląskie z kwotą 46,1 mln zł. Upadłość ogłosiło tam 1,12 tys. osób figurujących w analizowanych danych, a liczba ich nieuregulowanych zobowiązań wynosi 3,47 tys.
Na drugim końcu zestawienia znalazło się województwo opolskie. W przypadku 159 konsumentów odnotowano tam 488 nieuregulowanych należności o łącznej wartości 5,44 mln zł.
Niewiele większa kwota przypada na województwo podlaskie – 5,93 mln zł. Dotyczy ona 156 osób i 441 nieuregulowanych zobowiązań.
Dane KRD pokazują jednocześnie, że droga do upadłości konsumenckiej często trwa latami. Fakt, że co druga osoba z analizowanej grupy figurowała w rejestrze dłużników co najmniej trzy lata przed ogłoszeniem upadłości, wskazuje, że w wielu przypadkach jest ona finałem długotrwałych problemów ze spłatą zobowiązań.
TW
Rośnie liczba upadłości konsumenckich w Polsce, fot. zdjęcie ilustracyjne



Komentarze
Pokaż komentarze