Lawina zamykanych firm. Zatrważająca liczba przypadków

Redakcja Redakcja Biznes Obserwuj temat Obserwuj notkę 12
Coraz więcej Polaków rezygnuje z prowadzenia własnego biznesu. W pierwszym półroczu 2026 roku z rynku zniknęło ponad 108 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych, a kolejne 191 tys. zostało zawieszonych. Eksperci wskazują na rosnące koszty prowadzenia firm, wyższe składki ZUS i niepewność gospodarczą.

Z artykułu dowiesz się: 

  • W I półroczu 2026 r. zamknięto 108,1 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych
  • Liczba likwidacji wzrosła o 8,4 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem
  • 191,4 tys. przedsiębiorców zdecydowało się zawiesić działalność
  • Ekonomiści wskazują na rosnące składki ZUS, koszty prowadzenia biznesu i niepewność gospodarczą jako główne przyczyny pogarszającej się sytuacji

Z rynku zniknęło ponad 100 tys. firm

Pierwsza połowa 2026 roku przyniosła wyraźne pogorszenie sytuacji najmniejszych przedsiębiorców. Do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) wpłynęło 108,1 tys. wniosków o wykreślenie jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG). To o 8,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Czyli średnio każdego miesiąca zamykano około 18 tys. jednoosobowych firm.

Ekonomiści zwracają uwagę, że niepokojące są nie tylko rosnące liczby likwidacji, ale również mniejsza liczba nowych przedsiębiorców. – Wzrost ten potwierdza pogarszanie się warunków funkcjonowania jednoosobowych działalności gospodarczych. Jest to kontynuacja, a nawet nasilenie niekorzystnej tendencji obserwowanej już od kilku lat. Dane te nie napawają optymizmem, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę, że w tym okresie złożono o ponad 5 proc. mniej wniosków o uruchomienie nowych JDG niż rok wcześniej. Choć w pierwszej połowie 2026 roku wniosków o założenie działalności jest formalnie nadal więcej niż wniosków o zakończenie jej, to aktywnych JDG – z uwzględnieniem liczby podmiotów wznowionych i zawieszonych – nadal ubywa – wyjaśnia dr Hanna Nowak-Mizgalska z Katedry Mikroekonomii Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. 


Rosną ZUS, koszty pracy i obowiązki przedsiębiorców

Zdaniem ekspertów za pogarszającą się sytuacją stoją przede wszystkim rosnące koszty prowadzenia działalności. Minimalne składki społeczne wraz z Funduszem Pracy i Funduszem Solidarnościowym dla przedsiębiorców rozliczających się na zasadach ogólnych wzrosły w 2026 roku o 8,6 proc., do 1926,76 zł miesięcznie. Dodatkowo od lutego minimalna podstawa składki zdrowotnej dla przedsiębiorców rozliczających się według skali podatkowej lub podatkiem liniowym wynosi 4806 zł.

– Przedsiębiorcy mierzą się z rosnącymi kosztami pracy, presją płacową, konkurencją, obciążeniami publicznymi, niepewnością gospodarczą oraz problemami z płatnościami od kontrahentów – wylicza radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Adrian Parol.

Dodatkowym wyzwaniem okazał się obowiązek e-fakturowania, który od 1 kwietnia 2026 roku objął dużą grupę przedsiębiorców. Jak wskazują eksperci, dla części właścicieli firm nowe obowiązki mogły stać się impulsem do czasowego zawieszenia działalności. 


Coraz więcej firm zawiesza działalność 

W pierwszej połowie 2026 roku do CEIDG wpłynęło również 191,4 tys. wniosków o zawieszenie działalności, czyli o 6,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Zawieszenie firmy nie zawsze oznacza jej definitywny koniec.

– Zawieszenie jest legalnym mechanizmem pozwalającym ograniczyć koszty w okresie braku zleceń, sezonowej przerwy, choroby, opieki nad bliskim czy oczekiwania na nowy kontrakt. Najważniejszą korzyścią jest brak obowiązku opłacania bieżących składek ZUS – wyjaśnia Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny. Dodaje, że sama liczba zawieszonych działalności nie powinna być analizowana w oderwaniu od liczby wznowień oraz aktywnych przedsiębiorstw.

Liczba wniosków o wykreślenie działalności wzrosła w 15 z 16 województw. Jedynym regionem, w którym odnotowano niewielki spadek, było województwo kujawsko-pomorskie. – Mazowieckie, wielkopolskie, śląskie i małopolskie mają największe populacje przedsiębiorstw, dlatego naturalnie generują więcej otwarć, zawieszeń i zamknięć. Lepszym wskaźnikiem byłaby liczba likwidacji na 1000 aktywnych firm, z uwzględnieniem branży i wieku przedsiębiorstwa – podsumowuje Adrian Parol.   

 

Fot. zdjęcie ilustracyjne/East News 

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj12 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Gospodarka