Mit o niedzielach handlowych. Prawda o zakupach jest zupełnie inna

Redakcja Redakcja Handel Obserwuj temat Obserwuj notkę 10
W czasach PRL-u również obowiązywały niedziele handlowe, ale były tylko dwie w ciągu całego roku. Te dwa wyjątkowe dni nazywano „złotymi niedzielami”, choć oficjalnie funkcjonowało określenie „niedziele handlowe”. Po zmianie ustroju zakupy można było robić w każdą niedzielę. Dopiero od 2018 roku zaczęto stopniowo ograniczać handel, a od 2025 roku zakaz obejmuje niemal wszystkie niedziele. Zwolennicy niedzielnego handlu przekonywali, że dodatkowy dzień sprzedaży pobudzi konsumpcję i zwiększy obroty sklepów. Czy rzeczywiście tak się stało?

Z artykułu dowiesz się: 

  • Liczba transakcji w niedziele handlowe rośnie o 6,4 proc., ale ich wartość tylko o 1,8 proc.
  • Wartość zakupów w sklepach stacjonarnych wzrasta o 29 proc., a w e-commerce spada o 11 proc.
  • Największe wzrosty sprzedaży dotyczą wyposażenia domu, żywności, kosmetyków i odzieży
  • Najaktywniej z niedziel handlowych korzystają osoby w wieku 45–64 lata oraz mieszkańcy średnich miast

Otwarcie sklepów w niedzielę nie napędza już konsumpcji. Z analizy blisko 15 mln transakcji kartowych ZEN.COM wynika, że w niedziele handlowe liczba zakupów rośnie o 6,4 proc., ale ich wartość zwiększa się zaledwie o 1,8 proc. Konsumenci częściej zmieniają termin zakupów, niż wydają więcej. 

Więcej transakcji, ale nie większe wydatki

Jeszcze wyraźniej widać to w skali całego weekendu. Sobota poprzedzająca niedzielę handlową notuje ponad 10-procentowy spadek wartości zakupów względem zwykłych sobót, a łączna wartość wydatków z całego weekendu jest o około 5 proc. niższa niż podczas weekendów bez handlowej niedzieli. Dodatkowy dzień handlu zmienia więc przede wszystkim rozkład zakupów w czasie, a nie ich skalę.

Zmienia się także charakter transakcji. Choć jest ich więcej, średnia wartość pojedynczego zakupu spada o ponad 4 proc. Sugeruje to, że konsumenci częściej robią mniejsze, zaplanowane zakupy, a rzadziej decydują się na duże, impulsywne wydatki. Jak komentuje Łukasz Neska z ZEN.COM, klienci traktują niedzielę handlową jako wygodniejszy moment na realizację wcześniej zaplanowanych zakupów, a nie okazję do zwiększenia konsumpcji. 

Zakupy offline w niedziele handlowe

Niedziela handlowa wyraźnie zmienia natomiast miejsce robienia zakupów. Wartość transakcji w sklepach stacjonarnych rośnie wówczas o 29 proc., podczas gdy w e-commerce spada o 11 proc. Część klientów świadomie wraca więc do zakupów offline, aby obejrzeć produkt na żywo i porównać oferty.

Największe wzrosty odnotowano w kategoriach wyposażenia domu (+91 proc.), zakupów spożywczych (+59 proc.), kosmetyków (+43 proc.) i mody (+34 proc.). Spadają natomiast wydatki na restauracje (-12 proc.), rozrywkę (-17 proc.) i transport (-7 proc.).

Analiza pokazuje również wyraźne różnice pokoleniowe. Największy wzrost wydatków w niedziele handlowe notują osoby w wieku 55–64 lata (+13 proc.) oraz 45–54 lata (+8 proc.). Młodsi konsumenci praktycznie nie zmieniają swoich zachowań – dla nich zakupy online są dostępne przez cały tydzień, dlatego handlowa niedziela ma niewielkie znaczenie.

Najsilniej na możliwość niedzielnego handlu reagują mieszkańcy miast średniej wielkości. Największy wzrost wartości zakupów stacjonarnych odnotowano w Bydgoszczy (+97 proc.), Katowicach (+92 proc.), Szczecinie (+86 proc.) i Lublinie (+82 proc.). 

Fot. Pixabay/zdj. ilustracyjne

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj10 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Gospodarka