Koniec tanich paczek spoza UE. Nowe cło już uderza w Temu i Shein

Redakcja Redakcja Handel Obserwuj temat Obserwuj notkę 19
Era bezcłowych zakupów w zagranicznych sklepach internetowych właśnie przeszła do historii. Unia Europejska objęła przesyłki o wartości do 150 euro zryczałtowaną opłatą celną w wysokości trzech euro. Nowe przepisy dotyczą wszystkich sprzedawców spoza wspólnoty, więc odczują je także klienci zamawiający towary z Wielkiej Brytanii czy Stanów Zjednoczonych. Pierwsze dane z rynku pokazują, że kupujący już zaczęli rezygnować z drobnych zamówień.

Tego dowiesz się po przeczytaniu artykułu: 

  • jak naliczana jest nowa opłata celna i dlaczego może wynieść wielokrotność trzech euro
  • jakie luki w bezpieczeństwie wykazały kontrole produktów spoza UE w 2025 roku
  • w jaki sposób Temu, Shein i AliExpress zareagowały na unijne cła
  • dlaczego operatorzy logistyczni notują już dwucyfrowe spadki liczby przesyłek

Opłata liczona od każdej kategorii 

Unia Europejska zniosła obowiązujące dotąd zwolnienie z cła dla drobnych paczek. Zamiast skomplikowanych stawek dla każdego produktu z osobna unijni decydenci wybrali rozwiązanie tymczasowe, czyli zryczałtowaną opłatę w wysokości trzech euro. Mechanizm ma jednak haczyk, o którym wielu kupujących dowiaduje się dopiero przy finalizowaniu transakcji. 

Opłata jest naliczana od każdej kategorii towarowej wskazanej w zgłoszeniu celnym, czyli od tak zwanej pozycji taryfowej. Jeśli klient zamówi w jednej paczce przedmioty z różnych grup asortymentowych, koszty szybko rosną. Przykładowo, gdy w jednym zamówieniu znajdą się buty, elektronika i zabawka, klient zapłaci dziewięć euro. Skala zjawiska jest ogromna, bo w 2025 roku do państw członkowskich trafiło blisko sześć miliardów takich paczek. 


Stawka trzech euro będzie obowiązywać tylko do 1 lipca 2028 roku. Wtedy planowane jest całkowite zniesienie progu 150 euro i objęcie wszystkich importowanych towarów standardowymi stawkami. Obecna zmiana to pierwszy etap szerokiej reformy unii celnej. Kolejnym krokiem będzie wprowadzenie od listopada 2026 roku obowiązkowych identyfikatorów produktów (PID) dla importowanych towarów sprzedawanych na odległość.

Ochrona rynku i konsumentów w Europie

Decyzja Brukseli to odpowiedź na masowy napływ towarów, które dotychczas wymykały się regulacjom. Urzędnicy wskazują na niepokojące wyniki kontroli z 2025 roku. Wykazały one, że ponad 60 proc. sprawdzonych produktów spoza UE nie spełniało unijnych wymogów bezpieczeństwa. 

"Zniesienie zwolnienia celnego dla przesyłek o wartości do 150 euro i wprowadzenie ryczałtowego cła to przede wszystkim element działań mających ograniczyć napływ do Unii Europejskiej towarów, które nie spełniają unijnych wymogów bezpieczeństwa. Dla konsumentów oznacza to większą ochronę przed produktami mogącymi stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia" mówi Magdalena Rzeczkowska, była minister finansów. 


Drugim powodem zmian jest dbałość o równe szanse dla rodzimych sprzedawców. Amadeusz Zych, ekspert rynku e-commerce, w rozmowie z Interią, przypomina, że przez lata europejscy, w tym polscy przedsiębiorcy, działali na nierównych zasadach. Sprzedawca sprowadzający towary z Chin do Polski płacił cło i VAT oraz musiał zadbać o zgodność produktów z unijnymi normami bezpieczeństwa. "Tymczasem te same towary mogły trafiać bezpośrednio do klientów w przesyłkach zwolnionych z cła" zaznacza Zych. Według analityka na znaczeniu zyskają teraz atuty polskich sklepów: szybka dostawa, łatwy zwrot towaru i większa pewność jakości.

Giganci zmieniają strategie cenowe 

Największe platformy handlowe musiały natychmiast dostosować się do nowych regulacji. Temu dolicza ryczałt do ceny produktu dopiero na etapie koszyka zakupowego, więc ostateczny koszt jest widoczny tuż przed płatnością. Zupełnie inaczej postąpiło kierownictwo AliExpress. Ta platforma od razu podniosła ceny bezpośrednio w swoich ofertach, a kupujący widzą w katalogu kwoty uwzględniające już nowe obciążenia.

Shein stosuje strategię mieszaną i łączy podwyżki cen niektórych produktów z doliczaniem cła w koszyku zakupowym. Firma jednocześnie rozwija zaplecze magazynowe pod Wrocławiem, co ma pomóc w ominięciu części barier celnych i skróceniu łańcuchów dostaw. Taki model pozwala azjatyckiej spółce na szybszą dystrybucję odzieży na terenie wspólnoty.

"Od 1 lipca tanie przesyłki z Azji nie wchodzą już na unijny rynek bez cła. Sama stawka 3 euro nie wyrówna jednak warunków konkurencji, jeśli za nowymi przepisami nie pójdą kontrola i egzekucja" ocenia Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej.

red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj19 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Gospodarka