intel-e-gent intel-e-gent
632
BLOG

Ekshumacje, wesele i bicie piany

intel-e-gent intel-e-gent Polityka Obserwuj notkę 2

Polska to chyba szczęśliwy kraj. Nie ma u nas problemu bezrobocia, rosnącej biedy większości i bogactwa mniejszości. Za to podstawowymi problemami Polaków wydają się być tak niezwykle istotne sprawy jak  wesele Oli Kwaśniewskiej czy zlizywanie pianki z kolan księdza.

Politycy są równie ambitni jak reszta Polaków. Ich podstawowym problemem przez cały tydzień były ekshumacje i rozważanie czy w trumnach mogą leżeć właściwe ciała. Tak jakby nigdy nie uczyli się fizyki z biologią i nie mieli pojęcia, że po katastrofie z takimi siłami oddziałującymi na znajdujących się w samolocie ludzi ciała muszą być przemieszane, bo inaczej być nie może.

Nie ma co, cudowny to kraj ta Polska, w której media robią z śmierci w rodzinie zastępczej wielką aferę na cały kraj, zamiast poinformować i ewentualnie pilnować czy aby na pewno prokuratura i sądy zajmują się podejrzanymi. Ale przecież śmierć dzieci jest taka medialna. A interesować się wcześniej? Po co? Dziennikarstwo śledcze kosztuje i jeszcze menedżerom koncernów medialnych zabrakłoby na nowe limuzyny.

Naród, nie mam co do tego wątpliwości, bo google nie kłamią, pasjonował się też ślubem Oli Kwaśniewskiej. Ciesząc się jej szczęściem (a niby czemu nie?), zastanawiam się po co, do cholery jasnej, wchodzić jej z kopytami w życie? Nie mówiąc o żałosnej relacji "live" jaką na Twitterze prowadził Marek Siwiec - żałosnej nie dlatego, że była, tylko dlatego, że ludzie się na nią rzucili...

Innym medialnym hitem tygodnia była pianka zlizywana z kolan księdza. Otrzęsiny w salezjańskim gimnazjum już stały się przebojem na świecie i wątpliwe, by zainteresowani się z tego cieszyli. Salezjanie płacą za swoją głupotę wysoką cenę, a ja jestem jakoś dziwnie przekonany, że raczej nie było tu niczego poza bezmyślnością i głupią butą. Nie ujmując troski z jaką media przytaczały wypowiedzi psychologów, zastanawiam się czemu media nie dotarły do tego wcześniej, bo zainteresowani przyznają, że otrzęsiny miały taki przebieg od lat.

Aha, no tak, dziennikarstwo śledcze kosztuje, a content musi być jak najtańszy.

Z kolei politycy uprawiają kabaret. Tym razem (kolejny już raz) politycy PiS dostarczają nam rozrywki wpychając się wbrew przepisom na ekshumacje i głośno oświadczając, że państwo nie spełniło swojej roli, bo w trumnach mogą być przemieszane ciała.

Panie posłanki i panowie posłowie z PiS - bierzcie podręcznik do fizyki dla klasy szóstej i podręcznik do biologii i douczcie się. Nie musicie znać wzorów i oznaczeń, po prostu ogarnijcie co dzieje się z człowiekiem w czasie katastrofy czy wypadku. Jeżeli literki i cyferki będą dla Was za trudne, to pojedźcie na miejsce dowolnego wypadku samochodowego, będącego skutkiem nadmiernej prędkości. Ojej, miazga, prawda? Ciężko rozpoznać kto jest kim, prawda? 

Przy okazji, rząd zajmuje się nadal głównie kreowaniem wizerunku i próbuje udawać, że co prawda kryzys jest, ale przecież on nie ma z tym nic wspólnego. Pewnie, bo biorąc pod uwagę sytuację na świecie nie dało się przewidzieć, że gdy skończy się kasa z UE to PKB zacznie dawać nurka. No jasne... Aha, to wina PiS, SLD i w ogóle wszystkich przed nim. Ale broń boże nie rządu.

Taki to już szczęśliwy kraj ta Polska, w którym ludzie i politycy zajmują się pierdołami, zamiast wziąć się za rzeczy ważne. A gdy już się wezmą, to tylko po to, by spieprzyć. Czego najlepszym dowodem jest bełkot jaki wychodzi z Sejmu w postaci ustaw. Dziw, że w Polsce jeszcze ktokolwiek przestrzega prawa.

Do następnego (?)

Intel-e-gent

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka