Relacje z debaty zorganizowanej przez PiS skupiły się najpierw na rzeczach tak niesamowicie istotnych jak naelektryzowane włosy zaproszonych gości czy to jak siedzieli oni wraz z Jarosławem Kaczyńskim za stołem (wielu kojarzyło się to z "Ostatnią wieczerzą"...). Potem dominowało już przekazywanie tego co mówili ekonomiści. A mówili sporo i nie zawsze mądrze, ale jakoś tam o czymś dyskutowali, choć do wniosków nie doszli. O tym czy popierają program PiS nic, w każdym razie, nie wiadomo.
Krytyka nadmiernego rozwarstwienia, nadmiaru urzędników, długu, socjalizmu, kapitalizmu przewijała się przez te kilka godzin z podziwu godną monotonnością, a osoby znające zaproszonych ekonomistów i ich poglądy mogły z góry przewidzieć co kto powie. Na szczęście gwiazdy BCC i innych neofeudalnychliberalnych organizacji jeszcze nie posunęły się do zaproponowania podymnego z pogłównym wraz ze zwolnieniem szlachtynajbogatszych z podatków (bo przecież tyle wnoszą swoją przedsiębiorczością...).
Jakoś tylko nikt nie zwrócił uwagi na to co Jarosław Kaczyński powiedział na samym końcu. Czy dlatego, że to jego stara śpiewka, czy po prostu wszyscy mieli już napisane/gotowe materiały i nie chciało się nikomu zmieniać? A Jarosław Kaczyński na zakończenie jednym tchem wymienił konieczność repolonizacji banków i konieczność rozbicia "układu", z którym jego rząd walczył, ale się nie udało.
Według Jarosława Kaczyńskiego głównym problemem jest bowiem administracja, będąca kontynuacją państwa sprzed 1989 roku, którą jego rząd próbował zdemontować, ale napotkał "głęboki opór". Nie chciał jednak o tym dyskutować.
Niezależnie od tego, że zgadzam się z diagnozą dotyczącą nadmiernego rozwarstwienia socjalnego, to jednak pragnę zwrócić uwagę na te słowa Jarosława Kaczyńskiego dotyczące "rezerwy instytucjonalnej" i konieczności budowy "nowego państwa".
To najlepszy dowód, że Jarosław Kaczyński, jak Donald Tusk, się nie zmienia i władza jest dla niego najważniejsza. Najlepiej absolutna i dla swoich. A swoi są ci, którzy posłusznie idą za prezesem.
A czy trzeba też dodawać, że jak Tusk i spółka zrzucają wszystko na PiS, tak Kaczyński zrzuca na Millera i SLD?
Do następnego (?)
Intel-e-gent


Komentarze
Pokaż komentarze (11)