Platforma Obywatelska z Premierem Tysiąclecia Donaldem Tuskiem na czele zabrała się za odzyskiwanie utraconych punktów sondażowych. Za plus całej akcji należy uznać, że póki co PO nie straszy nas PiSem. To nowość, bo dotychczas jedynym znanym PO sposobem na odzyskanie popularności było straszenie Kaczyńskim.
W przemówieniu w Sejmie, nie wiedzieć czemu zwanym exposé, Donald Tusk raczył nas obietnicami tak rozbudowanymi, że aż poczułem się jak w bajce. Czego to nam premier nie obiecał? Chyba tylko ciepłej wody i pełnego garnka. Warto zauważyć, że choć na armię obiecał 100 miliardów w 10 lat, to na najbliższy rok dla żłobków (i chyba przedszkoli) obiecał... 50 milionów. Ciekawe z kim my tę wojnę prowadzić będziemy, skoro tyle środków ma pójść na wojsko? Z Litwą o Wilno czy z Białorusią?
Po premierze, do ofensywy przeszli ministrowie, a sam Donald Tusk nie poprzestał na exposé i ruszył do mediów. Jednego dnia rozmawiał z Moniką Olejnik i Tomaszem Lisem. Oboje są znani z tego, że politykom PO rzadko zadają niewygodne pytania i takowych nie zadawali. Za to Tusk brylował, budząc we mnie to salwy śmiechu, to zgrzytanie zębów.
Obiecywane od 2007 in vitro ma wreszcie ruszyć, jak tylko Kidawa-Błońska z Gowinem kompromis wypracują. Znając kompromisy z ludźmi Kościoła kończą się na przyjmowaniu ich zdania, bo inaczej nie zgadzają się na nic. Tym bardziej, że premier jest przeciwko "hodowli dzieci". Więc może niech zadba o uszczelnienie systemu rodzin zastępczych, zamiast bredzić o czymś na czym się nie zna, bo nam jeszcze nowy Dickens wyrośnie i będzie nowego "Oliviera Twista" pisał.
Dziś Donald Tusk wrócił do formy sprzed lat i pyszczącym mu liderom opozycji, takim jak Leszek Miller (SLD) marudzący o zamrożonych 7 miliardach złotych, które leżą łatając dziurę zamiast iść na zwalczanie bezrobocia, zaproponował by przebiegli się z nim na 10 km. Poważna propozycja godna szefa rządu, doprawdy.
Ofensywa rządu jest wyraźną odpowiedzią na to ofensywę PiS. Szkoda, że takiego zalewu pomysłów na reformowanie i sensowne inwestycje rząd nie miał wcześniej. Ale moment, nadal nie ma.
Do następnego (?)
Intel-e-gent


Komentarze
Pokaż komentarze (1)