lexblue lexblue
1596
BLOG

Czy Osiejuk to Schizofreniuk?

lexblue lexblue Polityka Obserwuj notkę 73

Dopiero dzisiaj przeczytałem ostatni wpis Osiejuka ("... a na koniec i tak zostajemy sami"). Zwrócono mi na niego uwagę bo znowu pisze o Śląsku, ale tym razem bez wyzwisk. Wpis jest inny bo utrzymany w tonie rozżalenia. Gdybym nie był zbanowany to bym wpisał się na blogu; no, ale z powodu bana moje zdanie na temat teksu umieszczam tutaj.

Jeśli chodzi o żale główne – od Jankego po Eskę, poprzez Onet, to są mi one obojętne. Natomiast ciekawe są żale w stosunku do Katowic i Śląska; są one też inspiracją do tytułu tej notki. Pisze Osiejuk, że jest i siedziba PiSu i nawet klub Gazety Polskiej w Katowicach, ale ignorują one Osiejuka. Rozżalony bloger Osiejuk nie pamięta i nie przytacza swego epizodu z kandydowania w ramach PiSu do Sejmu i jaką dał plamę zajmując ostatnie miejsce. Osiejuk startował z miejsca 21, a znalazł się na miejscu ostatnim (24-tym) z 409 głosami, ponad 350 mniej niż druga najgorsza osoba na liście. Czyż można sobie wyobrazić jakiś lepszy powód, że PiS nie chce z Osiejukiem mieć nic do czynienia?

Pisze natomiast Osiejuk o organizatorze klubu; gościa którego niby dobrze zna: „Mimo że już mu kilka razy deklarowałem swoją gotowość uczestnictwa w spotkaniu, ani razu nie zaproponował mi niczego konkretnego”. Osiejuk się dziwi, a Lexblue nie. Najprawdopodobniej ten organizator zna teksty blogera Osiejuka o Ślązakach i jego następujące opinie:
• „Jedyna rzecz, jaka mnie w tych okolicach trzyma, to wyłącznie krajobraz i rolada z kluskami. Bez całej tej reszty mógłbym się z łatwością obejść”
• “Ja wiem, że dla wielu osob nie tylko związanych historycznie i emocjonalnie ze Śląskiem, ale i dla tych, którzy patrzą na Śląsk z zewnątrz, śląska gwara, czy choćby tylko ów śląski ton, to nie lada frajda. Dla mnie – nie. Kiedy słyszę jak mówi Tomczykiewicz, czuję wyłącznie zażenowanie.”
• „Otóż ja alergicznie reaguję na wszelkie projekty sygnowane nazwiskiem Piekorz, Kuczok, Uszok, Durczok, etc.”
• “Nie gadaj z nim. To Ślązak. Oni się myją raz w tygodniu - w soboty. Żeby zadawać szyku na niedzielnej mszy”.
• „Ślązacy to taki typ, który z jednej strony nie używa szczotki, jaka zwyczajowo znajduje się obok czegoś, co oni nazywają kiblem, a z drugiej, ile razy przyklęka a w kościele, to pod kolano podkłada sobie chusteczkę. Żeby nie ubrudzić spodni.”

Bloger Osiejuk żali się też, że w kościele do którego chodzi mało kto wie, „że istnieje coś takiego, jak „blog Toyaha”, nie mówiąc już o nazwisku Osiejuk. Z drugiej strony, jestem pewien, że wielu z nich z prawdziwą radością i satysfakcją poczytali sobie niektóre z tych tekstów. Tyle że ich sobie nie poczytają, bo o nich nie maja pojęcia”.

Moim zdaniem całe szczęście, że nie znają tych tekstów. Bo by się dowiedzieli, że myją się raz w tygodniu i mają brudne ustępy; no i że współparafianin Osiejuk ma alergię na ich nazwiska i czuje zażenowanie jak słyszy śląski akcent. A bloger Osiejuk uważa, że przeczytanie tekstów z takimi uwagami by im sprawiło przyjemność.   
 

lexblue
O mnie lexblue

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (73)

Inne tematy w dziale Polityka