http://galeria.wrzesnia.pl/galeria/v/prawybory/IMG_7136.JPG.html
http://galeria.wrzesnia.pl/galeria/v/prawybory/IMG_7136.JPG.html
Lextrant Lextrant
1665
BLOG

Andrzej Lepper – śmierć samobójcza?

Lextrant Lextrant Polityka Obserwuj notkę 1

Powiedzcie mi, czy ojciec mający ciężko chorego syna popełnia samobójstwo? No nie! Wewnętrzna dyscyplina nakazuje każdemu, ażeby o dzieci dbać, zwłaszcza, kiedy te są w potrzebie a tym bardziej, kiedy dopada je choroba.

Świętej pamięci Andrzej Lepper miał syna i to ciężko chorego. Więc wątpliwym się wydaje, że wybrał śmierć na pętli, którą niby sam sobie zarzucił na szyję.

Andrzej Lepper był wicepremierem. Z prostego rolnika, rzekłbym nawet chłopa, który wyszedł na ulice a za nim wyszli kolejni, zamienił się w polityka, który walczy i się nie poddaje.

Później ci kolejni głosowali na niego w wyborach aż wreszcie został wicepremierem i ministrem rolnictwa i rozwoju wsi. Jako wysoko postawiony urzędnik - jako minister -  miał dostęp do informacji, o których – my – nie mamy pojęcia.

Co takiego wiedział Andrzej Lepper, że bezpieczniej było go zlikwidować przed wyborami?

Śmierć na sznurze. Najłatwiej nią manipulować. Bo jeśli robi to wprawna osoba to skąd wiadomo, czy powieszony jest powieszonym z własnej woli czy też z woli manipulanta, który jego śmiercią manipuluje.

Samo przez się nasuwa się pytanie: Czy Andrzej Lepper został zlikwidowany, bo był niewygodny?

Co najłatwiej zrobić w Polsce z oponentem przykrym swoim zamiarom, jeśli posiada się prawieże władzę absolutną? Prezydentura, Sejm, Senat, niższe szczeble władzy…? Najłatwiej jest tego oponenta się pozbyć, a w tym przypadku najprościej rzecz ujmując - zabić!

Gdyby Andrzej Lepper zniknął – byłoby to podejrzane. A tak „sam” się powiesił.

Lextrant
O mnie Lextrant

Ja z motłochu się wywodzę – wiem to dobrze. W nim jest mój początek i w nim także koniec. Wyższe sfery nie są dla mnie – jestem chłopem: Zwykłym chamem kiedy bywam na salonie. Szkoły ukończyłem – europejskie wszakże. Władam mową więc Anglików i Francuzów. Przyznam szczerze – dla mnie to nie było łatwe, Jednak miłym wyjść jest spośród chłopskich tłumów. Sztućce umiem trzymać sprawnie: nóż, widelec, I łyżeczkę, i kieliszek, szklankę, szmatkę, Którą przed posiłkiem na kolana ścielę, Aby wszystko wyglądało nader ładnie. Małe kęsy zamiast dużych jak to na wsi Bywa nieraz , kiedy dorwie się do chleba. Tu zaś przecież nie chlew lecz panowie zacni, To też umieć się zachować ciągle trzeba. Po posiłku skromnym lampka wina skromna: Pierw smakować woń należy nosem znawcy, Później wlać na język soku z winogrona I udawać, że się jest w krainie baśni. Wszystkie te reguły znam na pamięć dobrze, Temu, panem jestem przy dębowym stole. Znać niuanse mowy, postępować mądrze. Przyznam szczerze, właśnie takie życie wolę. Krew jednakże chłopa krąży we mnie stale, Ma się więc ochotę pierdnąć, beknąć, przekląć, Lecz nie mogę, nie wypada – jestem panem: Pozostaje tylko duszy, ciału więdnąć.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka