Drodzy Polacy!
Kraj jest w budowie. Wszystko się buduje. A na budowie to różnie bywa. Nieporozumienia, utarczki, ale i trzeba zrozumieć to. Budowa to etap. Etap poprzedzający etap ostateczny, zbudowanie znaczy się. W trakcie budowy powstają rzeczy, które zbudowane będą, ale pierw muszą być budowane. Dlatego cała Polska jest w budowie, ale pomyślcie, że jak budowa się skończy, to wszystko będzie zbudowane.
Tak mógłby mówić pan Tusk – premier oraz pan Sikorski – minister, a także reszta świty. Jak widać, na razie wprawianie Polaków w stan przygotowań, tzn. że Polska jest w budowie, i dlatego obecnie nie wszystko może działać jak powinno, wychodzi im dobrze.
Pragną wywołać w ludziach entuzjazm podobny do tego jaki był tuż po wojnie, czyli trzeba odbudować Rzeczpospolitą. Tylko od wojny minęło 66 lat, a od upadku Czerwonego Wujka 22 lata więc co tu odbudowywać i najważniejsze po kim? Kto doprowadził Rzplitą do takiego stanu?
Pan Donald Tusk i Pan minister Radosław Sikorski mogliby odpowiedzieć, że po rządach PiS-u wszystko runęło. I wówczas głupie owieczki dające się indoktrynować przez całą dobę siedem dni w tygodniu przyklasną i potwierdzą. Wszakże w telewizji było widać co się dzieje w państwie.
Pan premier Donald Tusk a z nim pan minister Radosław Sikorski nie wyjawią już, że Polskę odbudowywać trzeba z powodu rządów ich samych – Platformy Obywatelskiej.
W 1981 roku zadłużenie ówczesnej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej wynosiło około 25,5 miliardów USD oraz 3,1 miliardów rubli transferowych (ok. 2,5 miliarda USD). Natomiast za rządów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy to oddawali władzę kolejnej ekipie, Polska była zadłużona na 527,4 mld zł. Dziś dług, na koniec rządów Platformy Obywatelskiej równa się 840 027 626 699 PLN. Pamiętajmy, że wciąż rośnie, z każdą minutą, godziną etc.
Więc jak tu może być mowa o odbudowie naszego państwa albo trafniej byłoby powiedzieć „ICH KRAJU” skoro dług jest nieporównywalnie większy od zastanego na początku rządów w 2007?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)