Przykłady bezkarnego (i jak widać akceptowanego przez wyborców-niewolników) złodziejstwa uprawianego przez naszych okupantów, można by podawać godzinami (przymus ubezpiczeń, tworzenie na koszt podatnika coraz to nowych Urzędów Do Spraw Zbędnych, przekręty z "globalnym ociepleniem" za które mamy płacić nowe podatki) i wygląda na to, że końca nie widać - ta rzędząca nami "ponad podziałami" banda Dyzmów ma wręcz niewyczerpaną inwencję w wymyślaniu złodziejskich tricków, przy pomocy których nie tylko nas okrada, ale co gorsza degraduje do roli ubezwłasnowolnionych pariasów, którzy bez ich pasożytniczej "opieki" nie będą już zdolni do życia. Jak pokazują kolejne wyniki wyborów, "rodakom"?? - taki stan rzeczy odpowiada i nawet chyba pokochali swoich okupantów. Nawet ci, którzy na co dzień pomstują, jak to nasz kraj jest skorumpowany i źle rządzony. Istnieje też ogromny (przytłaczający w swojej niszczycielskiej - wyborczej - masie) podgatunek tych, którzy wierzą, że "polskie" partie polityczne się czymś istotnym różnią.
Idealnym przykładem do obserwacji kliniczych głupoty absolutnej (na poziomie już naprawdę zaawansowanej psychopatologii) jest program "Szkło kontaktowe", gdzie poziom odmóżdżenia wyznawców owych prowadzących te "trzy minuty nienawiści" kapłanów głupoty i oportunizmu udających "satyryków", naprawdę może wpędzić jako-tako myślącego człowieka w stan ciężkiej depresji. Średno 5-6 razy w każdym programie dzwoniący tam nieszczęśnicy plują taką porcją bezmyślnej nienawiści do "kaczorów", że czasami naprawdę aż trudno uwierzyć, że można być takim absolutnym debilem i mieć resztki substancji mózgowej tak sparaliżowane głupotą, że nie jest już ona w stanie odbierać żadnych informacji ze świata zewnętrznego. A przecież wystarczy jeden rzut oka na niemalże dowolną ustawę, by zorientować się, że PO nie różni się tak naprawdę niczym od PIS-u - w każdym razie jezeli chodzi o sprawy istotne, które powinny różnić rzekomych liberałów, od "pobożnych socjalistów". Wszystkie "różnice", służące do wydobycia z owych "irokezów" tej bezmyślnej nienawiści, mają charakter trzeciorzędny, w żaden sposób nie przekładający się ani na model państwa (jakieś imponderabilia), ani nawet na funkcjonowanie tegoż państwa w ramach tejże ujednoliconej wizji.
Dobrym przykładem jest, czy to kwestia fotoradarów, czy "becikowe" - jaki to był wrzask "leberałów" z PO, kiedy LPR z PiSem wprowadzały te pomysły w życie. Jakie to tyrady na temat bezsensownych socjalistycznych transferów socjalnych wygłaszali politycy PO. Oczywiście, ten pomysł z "becikowym" był bezsensowny i szkodliwy, jednak można mieć pewność, że jedynym rzeczywistym powodem jego krytyki ze strony PO było to, że to nie oni obejmą posady w urzędach owe zasiłki rozdających. Skąd ta pewność? Po prostu PO, kiedy tylko doszła do władzy zaczęła robić DOKŁADNIE TO SAMO, wprowadzając obecnie program dopłat do mieszkań, pod humorystyczną nazwą "rodzina na swoim". Oczywiście, że nie na "swoim", tylko jeżeli już, to na "państwowym" - zasada jest taka sama - Kowalski będzie musiał pod przymusem ze swoich podatków dopłacać do mieszkania Nowaka (przez co jego samego nie będzie już stać na zrealizowanie swoich marzeń i celów) - i tak będziemy się ku uciesze naszych okupantów wzajemnie okradać, a hordy Dyzmów - podobnie jak bank - będą pobierać sute prowizje od każdego takiego bezsensownego i demoralizującego społeczeństwo transferu. Czy pomysł, by za dzieci Kowalskich płacił kawaler, emeryt lub inny rodzic, różni się czymś od pomysłu, by za mieszkanie Nowaka płacił Kowalski? Chyba tylko skalą złodziejstwa - PO jak przestało na mafię złożoną ze złodziei pozujących na "światowców" uprawia swój proceder na znacznie większą skalę, niż PiS-owscy amatorzy w źle skrojonych garniturach.
Podobnie jest w innych sprawach - począwszy od podatków, przez stosunek do Eurokołchozu, za anschlussem do którego PiS agitował równie nachalnie jak PO - tyle, że dopuszczjąc się już ewidentnego majstersztyku hochsztaplerstwa - że oddanie Polski w kosztowny dla podatników zarząd brukselskich kacyków służy "obronie narodowego interesu". Z jednej strony PiS udaje oburzenie coraz agresywniejszymi zaczepkami niemieckich rewizjonistów i kretynizmami przysyłanymi nam z Brukseli, ale ROBI dokładnie to samo, co PO.
W imię czego więc ci nieszczęśnicy o przepranych bezmyśnlą nienawiścią do "kaczorów" mózgach dostają takiej wścieklizny, którą wyszczekują potem z siebie w telefonach do tych podpuszczających ich głupków ze "Szkła"? Dosłownie wyszczekują - wystarczy ich posłuchać - to po prostu szczekanie. Jaki tajemniczy instynkt każe im wyrzucać z siebie te bezmyślne obelgi niemalże bez kontroli ośrodków wyższych, aż do "zapowietrzenia się" - w sposób przypominający ujadanie psów? Tajemnica... Podobnie jak to, co sprawia, że z ciągu ułamka sekundy potrafią przejść od nienawiści do miłości - kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. Przecież "Bolek" jest tym samym Wałęsą jakim był wtedy, kiedy obecni miłośnicy go opluwali - podobnie jak Niesiołowski, czy redaktor "zawsze do usług" Wołek...
Pewne jest tylko jedno - za te zabawy znów będziemy musieli słono zapłacić i to już niedługo...
http://podatki.wp.pl/kat,8791,title,Nadcho...,wiadomosc.html
Czy spoza tej wścieklizny widać jeszcze rzeczywisty świat i fakty?
Czy nawet wtedy, kiedy przeciętna pensja przestanie wystarczać na opłacenie czynszu - niechby i "na swoim" mieszkaniu zafundowanym przez innych okradzionych podatników, to - "rodacy"? - nadal będą głosować na tę pasożytniczą oligarchię?
I pomyśleć, że kiedyś Polacy byli wielkim narodem, potrafiącym w obronie swojej wolności rzucać się nawet z butelkami benzyny na czołgi (o czasach opisywanych przez Sienkiewicza nawet nie wspomnę), szkoda że skundlenie i ogłupienie naszego społeczeństwa osiągnęło już taki poziom, że obecnie statystycznym obrazem Polaka jest właśnie ów plujący bezmyślnym jadem (przeciwko tym, którzy i tak robią to samo, co jego "idole") widz "Lustra kontaktowego"... Brrrr...
100
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)