Liberwig Liberwig
80
BLOG

Na czym polega "europeizm"?

Liberwig Liberwig Polityka Obserwuj notkę 0

Dyzmowie lokalnego "dziennikarstwa" poświęcają sporo uwagi naszym "sukcesom" na forum "europejskim", z okazji zasiadania na stolcu Przewodniczącego EuroCyrku niejakiego Jerzego Buzka, osobnika podejrzewanego o współpracę z SB i odpowiedzialnego za miliardowe straty podatników, wynikłe z okazji  "czterech wiekopomnych reform", które i tak corocznie trzeba dodatkowo reformować coraz większym nakładem podatników. Wypadałoby zatem zajrzeć za kulisy życia europosła.

Już wiemy, że coraz więcej naszych Dyzmów przebiera niecierpliwie nogami, by po wyciśnięciu rodzimych podatników i doprowadzeniu Polski do ruiny, ewakuować się na posady w Eurokołchozie, co byłoby swoistym ukoronowaniem pasożytniczego żywota... Ucieczka przed odpowiedzialnością (i ewentualnie gniewem okradanych podatników, kiedy zadłużony i opleciony mafijnymi strukturami system się załamie) plus dorwanie się do większego żerowiska, to już chyba główne cele naszych okupantów.
Pozwolę sobie streścić artykuł opisujący przywileje euro-pasożytów, autorstwa Dariusza Kosa z  archiwalnego numeru "Najwyższego Czasu".
Autor skupił się na zarobkach komisarzy - po ujawnieniu informacji, że "nasza" (tzn. czyja? bo na pewno nie moja - ja tego pasożyta tam nie wysyłałem) komisarz Danuta Huebner, pochodząca z rodziny "utrwalaczy władzy ludowej"  - UB-eków mających na sumieniu dziesiątki, jeśli nie setki niewinnych ludzi - zarobiła tam ponad 1.5 mln Euro. Oczywiście na widok takich pieniędzy (na koszt podatników) nasi Dyzmowie gotowi byliby nawet zjeść zawartość własnych (i nie tylko) nocników - nie wspominając o takich drobiazgach, jak wciskanie nam kitów, że to dla naszego dobra - więc przyjrzyjmy się, w imię czego będą się prostytuować...


1. Roczna pensja komisarza to 238 919 E, do tego dochodzi:
- roczny dodatek mieszkaniowy - 35 837 E.
- roczny fundusz reprezentacyjny - 7 284 E.
W pięcioletniej kadencji daje to sumę 1 410 204 E - nie licząc oczywiście odsetek od takiej sumy, których przeciętny unijny podatnik - cięzko pracujący fachowiec w odpowiedzialnym zawodzie (np. lekarz) - nie zarobi do końca życia, choćby odkładał całą pensję.


2. Sama niezwykle wysoka pensja (wzbogacona o owe "dodatki"), to oczywiście jeszcze nie wszystko. Po zakończeniu kadencji, eurokomisarze dostają jeszcze dodatkowe pieniądze, tzw. "przeprowadzkowe" i trzyletnie odprawy:
- "przeprowadzkowe" to 19 909 E.
- odprawa to 358 378 E


3. Oczywiście, same bajońskie wynagrodzenia i "dodatki", i "zasiłki", i "odprawy" to jeszcze nie wszystko. Wzorem komunistycznych notabli, europejsy przyznają sobie dodatkowe przywileje (oczywiście kosztem podatników), które my - potomkowie PRL-u powinniśmy (a w każdym razie pokolenie 30-latków) pamiętać.
Swojego czasu były w Polsce tzw. sklepy "za żółtymi firankami", gdzie funkcjonariusze PZPR wyższego szczebla mogli po zaniżonych (dotowanych przez państwo, czyli "klasę robotniczą") cenach kupować bez kolejek nie tylko towary objęte kartkami - niedostępne dla przeciętnego obywatela. ale też artykuły luksusowe pochodzenia zagranicznego - które my musieliśmy kupować w "Pewexach" po cenach dwukrotnie wyższych, niż na zachodzie.
Trudno zatem nie zauważyć podobieństw Eurokołchozu do systemu komunistyczno - faszystowskiego, którego istota polega właśnie na tworzeniu "nadludzi" - pasożytniczej nomenklatury, której przywileje zaczynają być fundamentem prawa i których zaczynają oni bronić przy użyciu całej potęgi swojej władzy.
I tak:
- za "rozłąkę z krajem" należy się świadczenie w wysokości 16% podstawowej pensji.
- na każde dziecko przysługuje dopłata 220 E miesięcznie.
- w chwili kiedy dziecko eurobiurokraty idzie do szkoły, to oznacza to ok. 500 E miesięcznie.
- małżonek eurobiurokraty, za "wspieranie jego pracy w tym trudnym okresie" dostaje świadczenie - 2% swoich zarobków + 165 E / miesięcznie.
Istnieje też 12 specjalnych uczelni, tylko dla dzieci europarlamentarzystów - nauka w nich też jest oczywiście finansowana przez podatników.
 

4. Dyzmowie lubią okładać podatkami nas (co ciekawe, większość tzw. "wyborców" to chyba patologiczni masochiści, skoro sobie takich pasożytów wybierają - i to notorycznie), w końcu oni z tego żyją - sami jednak nie lubią ich płacić.
- eurobiurokraci nie płacą VAT-u i akcyzy - w całej Belgii, na stacjach benzynowych są specjalne "bezpodatkowe" dystrybutory tylko dla eurobiurokratów. Nawet jeżeli zmuszeni są zatankować gdzie indziej, to i tak mogą sobie podatek odliczyć.
- podobnie ma się sprawa z innymi artykułami objętymi VAT-em - są specjalne sklepy dla tej kasty nowych faraonów (owe "żólte firanki") gdzie mogą się zaopatrywać z pominięciem ustalanych przez siebie dla motłochu podatków. Ewentualnie w większości sklepów wystarczy pokazanie europoselskiej legitymacji i sprzedawca nie liczy VAT-u.
- podobne zasady obowiązują podczas nabywania nieruchomości - tu już odliczenie sobie VAT-u stanowi sporą kwotę.
 

5. Osobnym tematem jest refinansowanie podróży eurobiurokratów - za względu na zróżnicowanie (tzw. kolejność dziobania) zaszeregowania, są to różne kwoty, ale uśredniając, każdemu eurobiurokracie przysługuje kilka bezpłatnych przelotów (I klasą) rocznie, plus (to już chyba jakieś perwersyjne poczucie humoru) 2 bezpłatne przejazdy kolejowe (I klasą). Przypomina mi się dowcip o innym protoplaście "europeizmu" - "Mędrcu Karpat", Mikołaju Caucescu - kiedy podano, że miał 103 prywatne pałace, to Jan Pietrzak skwitował to tak - sto, to rozumiem, ale na ch... mu te trzy?


6. Ponieważ długie życie (emerytura - zaraz do tego dojdziemy) i zdrowie eurobiurokratów są wartością nadrzędną, to dbają oni o siebie nie żałując sobie niczego. Składka zdrowotna europosła wynosi zaledwie 2% (warto to porównać ze średnią wielkością tego haraczu w krajach europejskich), za to do dyspozycji ich (i ich rodzin) stoją specjalne kliniki i szpitale (oczywiście nie dostępne dla płacącego na nich motłochu).
Podobnie ma się sprawa z emeryturami - wysokość ich składki to zaledwie 9.25% zarobków. Warto nadmienić, że we wszystkich krajach K...y Europejskiej istnieje przymus ubezpieczeń, czyli lokalne ZUS-y okradają wszystkich europodatników na tej samej zasadzie. Ze względu na skalę patologii systemu, zasoby finansowe państwa i kondycję gospodarczą, wysokość składek i wypłat może być dla poszczególnych krajów różna, co nie zmienia faktu, że jest to rodzaj "wspólnego worka", do którego władza stara się wydoić z podatników jak najwięcej, by potem wypłacać "na oko" wedle swoich zachcianek. Owe 9% płacone przez europosłów i tak stanowi prawdopodobnie stawkę grubo poniżej europejskiej średniej, tym bardziej, że mogą oni przejść na emeryturę już w wieku 55 lat. Średnia emerytura eurobiurokraty to ok. 40 000 PLN miesięcznie.

Czy tak trudno zrozumieć, dlaczego nasi Dyzmowie tak przebierają nogami do tej K...y Europejskiej i jej posad?
O skali korupcji w tym Eurokołchozie nawet szkoda wspominać - autorzy naszych "afer stulecia", to przy szarlatanach w rodzaju Prodiego (wieloletni agent KGB), czy Barroso - zwykli amatorzy...
Warto też dodać, że żaden z unijnych dygnitarzy, któremu odowodniono korupcję i defraudację, nie poniósł z tego tytułu nie tylko karnych, ale i nawet slużbowych konsekwencji (poza przesunięciem na inne - wcale nie mniej płatne stanowisko), zaś audytorzy, którzy owe afery ujawniali zostawali usuwani z pracy z "wilczymi biletami"...

Spójrzmy zatem na załgane pyski naszych Dyzmów i złodziei (od SLD, przez PSL, PO i PiS - a także ich wcześniejsze mutacje - kto jeszcze byłby w stanie je policzyć? - złożone w końcu z tych samych Dyzmów) - na pewno mamy ochotę ich dalej utrzymywać - teraz jeszcze na "europejskim poziomie - i jeszcze uczynić z tego fundament polityki naszego państwa?  

Liberwig
O mnie Liberwig

Jaki jestem? Wyjdzie samo, ale jedno mogę napisać od razu - nie znoszę Dyzmów i zuchwałej głupoty, a tego ciągle nam przybywa. W wolnych chwilach czytam i podróżuję - www.liberwig.republika.pl Motto życiowe: Nie kłóć się z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka