Liberwig Liberwig
129
BLOG

Reforma reformy poprzedniej reformy - czyli przekręt doskonały

Liberwig Liberwig Polityka Obserwuj notkę 0

W obliczu niepokojących sygnałów dobiegających z ZUS-u (lawinowe powiększanie się zadłużenia tej instytucji), coraz głośniejsze stają się propozycje przeprowadzenia kolejnej reformy systemu ubezpieczeń. Wydawałoby się, że po reformie "charyzmatycznego premiera Buzka" - co to został zarejestrowany w archiwach SB aż pod dwoma pseudonimami (oczywiście "bez swojej wiedzy i zgody") - będziemy już mogli sobie w połowie swojej zawodowej kariery przeglądać katalogi luksusowych rozrywek, jakimi będziemy się cieszyć na emeryturze, a tu tymczasem może nam nie wystarczyć nawet na trzydniowy chleb z margaryną.    

Nie ma to zatem jak być "reformatorem"... Czego najpierw potrzebuje "reformator"? To proste, dobrze płatnej posady (bo "fachowiec"), no i funduszy (czyli "narzędzi") do przeprowadzania reform. Napisałem celowo "przeprowadzania", a nie "przeprowadzenia" - bo, co by komu przyszło z jednorazowej "reformy" - zreformował i jest dobrze, to won z posady (bo już niepotrzebna) i koniec... Nie o to chodzi by złapać króliczka, tylko by gonić go...
Żeby nie zapuszczać się zbyt głęboko w mroki i kazamaty naszych "reform" (a byłoby tego), to przypomnę jedną, z nie tak całkiem dawnych - reformę Buzka. Jakie to cymesy miały tam na emerytów czekać. I sami będziemy oszczędzać, i państwo będzie dopłacać, i pieniądze będą i nasze, i jednocześnie państwowe, i każdy będzie miał własny zeszyt, gdzie państwo i "fundusze" będą mu zapisywali ile wpłacił, i potem "fachowcy" "demokratycznie" uchwalą, kiedy i w jaki sposób będziemy mogli je sobie wypłacać. Słowem, cuda na kiju - dziennikoorwy się cieszyły i wyzywały od "nieuków" i "oszołomów" każdego, kto okazywał nieufność wobec tych "reform". Jakże to, przecież ich pomysłodawcą jest "charyzmatyczny premier Buzek" - jak się okazało najczystszej wody "europejs", więc i "reforma" klasy światowej, a tu taki pasztet...
Pamiętam, jak podczas debaty z okazji "czterech wielkich reform Buzka", Stanisław Michalkiewicz - postać dobrzez znana w kręgach prawdziwych liberałów (nie tych pajaców z PO),  zapytał ministerkę wprowadzającą ową "reformę", czyją własnością będą składki płacone do OFE. Pani ministerka odparła, że oczywiście ubezpieczonego. Michalkiewicz ucieszył się strasznie i zapytał, czy taki ubezpieczony będzie mógł sobie sam podjąć decyzję, kiedy te pieniądze wypłaci - bo na przykład po kilkudziesięciu latach ciężkiej harówki ma zamiar pojechać sobie w podróż dookoła świata - na co pani ministerka popukała się w czoło i powiedziała mu, że chyba zwariował. Michalkiewicz nie odpuszczał i pytał - no to jakże? Przecież jeżeli te pieniądze są własnością ubezpieczonego, to chyba ma on prawo decydować, kiedy i jaki zrobi z nich użytek - na co pani ministerka odpowiedziała, że "tak to każdy by chciał"... Skoro "każdy by chciał", a mimo to nie może, to przynajmniej wiemy już, że to dla naszego dobra...

Warto sobie to oglądać do znudzenia (aż się utrwali) i wiedzieć, na kogo się głosuje...

http://www.youtube.com/watch?v=g2p9SbiEKGM

"Grzechu", "Miro" i inni wiedzą dobrze, jak fachowo pasożytować, udając "troskę o człowieka pracy..."

Zlikwidowanie przywilejów - oczywiste, ale zrównanie wieku? A kto w ogóle ma prawo decydować - w jakim wieku ktoś ma iść na emeryturę? W normalnym systemie, bez państwowych przymusowych haraczy zwanych "ubezpieczeniami" sytuacja jest prosta - tyle i tyle sobie odłożyłeś w banku lub jakimś funduszu powierniczym i sam kalkulujesz, kiedy chcesz przestać pracować, i nikt nie robi ci żadnej łaski, że wypłaci z powrotem twoje pieniądze. Ale interes państwowej mafii jest zupełnie inny - nakraść jak najwięcej składek (z użyciem przemocy - co jest najzwyklejszym rozbojem), a potem odwlekać moment ich wypłacania, aż "jeleń" walnie w kalendarz i spokój - kasa do podziału. Każdy pracujący okradany jest pod tym pretekstem (ubezpieczenia) z prawie połowy swoich zarobków i proceder ten trwa kilkadziesiąt lat, zaś okupujący nas złodzieje i bandyci ustalili sobie, że wypłacać nam zaczną dopiero po ukończeniu takiego, a takiego wieku. Statystyka długości ludzkiego życia pokazuje, że co najmniej 1/5 w ogóle nie dożywa wieku emerytalnego, czyli nie odzyska nawet złotówki ze zrabowanych im pieniędzy. Jakieś 2/5 umiera niedługo po przejściu na emeryturę (odbierze może z 10% wpłaconych składek), zaś może 1/5 dożywa takiego wieku, że zdoła odzyskać z połowę wpłaconych składek. To jest biznes - nie dziwmy się, że i "reformatorzy" aż przebierają nogami...

"Bo trzeba doić i strzyc to bydło,

a kiedy padnie zrobić mydło,

Owca się sama nie ostrzyże,

Krowa się nie wydoi sama,

A znów nie ostrzyc - co za męka,

A nie wydoić - co za dramat"


A jeszcze jak podjudzają "jeleni" - jak popracujecie rok dłużej, to zobaczycie jaki raj się przed wami otworzy - będzie sobie za te "emerytury" jeździć po całym świecie... Tamtym świecie najpewniej, bo zgodnie ze statystykami znów powiększy się grono tych, którzy odejdą do krainy wiecznych łowów jeszcze zanim zobaczą pierwszą złotówkę. Na razie nasi złodzieje i okupanci jeszcze oszczędnie gospodarują tymi debilnymi "bajerami", dokładając nam po roku. Ale może kiedyś przyjdzie ten moment, że doczekamy, kiedy kolejny "reformator" wchodząc na mównicę powie, że gdyby tak ludzie pracowali do 121 roku życia, to dopiero mieliby emerytury, gdyż wówczas wskażnik "kapitału początkowego" przemnożony przez numer buta księgowej i wzrost prezesa dałby świadczenie takie że ho, ho...
Jest dobrze i będzie jeszcze lepiej - jeden złodziej, zamiast wylądować z dożywociem o chlebie i wodzie, skończył na luksusowej synekurze w pasującej do niego organizacji, czyli tendencje są właściwe i przykład także, więc i na naśladowców nie trzeba będzie długo czekać...

Liberwig
O mnie Liberwig

Jaki jestem? Wyjdzie samo, ale jedno mogę napisać od razu - nie znoszę Dyzmów i zuchwałej głupoty, a tego ciągle nam przybywa. W wolnych chwilach czytam i podróżuję - www.liberwig.republika.pl Motto życiowe: Nie kłóć się z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka