Dzień Kobiet już od kilkunastu lat staje się okazją do prowadzenia agresywnej ideologicznej ofensywy wszelkiej maści lewactwa. Głównym punktem ich postulatów jest dopuszczenie do złodziejskiego przemysłu okradania podatników, rozmaitych "kobiet wyzwolonych" - spod władzy mózgu na pewno.
Oto niszczycielskie pomysły kolejnej sfrustrowanej idiotki - z wiadomym syndromem - która swoim umysłowym upławom usiłuje nadać rangę prawa, co znów doprowadzi do stworzenia kolejnego żerowiska na podatnikach.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dom...ml?ticaid=19c50
Niestety, bełkot tych niedouczonych i niedopchniętych frustratek/złodziejek jest ochoczo podchwytywany przez okupujących Polskę Dyzmów, co ostatnio przybralo postać kolejnej "ustawy" - na wzór tych robionych przez "Mira", "Grzecha" i "Zbycha" - wedle której "państwo", czyli my podatnicy, bedzie dopłacało do "zatrudnianych na czarno" dziecięcych opiekunek.
Teraz harpie tej idiotki szykują się do znacznie większego skoku na kasę, albowiem light motivem jej polityczno-ustrojowych postulatów jest dopieszczenie kobiet, poprzez rozbudowany system zasiłków (rodzicielskich, samotnomatkowych i można sobie tu wpisać jeszcze, co komu się zachce) oraz finansowanych przez "państwo" instytucji, które zdejmowałyby z kobiet większość ich rodzinnych obowiązków domowych. Pierwsze pytanie, jakie się nasuwa to, kto miałby za to płacić? Ta cała pirania Chutnik nie odpowiada na to pytanie wprost, ale można się domyślać, że pieniądze pochodziłyby z podatków, czyli od samych kobiet, jak i również od ich mężów i ojców ich dzieci. Czyli chodzi o to, by rodzice zamiast – jak to powinno być – sami płacić za rzeczy związane w wychowywaniem dzieci, a także z funkcjonowaniem ich rodziny, od tej pory kupowali te usługi nie bezpośrednio, tylko za pośrednictwem urzędnika – a raczej urzędniczek – które dzięki temu mogłyby włączyć się czynnie do tak rozumianej przez nie "polytyki" , kładąc w ten sposób kres "dyskryminacji".
Nasze państwo i tak już działa na obraz i podobieństwo mafii wymuszającej od podatników coraz to wyższe haracze (ponad 80% dochodu) na stale rozrastająca się kastę – nie tylko niepotrzebnych, ale wręcz szkodliwych – urzędników, którzy nie swoimi pieniędzmi kupują sobie wyborcze głosy żądnego "darmochy” motłochu, więc postulaty "feministek” sprowadzają się tylko do tego, by zrobić im więcej miejsca przy "żłobie”. Jest to więc twórcze rozwinięcie wizji państwa, jako żerowiska dla rozmaitych mafii, z którego wydzierają one sobie pieniądze podatnika, zarówno na potrzeby własnego życia na cudzy koszt, jak i kupowania w ten sposób – za pieniądze podatników – wyborczych głosów, które pozwoliłyby im ten styl dostatniego życia na cudzy koszt utrzymywać i rozwijać.
Julian Tuwim widział to tak:
Na zakrwawionym śliskim parkiecie,
Tarza się, tapla, dusi i gniecie,
Mordem i smrodem pozycję zdobywa,
Z cielska potwora łapami wyrywa,
Złotą juchą ociekające,
Wrące szczurami i wszami pieniądze,
I żre i chłepce wydatre kawały...
Chodzi im zatem tylko o zmianę reguł w tym pasożytniczym łańcuchu pokarmowym naszego państwa, gdzie z najbardziej luksusowych przywilejów pasożytniczego systemu korzystają tylko najwięksi złodzieje – bez względu na płeć – i wprowadzenie tam tylnymi (a raczej frontowymi) drzwiami, wygłodniałych pieniędzy podatników piranii pani Chutnik, aby mogły do kości ogryźć i tak już wycieńczony organizm państwa. Czy od tego nam podatnikom się poprawi? Czy dla opodatkowanego średnio na ponad 80% swoich dochodów podatnika (bez względu na jego płeć) ma jakieś znaczenie, czy okradać go będzie kobieta, czy mężczyzna?
Ciekawe w imię czego rodzina Kowalskich ma płacić na utrzymanie pani Nowak lub innej idiotki/frustratki, która siedząc w domu, robi pracującemu na nią mężowi wielką łaskę, że ugotuje mu obiad. Jeżeli obowiązki pani domu są dla niej tak przykre i "upokarzające", to po jaką cholerę wychodziła za mąż? Mogła pozostać szczęśliwą użytkowniczką wibratora i "męskie szowinistyczne świnie" oglądać wyłącznie w telewizji i kolorowych pisemkach.
W imię czego podatnicy (w tym normalne kobiety też) mają dopłacać do jej kompleksów? Oczywiście naszym Dyzmom tylko w to graj, bo oni pobierają solidne prowizje (posady, posady) od tych złodziejskich transferów od Kowalskiego, do Nowaka, więc podejrzewam, że pomysły tych spragnionych cudzych pieniędzy piranii mają wielką szansę na realizację. Domyślam się też, że wiele kobiet da się omamić tą kretyńską propagandą i uwierzą tej idiotce, że podłączenie się do tego złodziejskiego systemu (okradanie podatników - by płacili im "składki" za "prace domowe") wyjdzie im i ich rodzinom na zdrowie. Zapominają przy tym, że pieniądze na to nie spadną z nieba, tylko po prostu państwo zabierze je ich mężom i im samym, w wyniku czego ich rodzina na tym straci, albowiem pieniądze te zamiast zostać w ich gospodarstwie domowym, odbędą długą wycieczkę przez dziesiatki par lepkich łapek, w wyniku czego do takiej idiotki, która zdecyduje się w ten sposób okradać cudze rodziny i własną takoż, wróci co najwyżej połowa pieniędzy zabranych jej rodzinie przez "państwo".
Niestety, jak widać głupota i cwaniacka pazerność na cudzą własność nadal stanowią najlepszą przynętę dla rozmaitych półgłówków, którzy myślą, że można zyskać na wejściu w spółkę ze złodziejami i oszustami...


Komentarze
Pokaż komentarze