Liberwig Liberwig
90
BLOG

Kto nas okrada, czyli o "szympansokracji" słów kilka...

Liberwig Liberwig Polityka Obserwuj notkę 3

Czym różni się człowiek od szympansa? Pomijając mniej, czy bardziej istotne zawnętrzne szczegóły anatomiczne - mózgiem, to znaczy objętością mózgu, co powinno skutkować większą zdolnością przyswajania i analizowania informacji. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że tzw. homo sapiące spełnia ten warunek - w przeciwieństwie do szympansów, ludzie wynaleźli rozmaite skomplikowane narzędzia, potrafią tworzyć kulturę i sztukę - wydawałoby się więc, że umysł człowieka od umysłu szympansa dzielą wręcz lata świetlne, gdyby nie niektóre przykłady bezmyślności i głupoty (wystapujące nawet - a może wręcz  szczególnie  - u osobników uważanych za elity) tak nieprawdopodobnej, że trudno uwierzyć, by mogła być wytworem mózgu "człowieka rozumnego" i która jest przez tychże "ludzi rozumnych" w pełni akceptowana, mimo iż doświadczają oni jej nieprzyjemnych skutków. 

Okupująca Polskę (od ponad 20 lat - i to na życzenie "ludzi rozumnych" - czyż to nie najlepszy dowód na potwierdzenie tezy o braku bardziej istotnych różnic między większością ludzi a szympansami?) banda Dyzmów właśnie przedstawiła kolejny pomysł na ograbienie swoich obywateli. Tzn. sam pomysł nie jest nowy, bo realizowany jest już od dziesięcioleci, natomiast nowa jest tylko, kolejna zresztą, odsłona jego złodziejskiej fasady. Chodzi mianowicie o największą mafię rabunkową  stulecia, jaką jest tzw. ZUS. Okupująca Polskę (na "wyborcze"  życzenie milionów szympansów) banda złodziei właśnie wykombinowała, jak tu wymigać się od obowiązku zwrotu wpłaconych przez obywateli składek. Chodzi oczywiście o ustalenie nowego wzoru "współczynnika naliczania", tak aby można było jeszcze zmniejszyć  i tak żałośnie niskie emerytury. Chodzi oczywiście o statystyczne "wydłużenie życia" - skoro złodziejska mafia zwana ZUS -em będzie musiała wypłacać emerytury dłużej - bo podobno wydłuża się życie przeciętnego polskiego szympansa - to musi zmniejszyć mu świadczenia. Na pozór jest to logiczne, tylko nie ma zbyt wielkiego pokrycia w faktach. Około 1/3 płacących przez dziesięciolecia składki w wysokości prawie połowy swoich zarobków, nie dożywa wieku emerytalnego, nie odbierając ze zrabowanych (nazywajmy rzeczy po imieniu) im pieniędzy nawet złotówki. Kolejna 1/3 umiera niedługo po przejściu na emeryturę, pobierając świadczenie zaledwie przez kilka lat, co oznacza, że odebrali może (w naprawdę dużych porywach) ze 20 % swoich pieniędzy. I ostatnia grupa w podobnej proporcji, która dożywa na tyle sędziwego wieku, by odebrać ponad 50% (bo na pewno nie 100) swoich składek. Pomijam już na razie kwestię, gdzie znikają te pieniądze i kogo należałoby za zorganizowanie tego złodziejskiego systemu powiesić - to temat na osobne rozważania - ważne jest, że jak widać polskim szympansom wcale nie przeszkadza, że są tak bezczlenie rabowani z dorobku niemal całego swojego życia.

Człowiek rozumny potrafiłby zrozumieć, że obecnie obowiązujący złodziejski system działa przeciwko niemu i jego obowiązkiem jest wykorzystać potęgę swojego mózgu i robić wszystko, by go zlikwidować i zastąpić systemem sprawiedliwym i wydajnym - to znaczy takim, w którym każdy sam byłby dysponentem własnych pieniędzy. Dla człowieka posiadającego mózg (w odróżnieniu od szympansa) jest oczywiste, że albo przymus ubezpieczeń zostanie zniesiony i będzie mógł on sam decydować o swoich pieniądzach, albo zawsze będzie niewolnikiem rozmaitych złodziei, którzy będą mogli bezkarnie rabować go powiększając mu rozmaite "składki" i potem narzucać mu arbitralnie coraz to nowe ograniczenia warunków ich wypłacania. A to podniosą wiek emerytalny (ideałem będzie przesunięcie go do 80 lat, tak aby wieku emerytalnego dożywało z 5-10% płacących składki), a to znowu zmiany rozmaitych "współczynników", które pozwolą im pomniejszać wypłacane świadczenia pod byle pretekstem.

Człowiek rozumny wiedziałby (tym bardziej, że wiele razy było mu to tłumaczone), że oszczędzając pieniądze równe wysokości swojej składki, w dowolnie wybranym banku, przez tych kilkadziesiąt lat pracy odłożyłby tyle, że przechodząc na emeryturę (nawet w tym "ustawowym" wieku) mógłby sobie wypłacać "rentę" w wysokości niemal dwukrotnie wyższej od świadczenia z ZUS, z samych tylko odsetek od zgromadzonego kapitału, który w dodatku jego spadkobiercy mogliby potem ewentualnie odziedziczyć w całości. Nie musiałby teżnikogo pytać o zdanie, kiedy ma iść "na emeryturę" - po prostu sam mógłby sobie wyliczyć, kiedy mu się to opłaca. Więcej oszczędzasz, prędzej będziesz mógł zacząć żyć ze zgromadzonego kapitału. Nikt niekogo przy tym nie okrada, nikt nie musi mieć pretensji, że ktoś żyje na czyjś koszt. System 100% szczelny, sprawiedliwy i przejrzysty, zapewniający każdemu uczciwie pracującemu i oszczędzającemu dostatnią starość. 

Co prawda polityków postulujących zniesienie obecnego  złodziejskiego systemu można policzyć na palcach jednej ręki, to jednak nie da się powiedzieć, że nie ma ich wcale i wyborca nie ma pod tym względem żadnego wyboru. Mimo tego jednak rodzime szympansy ciągle głosują na swoich okupantów, którzy okradają ich na niewyobrażalne nawet pieniądze, czyniąc ich żebrakami skazanymi na łaskę kolejnych cwaniaczków zarządzających tym złodziejskim przemysłem. Może zatem szympansy nie przywiązują aż takiej wagi do poziomu swojego życia i jest im wszysko jedno, czy na starość będą prowadzić godziwe życie, czy obgryzać obierki wyciągane ze śmietników?  Wydaje się, że te szympansy przywiązują jednak wagę do spraw majątkowych, gdyż jednak na codzień prowadzą aktywność zmierzającą do powiększania swojego majątku, czyli jednak wydawałoby się, że nie jest im wszystko jedno, czy będą żyć godnie, czy wyjadać resztki ze śmietników.

Złodziejska pętla się zaciska - ludzie płacący przez dziesięciolecia połowę swoich pensji mają coraz mniejsze szanse na to, że w ogóle odzyskają choćby  złotówkę ze zrabowanych im pieniędzy, a mimo to nadal głosują na tych samych złodziei, którzy zgotowali im ten los... 

 

Czy więc człowiek na pewno, aż tak bardzo różni się od szympansa?

Liberwig
O mnie Liberwig

Jaki jestem? Wyjdzie samo, ale jedno mogę napisać od razu - nie znoszę Dyzmów i zuchwałej głupoty, a tego ciągle nam przybywa. W wolnych chwilach czytam i podróżuję - www.liberwig.republika.pl Motto życiowe: Nie kłóć się z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka