Partia Platforma Obywatelska nie ma za dobrej opinii w regionach. Rozne koterie dziela sie wladza, robia jakies ciemnie interesy, stosuja nieformalne naciski na miejscowe spolecznosci. Jednak kiedy przychodzi czas wyborow decyzja nalezy do nas czyli do spoleczenstwa ktore zawierza zarzadzanie miastem, gmina czy wsia ludziom na ktorych zdecydujemy sie zaglosowac.
W malych miejscowosciach ludzie sie znaja, wiedza kto co reprezentuje i tym samym maja latwosc wyboru. Sprawa staje sie bardziej zlozona w duzych aglomeracjach. Wybory w duzych miastach sa trudniejsze, czesto poznajemy kandydatow na burmistrzow czy prezydentow pierwszy raz, wsluchujemy sie w ich mowy, czytamy co o nich pisza w gazetach.
Akurat tak sie sklada, ze w Kanadzie w prowincji Ontario tez trwa kampania wyborcza przed wyborami samorzadowymi. Wlasnie sledze kampanie na burmistrza (mayor) miasta Toronto ktore liczy ponad dwa miliony mieszkancow. Do wyborow zakwalifikowano 5 kandydatow (4 mezczyzn + 1 kobieta). W tych wyborach wzgledy partyjne nie maja zadnego znaczenia.
Najwazniejsze to kim jest kandydat, jaka jest jego wiedza na temat zarzadzania miastem ale glowny akcent kladzie sie na operowanie budzetem czyli jakie planuje poczynic wydatki oraz co powie na temat oszczednosci. Poniewaz jest to walka o przewodnictwo w miescie dlatego TV miejscowa prezentuje rowno kazdego kandydata.
Odbywaja sie prezentacje pojedyncze i grupowe. Najwazniejsza jest debata prowadzona przez dziennikarza - seniora. Przebiega ona w roznych konfiguracjach. Wlasnie taka debata odbyla sie w studio TV z publicznoscia. Prowadzacy dziennikarz bardzo sprawnie regulowal wszystkie dyskusje aby kazdy kandydat mial taki sam czas na wypowiedz. Jezeli ktos mowil za dlugo to natychmiast mikrofon byl wylaczany.
Dyskusje mialy charakter merytoryczny. Starcia slowne czasami byly ostre a czasami zabawne ale wszystko z poszanowaniem przeciwnika. Debata trwala kilka godzin. Na poczatku kazdy kandydat prezentowal swoj program. Nastepnie dziennikarz prowadzacy zadawal kazdemu takie same pytania na tematy municypalne np.; wywoz smieci, transport, handel i.t.p.
Kolejny blok byl dla kandydatow. Losowali oni kartki z nazwiskami przeciwnikow i po wylosowaniu karki Losujacy zadawal jedno pytanie Wylosowanemu. Mozna powiedziec, ze kandydaci sami siebie przepytywali. Ostatnia runda byla dla publicznosci. Kazdy mogl zadac pytanie wybranemu kandydatowi.
Cala debata toczyla sie glownie wokol budzetu miasta, bo pieniadze sa najwazniejsze. Glowne tematy dotyczyly podatkow, zwiekszenia zatrudnienia, transport miejski, wywoz smieci, czystosc miasta, caly pakiet uslug socjalnych i wiele innych.
Chce tu dodac, ze kazdy kandydat musial wczesniej powiedziec o swoim zyciu prywatnym i zawodowym. Ma to duze znaczenie, poniewaz ukrycie czegos wlasciwie dyskwalifikuje kandydata. Pilnuja tego dziennikarze. Dlatego kandydaci mowia o sobie jak na spowiedzi, np. Ford (ma najwieksze szanse) przyznal sie, ze bil zone i mial sprawe sadowa.
W kanadyjskich wyborach wazne jest zeby nie dac sie zlapac na klamstwie i jezeli obieca sie cos wyborcom (ludzie oceniaja realnosc obietnic) trzeba dotrzymac slowa, wykonac to. Jezeli ktos zostanie wybrany musi spelnic te warunki. W przypadku niespelnienia skazuje sie na smierc polityczna. Nikt go juz nie wybierze ani zadna partia go nie wystawi.
Pisze o tym z mysla o Polsce, o zblizajacych sie wyborach. Warto zeby Polacy majac wolne prawo wyborcze uczyli sie od doswiadczonych zachodnich demokracji jak dokonywac wyboru ludzi ktorzy maja stanowic wladze.


Komentarze
Pokaż komentarze