Przepraszam, ze taki tytul ale czasem trudno trzymac nerwy na wodzy. Poniewaz mamy w Polsce wolnosc slowa to mozemy posluchac najrozniejszych dyskusji na tematy ktore nurtuja wielu ludzi w naszym panstwie. Kazda gazeta zamieszcza wywiady z politykami, historykami i.t.d. MediaTV codziennie pokazuja nam rozne wywiady, debaty.
Ci co maja komputery maja wiecej mozliwosci czytania, ogladania, sluchania wywiadow, dyskusji i.t.p. Przy tak roznorodnym wyborze wydaje sie, ze mozna znalezc cos ciekawego, pouczajacego, informujacego, bawiacego nas, przestrzegajacego i.t.d Nic z tych rzeczy.
Styl prowadzenia wiekszosci wywiadow, debat, dyskusji jest meczacy, napastliwy, wiele niedomowien, taka wolnoamerykanka. Mysle, ze wlasnie ogromnej ilosci mlodych Polakow taki styl odpowiada (bo tak ich nauczono) czyli nie jest wazne o co chodzi, wazne zeby bylo cyrkowo.
Czlowiek po takiej "rozrywce" czuje sie zmeczony, zfrustrowany. Dopiero kiedy poslucha premiera Tuska albo prezydenta Komorowskiego doznaje uspokojenia. Premier czy prezydent mowia, ze jest dobrze, ze troszcza sie o kraj, ze buduja zgode, ze nie trzeba przejmowac sie opozycja bo sa to zazdrosnicy ktorzy przegrali wybory.
Spoleczenstwo dostaje zastrzyk uspokajajacy i od razu wiadomo, ze te glupie dyskusje, debaty, wywiady to jest nic nie znaczaca rozrywka. My wiemy swoje.


Komentarze
Pokaż komentarze