Zawrzalo na polskiej scenie politycznej. Teraz rodacy to juz kompletnie nie wiedza kto jest kto. Nikomu juz nie wierza. Oboz Tuska oscyluje miedzy Niemcami i Rosja. Oboz Komorowskiego wzial calkowity kurs na Rosje zatrudniajac ludzi ktorzy maja mocne powiazania z Big Brtother.
Objawila sie jeszcze inna grupa polityczna, mlodych gniewnych, ktora probuje rozbic oboz patriotyczny PiS. My, bierni widzowie polskiej sceny politycznej jestesmy troche przestraszeni. Doprowadzono do calkowitego rozmycia autorytetow, braku wyrozniajacych sie politykow, ktorym mozna zaufac.
Dookola widze tylko zdrajcow i sprzedawczykow. Szafuja naszym krajem jak sutener dziwka. Nikt nie moze tego powstrzymac. Nawet kosciol sie zblamowal. Wszyscy polscy politycy maja zdrade w sercu i bloto na ustach. Kto w Polsce moze powstrzymac te plynaca lawe brudu?
Tusk klamie, Komorowski olewa wszystkich (przeciez musi jechac na polowanie), Schetyna ciagnie propagande PO. Jaroslaw Kaczynski zmaga sie z rozbijacka grupa mlodych i rzadnych wladzy politykow wewnatrz PiS. Ciekawa sprawa, ze cala ta rozbijacka grupa mlodych nie ma slowianskich rysow. Dziwnie sie jakos dobrali i chca kontynuowac plityke PO, ale chca sie obsadzic na stanowiskach przynoszacych profity.
Jest to nastepna grupa, ktora najpierw przytulila sie do kosciola, zalozyla owcze skory i czekala na upadek Prezesa. Okazalo sie, ze Jaroslaw Kaczynski zaczal znowu rosnac w sile, zdobywac serca wyborcow. Tego juz nie mogli wytrzymac mlodzi i gniewni. Pozrzucali te owcze skory i okazalo sie , ze sa to mlode wilki gotowe zagryzc kazdego, kto stanie im na drodze (ich ofiara padl Zbigniew Ziobro).
Lagodny, dobry prezydent Lech Kaczynski wychodowal takie potworki (nie podejrzewajac ich). Polska znalazla sie w potrzasku. Komu zaufac? Komu naprawde zalezy na Polsce?
My, jako spoleczenstwo patrzymy na polskich politykow i czekamy jaki numer nam wywina. Obawiam sie, ze znowu diaspora polska wezmie na siebie ciezar utrzymania polskosci bo rodacy ktorzy zyja we wlasnym kraju nie potrafia tej polskosci obronic.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)