Trafił mi się wczoraj sympatyczny spacer po festiwalu "Sztuka Ulicy" w Warszawie, nota bene sympatycznej bardzo imprezce. Poziom występujących zróżnicowany, są perełki w rodzaju francuskiego Cirque Fusion, jest ambitnie w stylu (przerastającym mnie) 'Wytwórni'. Typowa impreza powodująca że Warszawa staja się miastem do życia.
Natomiast chciałem napisać o czymś innym - o zaobserwowanym tam kolejnym objawie niezwykłej artystycznej odwagi: sztuce Persona zespołu Theatre from Poland. Jak przeczytałem na internetowej stronie spektaklu, jest to 'ironiczny obraz polskiej sceny politycznej'. A wyglądało to tak (spóźniłem się 10 minut, potem byłem ze dwadzieścia, cały czas to samo): banda kretynów tarza się i wygłupia w biało czerwonych elementach plastikowych (kubły, wieszaki, kubki, taśma, torby). W tle leci discopolowa aranżacja Mazurka Dąbrowskiego. Przebrany za Stańczyka facet macha biało-różową flagą. I tak dwadzieścia minut. Jedyny sens tych działań, jaki mogę sobie wyobrazić, to wymarzony pozew od Ligi Polskich Rodzin, ewentualnie jakiś strasznie oburzony pokrzyk starszej pani. Nie, nikt was nie zauważy. Nie jesteście artystami, to nie jest prowokacja. Prowokacja jest jak ktoś jest pierwszy i narusza tabu, jak jest tysiąc pierwszy to tylko żenada. Nikt was nie zauważy. Zmarnowaliście pół godziny życia kilkudziesięciu widzom, nic nikomu nie dając w zamian. Nawet czemuś tak żałosnemu jak Nieznalska do pięt nie sięgacie. Jesteście panowie sto tysięcznym artykułem z Wyborczej, tyle że przedstawionym na bruku.
Kpić z narodu można, często trzeba. Obok tej żenady made in Poland trzech Finów w przezabawny sposób przedstawiło swój kraj. Śmiali się wszyscy, cały czas. Pewnie coś poszargali, ale tak że było to śmieszne, fajne, wciągało. Bawili się świetnie wszyscy. Dziś obejrzałem sobie na DVD kawałek kabaretu Potem, jadący ile wlezie po naszym Weselu i naszym Krakowiaczku. Ale śmiesznie i na poziomie, na poziomie takim że nie chodzi o opcję, ale o żart.
Nie wystarczy udawać kretyna, szarpać flagi i rzucać wyzwanie. Trzeba warsztatu, pomysłu, klasy. Bo tak to pozostanie się nikim, zamiast kretyna udawać stajecie się kretynami. Ideologiczna słuszność nie wystarczy.
32
BLOG





Komentarze
Pokaż komentarze (2)