Z korytarzy znikną również wózki rozwożące kanapki i napoje, a nawet maszyny z batonikami. Wszystko po to, żeby nie drażnić widokiem jedzenia muzułmańskich pracowników i pacjentów. W połowie września zaczyna się bowiem święty dla muzułmanów miesiąc - ramadan. W jego trakcie wyznawcy Allaha muszą pościć od świtu do zmierzchu. (...)
Brytyjskie Towarzystwo Skautyzmu zabroniło ostatnio swoim podopiecznym jedzenia kiełbasek z ogniska, co było odwieczną tradycją na harcerskich obozach. Powód: widok skwierczącej na ogniu wieprzowiny mógłby urazić uczucia muzułmanów.
Od tego roku skauci podczas wypraw muszą się więc zadowolić wegetariańskimi potrawami z plastikowych pudełek. - Dzieci są zachwycone - przekonują przedstawiciele Towarzystwa. W rzeczywistości jednak skauci, z którymi rozmawiali brytyjscy dziennikarze, są bardzo zawiedzeni.
Podobne przykłady można mnożyć. Kilka miesięcy temu w jednej z angielskich szkół zabroniono dzieciom śpiewać piosenkę o trzech świnkach (świnia to dla muzułmanów nieczyste zwierzę) i zamiast tego kazano zaśpiewać o "trzech szczeniaczkach". W brytyjskich szkołach nauczyciele unikają również mówienia o Holokauście, żeby nie wywołać gniewnej reakcji muzułmańskich uczniów i wzrostu antysemickich nastrojów. (...)
Tekst z Rzepki: Link
Czy Wielka Brytania będzie pierwszym kalifatem w Europie Zachodniej?
Dlaczego Polacy, skoro jest ich tak dużo tam, nie mają jakiś specjalnych praw dot. naszej kultury i wiary?
No i czy tylko ja widzę obłudę organizacji opowiadających się za wielokulturowością? Wielkie słowa, a w rzeczywistości większość z inicjatyw na rzecz wielokulturowości jest:
- śmieszna
- godzi w kulturę innych (w powyższym przypadku Brytyjczykow)
- obliczona na wieloletni plan poszerzenia wpływow organizacji islamskich w Europie (tylko moje podejrzeżnia spiskowe)



Komentarze
Pokaż komentarze (10)