Już wiele razy, nasi managerowie, zarządzający, politycy, wszyscy, którzy zajmują wysokie stołki w ministerstwach, spółkach skarbu państwa etc. udowodnili że są mistrzami w swoim fachu. Potrafią jak mało kto z czegoś zrobić nic. To nic że spółka bankrutuje, ważne że ma jeszcze kasę na odprawę prezesowi.
Tym razem popis dali wojskowi mistrzowie świata i okolic.Jak podają dzisiejsze gazety, dwóch z dziesięciu polskich pilotów naszych C-130 złożyło wypowiedzenia.
Niby nie dużo bo raptem 20 %. Więc tu nadal jesteśmy na plusie - 20 % ze 100% to raptem jedna piąta - nie jest źle ! I tu zapewne nasi mistrzowie świata woleli by poprzestać na liczeniu, ale niestety nie da się.
Trzeba też wziąć pod uwagę koszty wyszkolenia takiego pilota. Wynosi on ok 450.000 usd, w przeliczeniu na nasze swojskie pln daje to około 1.500.000 ( półtora miliona ) !
Według decydentów jednak bardziej się opłaca wyrzucić 3 mln pln, niż zatrzymać w służbie tych pilotów. Dla czego odchodzą ? Brak awansów (a co za tym idzie podwyżek płac) oraz planowane zmiany w systemie emerytalnym na niekorzyść zainteresowanych.
Ja jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, jak to wyszło, że bardziej opłaci się przyjąć ich wypowiedzenia niż dorzucić im te kilkaset złotych miesięcznie. Nie mam pojęcia o jakiej kwocie mówimy, ale zakładam zapewne duuuużo na wyrost, że są to podwyżki ( związane z awansem na wyższy stopień ) rzędu kilkuset złotych. Załóżmy optymistycznie, że wiązało by się to z podwyżką o 500 pln miesięcznie. I tu wracamy do matematyki.
Zakładając podwyżkę o 500 pln tym 2 pilotom wychodzi na to, że jednak się opłaca ich zwolnić i zmarnować te 3 mln pln wydane na szkolenie. Podwyżki to 12,000 pln rocznie. Jak to się ma do 3 mln pln ? Jak 1 do 250 !
Brawo ! O to przykład prawidłowego rachunku ekonomicznego - po naszemu.
A może na miejsce tych dwóch wyszkolmy dwóch kolejnych, przecież to się opłaca.



Komentarze
Pokaż komentarze